pl

Blogi użytkownika

  • Save this on Delicious
Wyniki wyszukiwania tagów dla: "praca"

Związek w pracy


W pracy spędzamy większą część dnia, co sprawia, że siłą rzeczy z naszymi współpracownikami widzimy się dużo częściej niż z przyjaciółmi i znajomymi. Często koleżanki czy koledzy z biurka obok stają się powiernikami naszych, także prywatnych problemów. Taka bliskość sprzyja budowaniu relacji – także tych intymnych. Czy związek w pracy to dobry pomysł? Co zrobić, by spotykając miłość w pracy nie stracić … i pracy, i uczucia?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS w 2011 roku 34% związków miało swój początek w miejscu zatrudnienia. Oznacza to, że co trzeci pracujący Polak wszedł w dłuższą bądź krótszą relację z osobą poznaną w pracy. Związek zawarty w pracy obarczony jest kilkoma ryzykami, w tym tymi związanymi z efektywnością pracy i przelewaniem prywatnych emocji na grunt zawodowy. Przedstawiamy sześć porad, które pozwolą na łączenie związku i pracy.


1. Firmowe reguły na pierwszym planie

Każda organizacja jest inna, dlatego warto zapoznać się z wewnętrznymi zasadami regulującymi związki między współpracownikami, w tym także te bardziej intymne.

Kodeks pracy nie reguluje zasad związanych z emocjami w pracy. Co oznacza, że nie ma prawnych zasad dotyczących związków w pracy, do których mogą się odnosić pracodawcy. Pracodawcy nie mogą także zabronić nam, mówiąc wprost, zakochania się we współpracowniku. Mogą jednak regulować zasady współżycia firmowego, co oznacza, że pracodawca może oczekiwać od nas np. tego, że nie będziemy się afiszować z naszym związkiem.

Alina Rokita, adwokat w Grupie Pracuj

Nie bez znaczenia pozostaje także miejsce, w którym jesteśmy zatrudnieni. Na pewno inne zasady będą nas obowiązywać w przypadku pracy w administracji publicznej, a inne w pracy w kreatywnym zespole agencji reklamowej, gdzie emocje są jednym ze składników procesu tworzenia.


2. Dyskrecja dobra na wszystko

Nie ma potrzeby wysyłać do współpracowników maila o treści „Jesteśmy razem!”. Prawda jest taka, że albo nie będzie ich to interesować, albo dostarczymy im tematu do plotek na nasz temat. Taką samą radę dla czytelników swojej książki o pracy i związkach ma Lynn Taylor, amerykańska psycholog biznesu. Zwraca ona uwagę, że szczególnie w początkowej fazie związku warto postawić na dyskrecję. Dopiero jeśli związek przetrwa próbę czasu wspólnie z partnerem możemy zastanowić się nad tym komu, kiedy i w jakich okolicznościach należy powiedzieć o związku.


3. Wspólne zasady

Psychologowie radzą, aby na samym początku wspólnie z partnerem ustalić zasady i odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań. Jak zachowujemy się wobec siebie w pracy? Czego od siebie wzajemnie oczekujemy? Co zrobimy jeśli związek nie przetrwa próby czasu? Pozwoli to uniknąć późniejszych niezręcznych sytuacji i zapobiegnie potencjalnym kłótniom. Lynn Taylor podkreśla, że ustalenie zasad pozwoli przygotować się na trudne, nagłe sytuacje, a o takie w pracy nie trudno.

Związek dwojga ludzi w pracy, to zawsze coś atrakcyjnego dla pozostałych współpracowników. Wypracowanie wspólnego frontu – ustalenie o czym i jak mówimy pozwoli nam uniknąć niepotrzebnych plotek i nadmiaru emocji w pracy. 

Sylwia Sosnowska, HR Manager w Grupie Pracuj


4. Czułość? Tak. Ale nie w godzinach pracy!

Praca nie jest najlepszym miejscem na okazywanie czułości. Niezależnie od tego czy spotykamy się w firmowej kuchni, czy na lunchu w godzinach pracy czy też razem bierzemy udział w spotkaniu służbowym – czułość najlepiej odłożyć na później.

Okazywanie sobie czułości w miejscu pracy stawia naszych współpracowników w niezręcznej sytuacji. Oszczędźmy im tego, bo mogą wkrótce zacząć nas unikać, co może przełożyć się nie tylko na relacje koleżeńskie, ale i zawodowe. Nasz szef też niekoniecznie chce patrzeć na to, jak trzymamy się za ręce w trakcie służbowego spotkania.

Sylwia Sosnowska, HR Manager w Grupie Pracuj


5. Profesjonalizm przede wszystkim

Profesjonalne zachowanie wymaga, aby bez względu na prywatny układ przestrzegać biznesowej etykiety – nie możemy pozwolić, by np. nieporozumienia z partnerem wpłynęły na relację zawodową. Podobnie jak czułości, kłótnie, złośliwości czy uszczypliwości trzeba pozostawić za biurowymi drzwiami. Zasada ta działa również w drugą stronę – uczucie nie powinno sprawiać, że w biznesowej sytuacji w jakiś sposób faworyzujemy partnera.

 
6. I na koniec… czy warto pracować razem?

Eksperci przestrzegają, że połączenie związku i spraw zawodowych to nie zawsze dobry pomysł – a już szczególnie w przypadku relacji przełożony-pracownik. Może to źle wpłynąć zarówno na zawodowe, jak i prywatne życie. Aby unikać plotek i pomówień w biurze, a awantur w domu, warto zastanowić się, czy wspólna praca nam służy. Może lepiej postarać się o zmianę pracy albo przynajmniej działu? Wtedy oddzielanie życia prywatnego od zawodowego z pewnością stanie się prostsze.

7. Zobacz przykładowe oferty pracy z podziałem na miasta:


dodano przez

Anna Lis


Grupa Pracuj inwestuje w Coders Lab

Grupa Pracuj, zainwestowała w Coders Lab. Dzięki nawiązanej współpracy Coders Lab poszerzy swoją ofertę zamieniając się ze szkoły programowania w szkołę IT i umożliwi swoim absolwentom jeszcze szybszy start kariery w branży IT.

  • Grupa Pracuj to wiodący dostawca rozwiązań wspomagających firmy w rekrutacji, utrzymaniu i rozwoju pracowników w Europie Centralnej. 
  •  Coders Lab to największa polska szkoła programowania, która przekształca się w szkołę IT
  •  Ośmiu na dziesięciu absolwentów Coders Lab w ciągu trzech miesięcy od zakończenia kursu znajduje pierwszą pracę w nowym zawodzie. Współpraca Coders Lab z Grupą Pracuj pozwoli na jeszcze szybsze połączenie absolwentów z pracodawcami.
  •  Grupa Pracuj będzie szukać kolejnych inwestycji w obszarze nowoczesnej edukacji.

W ramach umowy inwestycyjnej Grupa Pracuj, właściciel m.in. serwisu Pracuj.pl, objęła mniejszościowy pakiet udziałów w spółce Coders Lab. Inwestycja jest odpowiedzią nie tylko na rozwijający się rynek IT, ale też na rosnącą rolę prywatnych szkół zawodowych w kształceniu kadr na potrzeby nowoczesnej gospodarki.

Wśród miliona specjalistów IT mieszkających w Europie Środkowo-Wschodniej, aż 250 tysięcy pracuje w Polsce, wynika z badania „Central & Eastern Europe Developer Landscape 2017”. Jednocześnie w naszym kraju brakuje ok. 50 tysięcy takich fachowców. 

Oferta Coders Lab to odpowiedź na powiększający się niedobór specjalistów, na który cierpi obszar IT. Ale na tę inwestycję patrzymy także szerzej. Rozwój technologii niesie za sobą zmiany na rynku pracy, wiele poszukiwanych obecnie specjalizacji powstało w ostatnich 10-15 latach. System edukacji reaguje na te zmiany z opóźnieniem, a programy szkoleniowe czy kursy prowadzone przez takie firmy jak Coders Lab to ciekawa i przyszłościowa alternatywa dla oferty dużych uczelni. Będziemy szukać możliwości kolejnych inwestycji w obszarze nowoczesnej edukacji, i kolejnych synergii np. z serwisem Pracuj.pl.

Maciej Noga, członek zarządu Grupy Pracuj, odpowiedzialny m.in. za akwizycje w spółce

Szkoła programowania Coders Lab została uruchomiona w 2013 r. przez braci: Marcina Tchórzewskiego, doktoranta SGH oraz Jacka Tchórzewskiego, absolwenta informatyki na Politechnice Warszawskiej. Obydwaj szybko dostrzegli spory rozdźwięk pomiędzy potrzebami rynku pracy, a możliwościami krajowego systemu edukacji IT. Polskie uczelnie kształcą dobrych fachowców informatycznych, ale liczba absolwentów tych kierunków jest za niska w stosunku do zapotrzebowania pracodawców. Szkoła programowania w formie bootcampu była zatem jednym ze sposobów uzupełniania braków kadrowych w branży IT. Szkoła, działająca obecnie w ośmiu miastach, wykształciła dotąd ponad 1500 programistów webowych.

Nasi absolwenci to ludzie ambitni, którzy potrafią poświęcić kilkanaście tygodni tylko na naukę programowania. Większość z nich nie miała wcześniej żadnej styczności ze światem IT, ale we wstępnych testach i w fazie przygotowania sprawdzamy ich predyspozycje.

Marcin Tchórzewski, CEO Coders Lab

Obecnie ośmiu na dziesięciu absolwentów Coders Lab w ciągu trzech miesięcy od zakończenia kursu znajduje pierwszą pracę w nowym zawodzie. Współpraca Coders Lab z Grupą Pracuj pozwoli na jeszcze szybsze połączenie absolwentów z pracodawcami.

Dzięki danym z serwisu Pracuj.pl szkoła będzie też mogła lepiej dopasować ofertę swoich kursów do zmieniających się potrzeb rynku IT, przewidując trendy zapotrzebowanie na specjalistów w konkretnych technologiach, w poszczególnych miastach.

Ponadto Coders Lab dzięki kontaktom Grupy Pracuj zwiększy liczbę kursów organizowanych we współpracy z firmami  IT, którym zależy na skutecznej rekrutacji dużej liczby specjalistów. Takie dedykowane kursy są zwykle dofinansowywane przez potencjalnego pracodawcę albo zawierają gwarancję zatrudnienia. Inwestycja zakłada też współpracę działów sprzedaży Grupy Pracuj i Coders Lab.

Zobacz też oferty pracy z podziałem na lokalizacje:




Większościowym udziałowcem pozostają założyciele szkoły, Marcin i Jacek Tchórzewscy. Strony nie ujawniają kwoty transakcji.

CL_GP_infografika.png

Dodano przez
Anna Lis


chcemy podwyżek wynagrodzeń!


wyniki 26. edycji sondażu „monitor rynku pracy” instytutu badawczego randstad

Polscy pracodawcy już od kilku lat nie przeżywali takiej presji płacowej. Aż 51% respondentów badania „Monitor Rynku Pracy”, prowadzonego od ponad 6 lat przez firmę doradztwa personalnego Randstad, oczekiwałoby z nowym rokiem podwyżki wynagrodzenia. Dodatkowo 56% spodziewa się premii. To kolejne dowody na to, że rynek pracy ma się dobrze – z punktu widzenia pracowników oraz dobrze płacących pracodawców.

praca od ręki

Ostanie miesiące minęły w Polsce pod znakiem kolejnych rekordów minimalnej stopy bezrobocia. Porównując rok do roku to już trzy i pół roku spadku tego wskaźnika. Te twarde dane odciskają swoje piętno na subiektywnej ocenie pracowników ich pozycji na rynku pracy, którą ilustruje nam badanie „Monitor Rynku Pracy”, przygotowywane przez firmę doradztwa personalnego Randstad. Najmocniej ten wpływ jest odczuwalny w ocenie szans znalezienia innej pracy w przypadku, gdyby pracownik odszedł lub został zwolniony przez poprzedniego pracodawcę. 83% respondentów znad Wisły deklarowało, że w ciągu półrocza byłaby w stanie znaleźć nowe miejsce zatrudnienia, a ponad 3/4 – że byłaby to praca nie gorsza niż obecna. To wyniki nie spotykane w liczącej już 6,5 roku historii badania w Polsce. A przy tym pobiliśmy wszystkie kraje europejskie, i to zarówno w przypadku dostępności jakiejkolwiek pracy (tu na podium znalazły się jeszcze Czechy i Austria), jak i pracy zbliżonej do poprzedniej (Czechy i Szwecja).

pobierz pełny raport »

Ta dostępność pracy nie wpłynęła jednak istotnie na poprawę poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego. Polska mimo, że spadła o jedno miejsce w rankingu krajów, w których największa część kadr obawia się zwolnienia, jednak ciągle w zestawieniu krajów ze starego kontynentu znajdowała się w czołówce – niemal 1/3 badanych deklarowała taki niepokój. Większy odsetek zarejestrowano w Grecji (40%), Włoszech (35%), Wielkiej Brytanii i Hiszpanii (po 33%), a średnia europejska wynosiła 28%. Warto przy tym zwrócić uwagę, że pod względem silnej obawy o utratę pracy nasz kraj z odsetkiem aż 10% respondentów znajdował się na drugim miejscu pośród europejskich państw – ustępując tylko Grecji (12%).

Jak wskazuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan: „Optymizm pracowników co do możliwości znalezienia nowego zatrudnienia rośnie w Polsce od czterech lat i osiągnął  poziom najwyższy w UE. Jest to uzasadnione, ponieważ zapotrzebowanie na pracowników rośnie. Jednocześnie Polacy wyrażają silniejszą niż średnio w UE obawę przed utratą pracy. Obawa o utratę pracy a jednocześnie przekonanie o możliwości znalezienia nowego zatrudnienia są uzasadnione, ponieważ polska gospodarka transformuje się szybciej niż większość gospodarek europejskich, a to wymaga większej mobilności pracowników. W Polsce obawia się utraty pracy 32% pracowników, podczas gdy w Czechach zaledwie 19%. Ale za to w ciągu 25 lat transformacji PKB na mieszkańca w Polsce wzrósł o 212%, a w Czechach tylko o 144%. Indeks mobilności pracowników w Polsce nieco się obniżył, ale nadal jest wyższy od średniej europejskiej. Niestety, wysokiej mobilności osób pracujących towarzyszy bardzo niski wskaźnik aktywności zawodowej. Zaledwie 51% dorosłych Polaków pracuje zawodowo, a obniżenie wieku emerytalnego jeszcze ten wskaźnik obniży.”

mniej mobilności

Polscy pracownicy są ruchliwi, bo niejako muszą tacy być, biorąc pod uwagę specyfikę naszego rynku pracy. Pokazuje to dobrze wskaźnik rotacji, czyli odsetek deklaracji badanych o tym, że w ciągu ostatniego półrocza faktycznie zmienili pracodawcę lub stanowisko u dotychczasowego pracodawcy. Nasz kraj od kilku lat znajduje się w ścisłej czołówce, a w ostatniej edycji - z wynikiem na poziomie 24% - znowu ustąpił jedynie Wielkiej Brytanii (27%). Rok temu wskaźnik ten w naszym kraju miał identyczną wartość, a dwa lata temu był o 1 punkt procentowy wyższy.

Wskaźnik rotacji spada jednak w naszym kraju już drugi kwartał z rzędu, a dodatkowo najniższy od trzech lat jest wskaźnik mobilności – wynosił w najnowszej edycji jedynie 105 punktów. Było to ciągle wyraźnie więcej niż średnia dla całej Europy (100 pkt), ale kwartał temu było to 111 punktów, a kwartał wstecz – 110 punktów. 

Jak wskazuje Monika Hryniszyn, Członek Zarządu i Dyrektor Personalna Randstad: „Spadek indeksu mobilności oznacza kurczenie się grupy osób sygnalizujących swoją gotowość do zmiany firmy, w której są zatrudnieni. Faktem jest jednak, że tego rodzaju zmiana ma miejsce na całym kontynencie – europejski wskaźnik jeszcze pół roku temu szacowano na 102 punkty – teraz ma 100. Co może stać za tymi spadkami w naszym kraju? Z jednej strony intensywne transfery pracowników między firmami trwają już co najmniej od początku 2016 roku i częściowo już ta potrzeba zmiany się nasyciła. Z drugiej strony widzimy, że oczekiwania finansowe kandydatów są wyższe i część firm nie może im podołać – w efekcie kandydaci nie mając oczekiwanej oferty nie zmieniają pracy i ma to odbicie o ograniczeniu rotacji.”

u nas lepiej, w gospodarce – któż to wie?

Początek roku to oczywiście czas oceny ubiegłych miesięcy i prognozowania przyszłości. W 34 krajach, w których Randstad przeprowadza to badanie, rok temu 58% respondentów przewidywało, że 2016 rok będzie lepszy niż poprzedni, a w najnowszej edycji 52% przewidywało, że 2017 rok będzie lepszy niż 2016. W Europie te wskaźniki wynosiły odpowiednio 56% i 46%, a w Polsce – 52% i 46%. Oznacza to, że z punktu widzenia pracowników – nie mamy jasności dotyczącej przyszłości gospodarczej kraju i jesteśmy wszyscy bardziej ostrożni niż rok temu.

Jednak bliższa ciału koszula, a pracownicy lepiej znają swoje własne firmy niż mieszające się wpływy w makroekonomii. Globalnie 61% respondentów oceniało, że ich pracodawca radził sobie lepiej w 2016 roku, niż w roku 2015, a 68% oczekuje, że 2017 będzie jeszcze lepszy. W Europie wskaźniki te wyglądały odpowiednio 62% i 66%, natomiast w Polsce – 65% i 72%. W bardziej różowych barwach przyszłość swoich pracodawców oceniali w UE tylko Szwedzi, Włosi i Hiszpanie. Można się więc spodziewać, że zdaniem respondentów w ich firmach będzie się działo raczej lepiej niż rok temu – i ten optymizm rósł, ale cała lokalna gospodarka będzie raczej w stagnacji – i tu oceny ulegały pogorszeniu.

„Żyjemy w erze chaosu informacyjnego, z którego wybijają się informacje o najsilniejszym zabarwieniu emocjonalnym. Łatwiej zapamiętać nam fakty i komentarze, które napawają nas lękiem – dlatego przyszłość wydaje się nam zwykle bardziej niepokojąca niż faktyczny zestaw danych, jaki możemy wykorzystać do prognoz. Tymczasem nasze najbliższe otoczenie znamy całkiem dobrze i koniunkturę w naszej branży oraz naszym przedsiębiorstwie wyczuwamy na podstawie setek szczegółów – dlatego paradoksalnie ocena z takiej bardziej ograniczonej perspektywy może być mniej myląca niż prognoza pracowników dotycząca całej gospodarki” – zauważa Łukasz Komuda, ekspert ds. rynku pracy w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych i redaktor portalu Rynekpracy.org.

pod presją płacową

Pozytywne spojrzenie w przyszłość ma zarówno plusy, jak i minusy. Optymizm przekłada się na decyzje konsumpcyjne, ale i na presję płacową. Pod koniec 2016 roku aż 51% badanych polskich pracowników spodziewa się podwyżki, a niezależnie od tego 56% oczekiwało premii. Pod względem wzrostu pensji większe apetyty mieli w Europie tylko Szwedzi (65%) i Brytyjczycy (59%), a jeśli chodzi o premie – tylko Węgrzy (57%).

Takiej presji płacowej pracodawcy nie czuli od czterech lat, gdy na podwyżki liczyło 59% badanych, a na premie – 46%. W końcu 2013 roku podwyżki miesięcznych wynagrodzeń spodziewało się 36% polskich badanych, w 2014 roku – 40%, a w 2015 roku – 49%. W przypadku premii było to odpowiednio 43%, 50% i 54%. Trzeba jednak pamiętać, że były to życzenia czy też oczekiwania, a nie faktycznie realizowane zwiększenie wynagrodzeń. Dla wielu pracowników pragnienia te nie ziściły się, a jedynie kumulowały z upływającym czasem.


Dodano przez :
Pozdrawiam
Anna Lis
NextJobs - World Group
Account Manager
e-mail: annalis@nextjobs-group.com
Our Websites Network:
https://next-jobs24.com
https://pl.next-jobs24.com
https://uk.next-jobs24.com
https://at.next-jobs24.com
https://de.next-jobs24.com
https://au.next-jobs24.com


do końca lata zatrudnienie nadal będzie rosło. rosną też oczekiwania kandydatów do pracy.


wyniki 33. edycji sondażu instytutu badawczego randstad i TNS polska

W nadchodzącym półroczu co trzecia firma planuje zwiększyć zatrudnienie. Czy plan ten uda się zrealizować nie jest jednak pewne, bo jak pokazuje najnowsze badanie „Plany Pracodawców” realizowane przez firmę doradztwa personalnego Randstad, aż 72% przedsiębiorstw sygnalizuje, że pozyskanie nowych pracowników jest wyraźnie trudniejsze niż jeszcze dwa lata temu. Aż 9% firm w ogóle nie finalizuje prowadzonych rekrutacji. W tej rzeczywistości rola reputacji firmy zdaje się być mocno niedoceniana - blisko połowa polskich firm nie interesuje się wizerunkiem, jaki jest im przypisywany jako pracodawcom. 

rośnie przewaga gospodarczych pesymistów

To już czwarty kwartał z rzędu w którym polscy pracodawcy zachowują powściągliwe nastroje odnośnie przyszłości naszej gospodarki i odsetek głosów optymistycznych odnośnie koniunktury w kolejnym półroczu (18%) zostaje przeważony bardziej pesymistycznym nastawieniem (22%). Jeszcze kwartał temu optymizm wykazywało 20% respondentów, a pesymizm – 22%. Przewaga pesymistów nad optymistami wzrosła więc z dwóch do czterech punktów procentowych.

pobierz pełny raport »

Obawa o kondycję gospodarki nie wynika jednak z zaniepokojenia o sytuację własnego miejsca pracy. 66% pracodawców oceniało stan swoich finansów na dobry lub bardzo dobry (kwartał temu: 68%), a źle lub bardzo źle postrzegało swoją sytuację jedynie 4% (kwartał temu: 5%). Pierwszy z wymienionych wskaźników trzyma się na poziomie powyżej 65% od 7 kwartałów. Złych i bardzo złych ocen jest mniej niż 7% już od 10 kwartałów. Możemy więc mówić, że w perspektywie firm, dobry okres dla biznesu trwa już blisko dwa lata.

Jak podkreśla Tomasz Pisula, Prezes Zarządu PAIH: „Mimo ostrożnych nastrojów wśród pracodawców, I kwartał 2017 r. przynosi serię bardzo dobrych odczytów z polskiej gospodarki. Potwierdzają one, że przełom roku przyniósł wyraźne ożywienie w gospodarce i jej powrót na ścieżkę wzrostu powyżej 3% PKB. Szczególnie cieszy rekordowe zatrudnienie w gospodarce, a także odczyt wskaźnika PMI dla przemysłu, który wyniósł w lutym 54,2 pkt., sygnalizując znaczną poprawę warunków gospodarczych. W pierwszym półroczu na skutek nowych projektów infrastrukturalnych przyspieszą też inwestycje publiczne. W sektorze przedsiębiorstw liczymy natomiast na polskich eksporterów, dla których inwestycje będą odpowiedzią na rosnący popyt zagraniczny.” 

za nami podwyżkowe rekordy, ale nadchodzące półrocze też zapowiada się bardzo dobrze 

Za dobrą sytuacją ekonomiczną przedsiębiorstw idą plany ekspansji i rozwoju. 35% badanych informowało, że w nadchodzącym półroczu zamierza zwiększyć zatrudnienie, podczas gdy tylko 6% sygnalizowało redukcję załogi. Różnica (29 punktów procentowych) tylko dwukrotnie w historii badania była wyższa – dwa i cztery kwartały wcześniej wynosiła równo 30 punktów.

Tak jak w poprzednich kwartałach, branżami sygnalizującymi najczęściej zapotrzebowanie na nowych pracowników były: transport, gospodarka magazynowa i łączność (47%) oraz przemysł (43%). Całe czas bardzo mocne prognozy rozwoju dotyczą też sektora nowoczesnych usług dla biznesu, tzw. SSC/BPO (56%).

Trudniejsze niż niegdyś zapotrzebowanie na nowych pracowników sprawiło, że aż 46% firm zdecydowało się podnieść wynagrodzenia w okresie minionych 6 miesięcy. Tylko raz w historii badania większy odsetek przedsiębiorców wspominał o dokonanych już zwiększonych wynagrodzeniach. Badanie przynosi także informację o tym, jaką część pracowników mogła objąć ostatnia podwyżka wynagrodzeń minimalnych, jaka miała miejsce 1 stycznia tego roku. W przypadku 10% przedsiębiorstw minimalne stawki zarabia ponad połowa pracujących, a 31% wskazało, że jest to do 1/10 kadry. Największy udział firm - 41% wskazało, że nie zatrudnia osób, które otrzymywałyby minimalne wynagrodzenie.

kandydaci chcą więcej, niż po prostu ofertę pracy

Czy w nadchodzącym półroczu możemy spodziewać się kolejnych podwyżek? 36% respondentów odpowiedziało na to pytanie pozytywnie, podczas gdy tylko 1% spodziewało się obniżania wynagrodzeń (kwartał wcześniej: 2%). W ośmioletniej historii badania tylko raz większa grupa pracodawców przewidywała podwyżki: w poprzednim kwartale (44%). Pamiętając o tym, że wynagrodzenia w wielu firmach podwyższane są na początku roku, łatwo uznać, że najbardziej aktualne dane pokazują raczej utrzymanie zjawiska presji płacowej. Wystarczy wspomnieć, że rok temu podwyżki przewidywało 30% firm, dwa lata temu – 28%, a trzy lata temu – 22%, a cztery lata temu, w 2013 roku było to raptem 11%.

„Na rynku pracy w dalszym ciągu widoczna jest dobra koniunktura. Styczniowa stopa bezrobocia wyniosła zaledwie 8,6%, to tylko 0,4 pkt. proc. więcej niż w rekordowym pod tym względem październiku 2016, a przecież zwykle na przełomie roku bezrobocie wyraźnie wzrasta. Jednak, pomimo zimy, popyt na pracę utrzymuje się na wysokim poziomie. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw jest rekordowo wysokie, ale ten rekord może zostać wkrótce pobity. Jak wynika z Planów Pracodawców, firm deklarujących zwiększanie zatrudnienia było aż o 29% więcej niż tych, które zwalniają. Potwierdzają to dane z urzędów pracy, gdzie tylko w styczniu zgłoszono niemal 123 tys. ofert zatrudnienia. W takich warunkach nie dziwi rosnąca presja płacowa. Firmy muszą oferować wyższe wynagrodzenia, jeżeli chcą przyciągnąć kandydatów. Muszą też podnosić płace swoim pracownikom, żeby ich w zatrudnieniu utrzymać. Dlatego w styczniu wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw przyspieszył do 4,3% r/r.”- komentuje Grzegorz Baczewski, Dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy Konfederacji Lewiatan

Presję płacową dostrzec można nie tylko pośrednio za sprawą planowanych podwyżek już zatrudnionych, ale może nawet częściej – na bazie oczekiwań kandydatów do pracy. 92% ankietowanych informowało, że obserwuje coraz większe oczekiwania płacowe osób starających się o zatrudnienie, 81% – że na rynku jest niewielu kandydatów spełniających stawiane warunki, 78% – że coraz trudniej o ludzi w ogóle chętnych do pracy, a 62% zwróciło uwagę, że kandydaci stawiają warunki rodzaju umowy o pracę, szkoleń, dodatkowych benefitów itd. Ogółem aż 72% pracodawców oceniło, że trudności w rekrutacji wzrosły w porównaniu do sytuacji sprzed dwóch lat. Aż 9% badanych firm nie zatrudniło w ogóle potrzebnych pracowników nie znajdując odpowiednich kandydatów na rynku pracy (przed rokiem było to 8%, a przed dwoma 5%).

reputacja – nie tylko dla dużych graczy

Badanie Randstad zajęło się również obszarem reputacji firmy jako pracodawcy. 14% respondentów deklarowało, że reputacja ich firmy jest bardzo dobra, 62% – że dobra, 19% – ani dobra, ani zła, a tylko 1% – że zła. Z drugiej jednak strony aż 45% firm nie potrafi wskazać sposobu, w jaki tę reputację bada, a najczęściej stosowaną metodą jest monitoring opinii o firmie w internecie. Może to sugerować, że ocena własnej reputacji nierzadko jest odbiciem samopoczucia kadry zarządzającej, a nie faktyczną analizą opinii o przedsiębiorstwie.

Tylko 9% przedsiębiorstw w Polsce prowadziło badania swojego wizerunku jako pracodawcy w ubiegłym roku, a w tym zamierza to robić 13% – przy czym odsetek ten rośnie do blisko 50% w przypadku dużych podmiotów. 34% respondentów widzi sens prowadzenia podobnych zorganizowanych działań, ale aż 61% nie uważa, by były one szczególnie potrzebne.

„Wyniki naszego badania pokazują, jak jeszcze niewiele firm łączy odczuwane trudności w pozyskiwaniu nowych kadr z pracą nad własną reputacją." – zauważa Monika Hryniszyn, Dyrektor Personalna Randstad. –„Niskie zainteresowanie własną reputacją jako pracodawcy wynika zapewne po części z przyzwyczajenia do dawnej sytuacji, w której to przede wszystkim kandydat miał się starać o przyjęcie do pracy. Tymczasem tzw. rynek pracownika drastycznie zmienił układ sił i kandydaci mają coraz większy wybór ofert. O ile jeszcze widzimy większe zainteresowanie reputacją w gronie dużych firm, to niknie ono w przypadku małych i średnich, których udział na rynku jest przecież znaczący. W ich przypadku zasięg reputacji nie jest specjalnie duży, jednak może być wręcz śmiertelny dla przedsiębiorstwa. Dodatkowo kandydaci do pracy mają teraz niemal nieograniczone możliwości sprawdzenia i weryfikacji opinii o danym podmiocie gospodarczym, a jeśli kiedykolwiek tę reputację sprawdzają, to właśnie podczas poszukiwania nowego miejsca zatrudnienia. Dlatego właśnie weryfikacja i kształtowanie wizerunku pracodawcy, powinny być w obecnej sytuacji rynkowej traktowane jako działania o charakterze strategicznym dla każdej firmy.”


Dodano przez :

Anna Lis

Pozdrawiam
Anna Lis
NextJobs - World Group
Account Manager
e-mail: annalis@nextjobs-group.com
Our Websites Network:
https://next-jobs24.com
https://pl.next-jobs24.com
https://uk.next-jobs24.com
https://at.next-jobs24.com
https://de.next-jobs24.com
https://au.next-jobs24.com


noworocznych podwyżek pensji spodziewa się ponad 1/3 Polaków, na premię czeka nieco większa grupa


30. edycja badania monitor rynku pracy

Presję płacową ze strony pracowników firmy najdobitniej mogą poczuć na początku roku. W większości przedsiębiorstw to czas na weryfikację poziomu wynagrodzeń oraz roczne premie. 35% polskich pracowników liczy na noworoczną podwyżkę pensji, nieco więcej spodziewa się jednorazowej premii lub nagrody – wynika z najnowszej edycji „Monitora Rynku Pracy”, sondażu realizowanego kwartalnie przez Instytut Badawczy Randstad. Na rynku odczuwamy też stabilizację poziomu rotacji, choć w niektórych grupach zawodowych (np. wśród inżynierów) stanowisko zmienił co drugi ankietowany. I często w tych samych grupach potrzeba zmian nie będzie słabła.

po noworoczne nagrody najchętniej ustawia się kadra zarządzająca

Nieco ponad 1/3 badanych pracowników wraz z początkiem 2018 roku spodziewa się wzrostu swojego wynagrodzenia. Znacznie częściej podwyżek wypatrują mieszkańcy zachodnich regionów (43%), ale także w województwach wschodnich ten odsetek jest wyższych niż średnia i wynosi 37%. Wzrost swoich pensji na początku roku częściej sygnalizują kobiety (38%) i najmłodsi pracownicy poniżej 30 roku życia (43%). Podwyżek spodziewają się przede wszystkim kierownicy średniego szczebla (43%), technicy i robotnicy wykwalifikowani (40%) oraz mistrzowie i brygadziści (40%).

Poprawa koniunktury gospodarczej jest widoczna przede wszystkim w rosnącej rywalizacji o wysokowykalifiwkoanych specjalistów odpowiedzialnych za rozwój i nadzór nad jakością procesów. Brakuje także pracowników w pracach prostych, których zatrudnia się w przypadku nagłej potrzeby zwiększenia produkcji. Dlatego zarządzający coraz częściej skłonni są oferować znacznie wyższe wynagrodzenia, czym zachęcają do zmiany pracodawcy – komentuje Jakub Gontarek, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Co prawda ponad połowa pracowników deklaruje, że w ciągu ostatniego roku dostała podwyżkę, to jednak 24% ankietowanych u obecnego pracodawcy nie miała jeszcze wzrostu poborów. Ci, którym wynagrodzenia wzrosły, w większości są zadowoleni z poziomu tej zmiany (62%).

 37% pracowników spodziewa się otrzymać na początku roku jednorazową premię lub nagrodę. Najczęściej ankietowani ze wschodnich województw (41%) i mieszkańcy najmniejszych miast (41%). Wśród mężczyzn otrzymanie noworocznej premii deklaruje 39% respondentów, wśród kobiet – 35%. Takie nagrody specjalne są bardziej powszechne wśród najmłodszych pracowników przed 30. rokiem życia (42%).

Najczęściej premii spodziewają się przedstawiciele kadry zarządzającej (52%), kierownicy średniego szczebla (42%) oraz mistrzowie i brygadziści (42%), najrzadziej – inżynierowie (27%).

W dużej mierze tak częste deklaracje podwyżek w przypadku kadry kierowniczej są na początku roku czymś naturalnym, ponieważ część firm uzależnia premie od rocznych wyników przedsiębiorstw i realizacji celów przez pracowników – tłumaczy Monika Hryniszyn, Dyrektor Personalna i Członek Zarządu Randstad Polska. Choć większość pracowników jest zadowolona z poziomu dotychczasowych podwyżek, to wciąż duża jest presja na kolejne, szczególnie w tych zawodach, w których skompletowanie zespołu jest wyzwaniem. O tym, że pracodawcy intensywnie starają się sprostać tej presji, świadczy skala zeszłorocznych podwyżek, która objęła co drugiego ankietowanego. – podkreśla.

w zeszłym roku pracę najczęściej zmieniali inżynierowie, natomiast mistrzowie i brygadziści najlepiej oceniają swoje szanse na pracę w nowym roku

Od dwóch kwartałów obserwujemy stabilizację w kwestii rotacji na rynku pracy. Jeśli spojrzeć szerzej, to z takim trendem uspokojenia mamy do czynienia od roku. Co piąty Polak zmienił w ostatnim półroczu pracę, co czwarty zmienił stanowisko. 20% respondentów wskazujących na zmianę pracodawcy to 9 p.p. mniej niż rekord badania z połowy 2016 roku. W ostatnim okresie najczęściej zarówno pracodawcę, jak i stanowisko zmieniali mieszkańcy dużych ośrodków miejskich o populacji od 50 do 200 tysięcy (odpowiednio: 29% i 30%). Takie decyzje częściej podejmowały też osoby młode przed 30 rokiem życia (36% i 33%). Pracodawcę częściej zmieniały kobiety (24%), niż mężczyźni (17%). Zmiana stanowiska częściej obejmowała natomiast mężczyzn (26%) niż kobiety (24%).

Nowego pracodawcę i nowe stanowisko w ciągu ostatnich 6 miesięcy najczęściej mieli inżynierowie (odpowiednio: 38% i 49%). Firmy zmieniają też często robotnicy niewykwalifikowani (31%) i pracownicy administracyjni (22%). Najrzadziej na nowego pracodawcę decydowali się kierownicy (12%). Stanowisko w obecnej firmie najrzadziej zmieniali natomiast kasjerzy, sprzedawcy i pracownicy obsługi klienta (6%). Na pracę u nowego pracodawcy w ciągu ostatniego półrocza najczęściej decydowały się osoby zatrudnione na podstawie umów cywilno-prawnych.

lepsze warunki pracy głównym motorem rotacji

Gdy pytamy pracowników o powody zmiany pracodawcy, to najczęściej wskazują oni na chęć rozwoju zawodowego (48%) oraz wyższe wynagrodzenie w nowym miejscu zatrudnienia (47%). Na ich decyzje wpływ ma także korzystniejsza forma umowy w nowej firmie (30%) oraz niezadowolenie z dotychczasowego pracodawcy (30%).

Wszystkie czynniki, które składają się na lepsze warunki pracy (wynagrodzenie, forma zatrudnienia, bonusy), są nadal najważniejszym powodem zmiany pracodawcy (64%). Udział tych aspektów w odpowiedziach respondentów od lat systematycznie rośnie. Dla porównania jeszcze 5 lat temu w 2013 roku te czynniki wskazywał co piąty ankietowany.

Zauważalna jest także zmiana postaw pracowników, dla których coraz ważniejsza, obok wzrostu wynagrodzenia, jest poprawa warunków pracy, często związana z niezadowoleniem z obecnego pracodawcy. Jest to symptomatyczne dla rynku pracownika, na którym to firmy poddawane są presji sprostania rosnącym oczekiwaniom zatrudnianych. W tym kontekście powinna cieszyć oczekiwana przez pracowników możliwość rozwoju, której brak jest główną przyczyną zmiany pracy. Dlatego kluczowymi zadaniami dla zarządzających są: tworzenie warunków umożliwiających podnoszenie kwalifikacji oraz taka organizacja procesów, która umożliwi pracownikowi rozwój. To oznacza wyższą produktywność, za która powinien iść oczekiwany przez pracowników wzrost wynagrodzenia – zauważa Jakub Gontarek, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Co piąty ankietowany w obecnym miejscu pracuje krócej niż pół roku. To największa grupa wśród badanych, ale liczna jest również grupa pracowników, którzy ze swoim pracodawcą są związani od ponad 15 lat (16%).

ryzyko utraty pracy nie ulega zmianom, za to szanse na nową pracę rosną

Uczestnicy najnowszej edycji badania raczej nie obawiają się utraty pracy. Takie duże ryzyko dostrzega zaledwie 7% ankietowanych (podobnie jak w poprzedniej edycji). Zdaniem 21% to ryzyko nie jest ani duże, ani małe – podobny był poziom odpowiedzi w poprzednich kilku kwartałach.

Największe ryzyko utraty pracy odczuwają robotnicy niewykwalifikowani (15%), pracownicy handlu i obsługi klienta (14%) oraz wyższa kadra zarządzająca (12%). Częściej pojawia się ono wśród respondentów z grupy wiekowej 30-44 lata (9%).

Na optymizm badanych Polaków nakłada się także postrzeganie szansy na znalezienie nowej pracy. 84% respondentów uważa, że w ciągu pół roku jest w stanie znaleźć jakiekolwiek zajęcie (tylko raz w historii badania notowaliśmy wyższy wynik – w połowie zeszłego roku deklarowało tak o 2 p.p. więcej badanych). 2/3 uczestników najnowszej edycji badania uważa, że przez 6 miesięcy jest w stanie znaleźć pracę co najmniej tak samo dobrą, jak dotychczasowa.

Może to sygnalizować, że w odczuciu Polaków pula lepszych ofert pracy powoli wyczerpuje się. – tłumaczy Monika Hryniszyn, Dyrektor Personalna i Członek Zarządu Randstad Polska. Dla pracodawców, którzy wciąż zmagają się z niedoborem pracowników, oznacza to konieczność podnoszenia atrakcyjności swoich ofert. Niewykluczone natomiast, że pracownicy w obliczu słabszych propozycji pracy będą skłonni do większej lojalności wobec aktualnego pracodawcy – dodaje Monika Hryniszyn.

Na tle tego optymizmu odstają nieco respondenci ze wschodnich województw – tam 80% ankietowanych uważa, że znajdzie szybko jakąkolwiek pracę. W regionie centralnym twierdzi tak 81% badanych. Dla porównania na południu, zachodzie i północy – od 87 do 88%. Z większym entuzjazmem na swoje szanse zawodowe spoglądają ankietowani ze wsi w obrębie aglomeracji (89%), najmniejszych miast (87%) oraz miast z przedziału od 50 do 200 tysięcy mieszkańców (87%). 

Patrząc na pracowników pod kątem płci większymi optymistami są mężczyźni (88%) niż kobiety (80%), natomiast pod kątem wieku to zdecydowanie osoby młode (93%). Najlepiej swoje szanse postrzegają mistrzowie i brygadziści (93%), inżynierowie (90%) i kadra kierownicza średniego szczebla (90%).

polscy pracownicy pełni satysfakcji z obecnej pracy, 2/3 badanych nie zamierza zmieniać miejsca zatrudnienia

Poziom satysfakcji pracowników z wykonywanej pracy nieznacznie spada, ale od dwóch lat zawsze przekracza 70% ankietowanych. Z najnowszej edycji wynika, że obecna praca częściej satysfakcjonuje kobiety (73%) niż mężczyzn (70%), najczęściej badanych przed 30. rokiem życia (75%), mieszkańców regionów południowych (73%), centralnych (72%) i północnych (72%), pracowników z największych aglomeracji (73%), ale też najmniejszych miast (73%).

Praca cieszy najbardziej mistrzów i brygadzistów (86%), kierowników (80%) i wyższą kadrę menadżerską (79%). Najmniej satysfakcji odnajdują w niej robotnicy niewykwalifikowani (14% jest niezadowolonych ze swojego aktualnego zajęcia), kierownicy (12%) i specjaliści z wyższym wykształceniem (10%).

Utrzymujący się wśród badanych wysoki poziom satysfakcji z wykonywanej aktualnie pracy przekłada się na plany zmiany miejsca zatrudnienia. 2/3 badanych nie rozważa podjęcia nowej pracy. Taką możliwość bierze pod uwagę 33% ankietowanych – niemal tak samo często mężczyźni (33%), jaki i kobiety (32%), zdecydowanie chętniej takie plany snują osoby starsze w wieku od 45 do 64 lat (46%), mieszkańcy zachodnich regionów (40%), miast o populacji od 50 do 200 tysięcy ludzi (40%) i wsi w obrębie dużych aglomeracji (36%).

o zmianie pracy najczęściej myślą inżynierowie, najbardziej lojalni są sprzedawcy i pracownicy obsługi klienta

Zmianę pracy rozważa co drugi inżynier i robotnik niewykwalifikowany, a także 45% brygadzistów. Najrzadziej takie plany przejawiają sprzedawcy i pracownicy obsługi klienta (23%), kierownicy (26%) i wyższa kadra menadżerska (27%). Znacznie częściej nad zmianą miejsca pracy zastanawiają się osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne (46%) lub samozatrudnione (37%) niż pracownicy z umowami o pracę (29%).

Wśród osób, które rozważają zmiany zawodowe, co czwarta aktywnie poszukuje nowego zajęcia, a 70% za ofertami tylko się rozgląda. O ile udział tej pierwszej grupy w ogóle badanych od półtora roku spada, o tyle rośnie liczebność tej drugiej grupy.

Planowana na 2018 poprawa wyników firm zauważalna jest także w większej otwartości pracowników na zmianę pracodawcy. Znacząca większość wie, że szybko znajdzie porównywalną lub lepszą pracę. Dlatego też coraz więcej osób obserwuje trendy w branży i szuka ofert, które będą znacząco lepsze od obecnych warunków. A to oznacza, że w 2018 najważniejszym zadaniem dla zarządzających będzie utrzymanie pracowników oraz rekrutacja nowych. Tylko wtedy będą w stanie zagwarantować realizacje planów na ten rok, zachowując warunki pracy atrakcyjne dla pracowników. – ostrzega Jakub Gontarek z Konfederacji Lewiatan.

Pośród respondentów, którzy zmian nie planują, 11% ankietowanych na bieżąco monitoruje to, jakie oferty pojawiają się na rynku pracy, 56% stara się trzymać rękę na pulsie, ale 1/3 badanych w ogóle nie orientuję się w aktualnej sytuacji rynkowej.

z optymizmem o kondycji firm, entuzjastycznie o przyszłości pracodawców

Polscy pracownicy raczej z optymizmem spoglądają też na sytuację ekonomiczną kraju – dobre prognozy ma 53% ankietowanych. Przeważa on też w postrzeganiu wyników finansowych firm, w których ankietowani pracują. 2/3 pracowników uważa, że ich pracodawca osiągnął lepsze wyniki w zeszłym roku niż rok wcześniej. 68% ankietowanych w nowym roku spodziewa się jeszcze lepszej sytuacji w swoich firmach.

Optymizm Polaków jest zupełnie zrozumiały, gdy popatrzymy w statystyki GUS. W III kwartale ubiegłego roku mieliśmy rekordową liczbę pracujących – po raz pierwszy w historii przekroczona została bariera 16,5 mln osób, przy czym w porównaniu do roku 2016 największy wzrost wystąpił w przemyśle (1,9%). W dodatku przybyło zatrudnionych na umowy o pracę na czas nieokreślony (o 3,5%), a ubyło dorabiających u dodatkowych pracodawców (o 2%). Skracał się tydzień pracy – w III kwartale 2017 Polacy pracowali przeciętnie 41,1 godziny tygodniowo, podczas gdy w 2016 roku – 41,5 godzin, a w 2015 – 42 godziny. Wskaźniki zatrudnienia rosły nam w każdej grupie wiekowej – najwięcej pośród osób w wieku 55-64 lata (skok z 46,6% do 49,4%!). Na tym tle widać, że pracownicy mają podstawy do tego, by czuć się na rynku pracy bezpieczniej i oczekiwać od pracodawców więcej – bo zmienia się relacja sił przetargowych na korzyść tych pierwszych – podkreśla Łukasz Komuda, ekspert rynku pracy Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych i redaktor portalu rynekpracy.org.

Jak dodaje Łukasz Komuda, należy pamiętać, że nie ma jednego rynku pracy, a różnice w istniejących obok siebie segmentach (branżowych, geograficznych, zawodowych) mogą być spore i nie każdy pracownik może się cieszyć dobrą koniunkturą w takim samym stopniu. Tradycyjnie najwięcej owoców przyniesie ona tym, którzy i tak nie mogą narzekać: kadrom kierowniczym, inżynierom i specjalistom. Pracownicy o niższych kwalifikacjach w niektórych regionach kraju mogą nie odczuwać specjalnej poprawy.


Pozdrawiam

AnnaLus

Next-Jobs


w 2017 roku spotkanie wigilijne w firmie popularniejsze niż premie i bony


8 na 10 pracodawców z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku szykuje dla swoich pracowników niespodzianki. Niektóre z nich raczej nie zaskoczą. Najpopularniejszym pomysłem w firmach są nadal spotkania świąteczne dla pracowników, chociaż rośnie odsetek przedsiębiorców, którzy swoje zespoły obdarują premiami. W przeliczeniu na jednego pracownika większość firm wyda od 100 do 200, a nawet 300 złotych – wynika z najnowszych analiz Instytutu Badawczego Randstad.

82% przedsiębiorców, którzy wzięli udział w 36. edycji badania „Plany Pracodawców”, deklaruje, że w tym roku zdecydowało się na świąteczne inicjatywy dla swoich pracowników. Ta liczba jednak spada w porównaniu z poprzednimi latami. W 2015 roku z takimi działania mogliśmy spotkać się w 9 na 10 firm, przed rokiem w 85% zakładów pracy.

Firmy traktują świąteczne inicjatywy jako element działań budujących atrakcyjny wizerunek pracodawcy. Jako najskuteczniejsze postrzegają wciąż spotkania wigilijne w gronie pracowników, ale coraz częściej te spotkania różnią się od tych tradycyjnych. Przypominają za to zajęcia integracyjne. Jest to kolejny obszar w którym pracodawcy chcą się wyróżnić i prześcigają się w pomysłach na uatrakcyjnienie tego wydarzenia. – podkreśla Monika Hryniszyn, Dyrektor Personalna i Członek Zarządu Randstad Polska.

Najczęściej w firmach organizowane są spotkania przedświąteczne dla wszystkich pracowników (40%). Wciąż są popularniejsze niż inne rozwiązania, np. premie. Z roku na rok w tempie 2 punktów procentowych spada jednak liczba takich wigilijnych kolacji w firmowym gronie, a na znaczeniu zyskują bonusy pieniężne dla pracowników. Na okolicznościowe premie zdecydowało się w tym roku 37% ankietowanych przedsiębiorców.

Gdy firma decyduje się na taki dodatek świąteczny, to w większości przypadków przyznaje go całej załodze (84%), ale nie zawsze jest to jednakowa kwota – 2/3 pracodawców różnicuje je np. w zależności od stanowiska czy działu.

Firmy rzadziej niż przed rokiem fundują w swoich zespołach bony towarowe, częściej za to wolą obdarować pracowników lub ich rodziny upominkami. Wspomniane rozwiązania wybiera co czwarty pracodawca. W większości przedsiębiorstw, w których szefowie swoim załogom wręczą bony, otrzyma je każdy zatrudniony (92%), ale wartość kart podarunkowych jeszcze częściej niż w przypadku premii zależna będzie od różnych czynników, w tym pełnionej w firmie funkcji.

W stosunku do zeszłego roku nieznacznie wzrósł odsetek firm, które decydują się przeznaczyć własne środki na akcje charytatywne i w pomoc zaangażować jednocześnie pracowników (15%). 5% pracodawców na świąteczne spotkanie firmowe zaprasza nie tylko członków załogi, ale także ich rodziny.

Wśród przedsiębiorców, którzy szykują świąteczne niespodzianki dla swoich pracowników, większość ma w zanadrzu więcej niż jeden pomysł (42%). Najczęściej pracodawcy łączą spotkania wigilijne dla pracowników z innymi bonusami: premiami okolicznościowymi (7%), upominkami dla członków zespołu i ich rodzin (4%) lub bonami podarunkowymi (3%). Jeśli firma decyduje się tylko na jedną inicjatywę, to najczęściej na premię (15%).

Bez względu na pomysł, z okazji świąt na jednego pracownika firmy zamierzają najczęściej przeznaczyć od 100 do 200 zł (16%) lub od 200 do 300 zł (16%). Duża jest także grupa respondentów, którzy szykują niespodzianki o wartości przekraczającej pół tysiąca złotych (16%).

Raport dotyczący przedświątecznych inicjatyw dla pracowników jest częścią najnowszej edycji projektu badawczego „Plany Pracodawców” realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad i TNS Polska.

Pozdrawiam

AnnaLus

Next-Jobs

Jak wskazują wyniki badania Pracuj.pl "Czy pieniądze szczęścia nie dają", pracujący Polacy najwyżej cenią sobie odpowiednie wynagrodzenie – jest ono wskazywane jako czynnik decydujący przy wyborze nowego miejsca pracy. Jednak obok finansów, istnieje wiele innych aspektów, które mogą mieć znaczenie dla podjęcia decyzji o zmianie pracy lub pozostaniu u obecnego pracodawcy. Jaka w tej hierarchii jest rola benefitów? Czy pracujący Polacy potrzebują świadczeń pozapłacowych? Które są dla nich ważne, a bez jakich mogliby się obyć? Zapraszamy do lektury.


Co znalazło się w raporcie?
  1. Benefity ułatwiające podjęcie decyzji o zmianie pracy
  2. Rzeczywistość, a oczekiwania
    - Które benefity najczęściej oferują pracodawcy?
    - Jakie są oczekiwania pracowników?
  3. Młodzi cenią benefity bardziej
  4. Najciekawsze benefity, z których korzystają Polacy
  5. Co oprócz benefitów?

1. Benefity ułatwiające podjęcie decyzji o zmianie pracyDla ankietowanych, w momencie zmiany pracodawcy, największe znaczenie miałoby dofinansowanie do urlopu (72%) oraz szkoleń (70%). Nieco mniejsze znaczenie miałaby prywatna opieka medyczna (62%), a najmniejsze – możliwość pracy zdalnej (40%). Wynik ten wskazuje na to, że badani w ofercie pracodawców, najwyżej cenią sobie te benefity, które pozwalają im na oszczędności – czyli wszelkie formy dofinansowań. Cieszy wysoka
pozycja dofinansowania do szkoleń, bo pokazuje, że ankietowani nie rozpatrują benefitów wyłącznie w kategorii okazji do odciążenia domowego budżetu, ale również długotrwałej inwestycji w swój rozwój i dalszą karierę. Dość niska ocena prywatnej opieki medycznej może wynikać z tego, że jest ona już w wielu firmach standardem, co oznacza, że przy zmianie pracy, benefit ten jest uznawany za oczywisty.

Praca zdalna natomiast jest najbardziej brana pod uwagę przy zmianie pracy, przez osoby do 40. roku życia – w tym przedziale deklaruje tak, co druga badana osoba. Wraz z wiekiem ankietowanych rola tego benefitu w znaczący sposób maleje.wykres_1.jpg

Zróżnicowane w grupach wiekowych podejście do pracy zdalnej jako do benefitu pracowniczego, może być sygnałem zupełnie nowego trendu w obszarze udogodnień oferowanych pracownikom przez ich firmy. Za granicą, benefity określane mianem perks (ang. dodatki) mają niewiele wspólnego z polskimi pozapłacowymi świadczeniami. Coraz częściej są to wyróżniki kultury organizacyjnej firmy i charakteryzują styl pracy w organizacji. Przykłady takich rozwiązań są już widoczne na naszym rynku. Są w Polsce firmy, które jako benefit pracowniczy określają wspólne śniadania jedzone przez pracowników, możliwość przychodzenia do biura ze zwierzętami, czy 4-dniowy tydzień pracy.

Maciej Bąk, ekspert ds. wynagrodzeń w Pracuj.pl


2. Rzeczywistość, a oczekiwania

Prawie ¾ Polaków otrzymuje w pracy przynajmniej jedno świadczenie pozapłacowe.

Do trójki najpopularniejszych benefitów wśród pracowników należą: opieka medyczna, dofinansowanie do szkoleń i dofinansowanie do urlopów.


Anna Lut 10 · Komentarze: 1 · Tagi: praca, oferty pracy

SZUKAJ OPIEKUNKI W WARSZAWIE

Pojawienie się dziecka w rodzinie zmienia dotychczasowy styl życia rodziców. Na początku opiekuńcze mama i tata starają się poświęcić cały swój czas niemowlaku. Jeśli ojciec rodziny praktycznie cały czas jest w pracy, to mama z głową odchodzi w dbałości o malucha. Czas mija, dziecko rośnie, czas urlopu macierzyńskiego zbliża się do końca. 

Mama zaczyna myśleć o tym, na kogo zostawić dziecko w czasie jej nieobecności, szczególnie jeśli babcie  daleko. Oczywiście, najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich będzie kochana babcia, ale nie każda krewna może w pełni poświęcić się wnuka. Jeśli nie masz innego wyboru, to doskonałym rozwiązaniem będzie znalezienie opiekunki, niani w Warszawie.

Dobra niania w Warszawie na godziny lub opiekunka dziecięca z zamieszkaniem w Warszawiebędzie w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby dziecka i życzenia rodziców. Doświadczona asystentka będzie uważnie śledzić za małym dzieckiem w czasie twojej nieobecności. Kobieta z pedagogicznym, medycznym lub psychologicznym wykształceniem będzie niezastąpiona dla ciebie.




  • Save this on Delicious

Reklama

News

UFC 224 Fight Card PPV

UFC 224 UFC 224 Live UFC 224 Live Stream UFC 224 Live Online https://ufc-224.de/ https://ufc-224.de/ UFC 224 Online UFC 224 Stream Live UFC 224 Live UFC 224 Online Live UFC 224 Stream Strea

Movers and Packers Pune - http://packmovefast.com/pune.html

Welcome to Relocate Services is a reputable service supplier for movers and packers pune households, office furniture and equipment, factories and machineries, industrial goods andsure.Relocate Servi

packersmovers .in

Avoid pipe dream gauges. Generally, these are organizations that may offer a lower site before the move and after that discharge your pockets with concealed a great many. Be extremely careful about

Zamienić kurnik na apartamentowce…

Ponury i przygnębiający barak pamiętający zamierzchłe czasy PRL, dawna i dzisiejsza siedziba władz jednej z największych gdańskich spółdzielni mieszkaniowych, nie jest najlepszą wizytówką LWSM Morena.

„Promyk Nadziei” zbuduje plac zabaw

Zakończył się konkurs skierowany do organizacji pozarządowych na wybudowanie plac w zabaw dla dzieci na terenie Gdańska. Nowe atrakcje dla najmłodszych powstaną do końca 2010 r. Wśr d dwunastu oferent

Niechciane zaliczki

Zarząd LWSM Morena wprowadził zaliczkową opłatę 10 złotych na poczet rozliczenia tak zwanej wody r żnicowej. Kwota ta podlegać będzie rozliczeniu po zakończeniu okresu rozliczeniowego zużycia wody.

Castel wycina w pień

Przy ul. Magellana na Morenie wycięto w pień dorodne drzewa, a zaraz potem na teren wjechały spychacze zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla Morena. Jeśli wycięte zostały jakiekolwiek drzewa, to z c

Zarządowi nie podwyższono wynagrodzenia

17 sierpnia obradowała Rada Nadzorcza LWSM Morena . Obecni byli zainteresowani członkowie sp łdzielni. Zmieniono zasady typowania dom w do rocznego planu dociepleń. Obecnie o pierwszeństwie będzie de

Myjnia oprotestowana

Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od sp łdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie m gł zbudować myjnię dla samochod w? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondow

Przed pierwszym dzwonkiem…

Do nowego roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, toteż każda godzina w szkole przy Gojawiczyńskiej wykorzystywana jest maksymalnie, aby jak najlepiej przygotować plac wkę do zajęć.Brygada remont

Wczytywanie...