pl

Blogi użytkownika

  • Save this on Delicious
Dlaczego piszesz?
Z wewnętrznej potrzeby.

Jak długo pisałaś tę sztukę? Około pół roku?
Czy jakieś szczególne wydarzenie stało się inspiracją do jej napisania? Nie, temat przyszedł mi do głowy i długo i powoli dojrzewał. Myślałam nad nim intensywnie.

A jak w skrócie ujęłabyś treść sztuki?
Mówi o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy zdradzi sam siebie? Bohaterką jest młoda kobieta, która zajmuje się reżyserią, ale z powodów finansowych napisała podręcznik dla szkolnych kół teatralnych. Pragnie tworzyć wielkie dzieła i obcować ze sztuką wysoką, jednakże z różnych powodów, nie może się oddać wyłącznie swojemu powołaniu, musi się zajmować jeszcze innymi rzeczami, które nie przynoszą jej satysfakcji, ani radości. Nie czuje się spełniona. Ta dwoistość powoduje wewnętrzne rozdarcie, które z czasem staje się nie do zniesienia. Załamuje się, siostra próbuje jej pomóc, lecz czyni to w sposób zbyt brutalny. Mąż nie jest dla niej wsparciem i to powoduje cierpienie. Środowisko jej nie pomaga, młoda kobieta sięga po środek ostateczny.

Ze sceny pada zdanie o dotykaniu nieśmiertelności?
Czuje to postać pierwszoplanowa poprzez obcowanie z wielką sztuką.

Na scenie pojawia się niesamowita czarna postać z lustrem na plecach?
Można powiedzieć, że jest to sumienie. Stara się uświadomić głównej bohaterce, że ucieka od siebie, więc on ją zawraca.

Czy ma w ten sposób zintegrować jej osobowość?
Ale jego próby zawiodły. Kobieta próbuje po raz wtóry ułożyć sobie życie, ale i ten związek, z pozoru stabilny i wspierający, okazuje się pomyłką.

A jakie masz artystyczne plany na przyszłość?
Wkrótce będziemy realizować dwa projekty, sztukę „Podróż”, autorstwa Artura Dziadkiewicza, również w jego reżyserii, ora moją – „Córki Lota”. Obecnie pracuję nad sztuką „Wiek błogi”, na podstawie książki czeskiego pisarza Jirziego Marka.

Czy chcecie zostać aktorami?
Nikt z nasz nie ma takich planów. Czujemy się twórcami i naszym celem jest ujawnianie twórczej ekspresji, która drzemie w każdym z nas.

Czy dużo pracujecie?
Spotykamy się na próbach dwa razy w tygodniu i „próbujemy” po cztery godziny. Wynajmujemy w Sopocie niewielką salę.

A jak traktujecie wasze poczynania teatralne?
Jest to rodzaj zabawy. Każdy z nas jest inny, tu w teatrze możemy ukazywać swoje indywidualności. Oprócz zajęć teatralnych wiąże nas przyjaźń. Jak mówi jeden z nas, Dominik Nowak, autor ciekawych tekstów o „Panu Rabarbarze”- „Dzielimy się wszystkim, co mamy, ale do pewnych granic”. Razem się spotykamy, wyjeżdżamy w czasie wakacji, a ulubionym miej scem wypadów jest Hel. Staramy się poszerzyć swoją wiedzę na temat teatru. Każdy przygotowuje wiadomości o jakimś aktorze i przekazuje to reszcie zespołu w formie improwizowanych scen.

Czy jesteście grupą otwartą?
Nie przyjmujemy nowych. Dobrze się ze sobą czujemy i uważamy, że wpływamy na siebie w twórczy sposób.

Masz podobno swoje poglądy na temat ludzi?
Uważam, że dzielą się na tych, którzy tworzą i tych, którzy przetwarzają. Teatr „Prowokacja” powstał w roku 2000. Sztuki pisze Anna Formella oraz inni członkowie grupy. Nie mają lidera ani kierownika zespołu, przewodniczy ten, którego sztukę właśnie wystawia się na scenie. Wszystko jednak wskazuje na to, że niekwestionowaną gwiazdą zespołu jest właśnie Anna Formella. Jej sztuka „Ostatnia stacja” błyszczała w Integracyjnym Klubie Artystycznym „Winda”. Marta Dowgiałło otrzymała wyróżnienie podczas festiwalu „Windowisko”. Zespół uczestniczył również w IV Spotkaniach Trójmiejskich Teatrów Niezależnych. Muzykę komponuje Ania Madeńska. „Podstawą naszej pracy jest samodzielność” – piszą twórcy teatru w ulotce reklamowej.
Jest to przegląd filmów grozy, jakiego jeszcze nie było! Na cztery dni przeglądu zaplanowane są projekcje 22 horrorów najlepszych twórców tego gatunku! Polecamy wszystkim tym, którym kły, krew i krzyki nie straszne. Filmy na przeglądzie podzielone są na trzy grupy. Pierwsza - klasyka monstrum (21.02), do której zaliczają się m.in. filmy takie jak „Nosferatu - symfonia grozy” reż. W. Murnau, 1922r., „Dracula” reż. T. Browning, 1932r. czy też „Frankenstein” reż. J Whale, 1931r. Częścią drugą (22.02) jest odmia na horroru zwana hammer np. „Przekleństwo Frankensteina” czy „Drakula - książę ciemności” T. Fishera. Dwa dni w kolejnym tygodniu przeglądu (28.02-01.03) poświęcone będą najbardziej krwawej, współczesnej odmianie horroru - gore. Zostaną tu zaprezentowane między innymi filmy D. Cronenberga „Dreszcze”, „Wścieklizna”, „Pomiot”, G. Romero „Noc żywych trupów”, Petera Jacksona „Bad taste” oraz „Martwica mózgu”. To tylko część spośród reżyserów, których filmy będzie można tam zobaczyć! Niech się boi, kto weźmie w tym udział - i to nie tylko filmów. Organizatorzy zadbali o odpowiednią przy takiej im prezie atmosferę. Będzie korowód maszkar, zombie i wampirów. Będą nasycone strachem inscenizacje motywów horrorystycznych w czasie projekcji filmów. A na sam koniec odbędzie się bal wampirów, na którym zagra trójmiejski zespół, balansujący pomiędzy rockiem alternatywnym i gothikiem zespołu „H12”. Bal oczywiście trwa do białego świtu! Wszystko odbywa się w przestrzeni Młodego Miasta Stoczni Gdańskiej (wejście od głównej bramy stoczni - przy pomniku Trzech Krzyży). Wejście za okazaniem dowodu osobistego na portierni. Oczywiście ekipa „Nowego Kuriera Nadbałtyckiego” będzie bać się za was i w przyszłym miesiącu da obszerne sprawozdanie!

Filip Borowik
Rzeźnik to redaktor obrabiający teksty innych. Pracę swą zaczyna od odrzynania. My wiemy, że zazwyczaj dolnej partii artykułu. Następnie robi kolejne, równie okrutne cięcia. Mówił o tym na promocji swojej książki „Szum” Neuman. Autor nazywa się Hubert Kropielnicki. Wspominał swe starania o wejście do kręgu dziennikarzy. Marzył o zatrudnieniu, wysyłał swoje teksty do kilku redakcji, zazwyczaj było ich pięć lub sześć, i czekał czy ktoś łaskawie mu odpowie. „Było to czekanie pełne niepokoju i obaw” – znany dziennikarz wspomina początki swojej pracy jako freelance, wolny strzelec. „Kiedy pod koniec tygodnia nabywałem czasopismo i ku memu szczęściu znajdowałem swój tekst, zaczynałem z radością czytać. Czytałem i nie poznawałem swego tekstu. Nastąpiła jakaś cudowna przemiana. Był to zupełnie inny tekst. Moje było tylko nazwisko u dołu”. Obecnie jest zastępcą szefa działu kultury „Newsweek Polska”. Zaleca, by dziennikarze pisali krótkimi zdaniami, najlepiej prostymi, gdyż tekst musi być zrozumiały dla różnych ludzi. Autor ironizuje, traktując czytelnika z pewną pogardą, uznając go nie tyle za prostego, co za prostaczka. Tekst jednak musi być zrozumiały. Większość czytelni ków pobieżnie przebiega wzrokiem szpalty gazety, wychwytując wpadające w oko informacje. Głębi szukamy w innych gatunkach piśmiennictwa. „ABC dziennikarstwa” podaje wiele praktycznych uwag. Autorzy podkreślają, jaki wkłada się wysiłek w napisanie tekstu. „To, co zostało napisane bez wysiłku, zwykle czyta się bez przyjemności”. Wyznają, że ich książka powstawała w żółwim tempie – pisali jedną stronę na dzień. Z przyjemnością i satysfakcję zacytuję niektóre zalecenia, gdyż dokładnie takie same podaję piszącym dla „Kuriera”: sformułuj jasno tezę artykułu, trzymaj się planu, akapit to podstawa kompozycji, przechodź od razu do rzeczy, zrezygnuj z puenty, konstruuj zwarte, pozytywne stwierdzenia, buduj zdania z twardego materiału, czyli z rzeczowników i czasowników.

Emma Popik
„Szkoły będą mogły pokazać swoje możliwości - mówi pani wizytator Bożena Krygier – na Międzynarodowym Konkursie Tańca im. Wojciecha Wiesiołłowskiego. W tym roku obok kategorii tańca klasycznego wprowadzamy taniec nowoczesny. Uczestniczą Ogólnokształcące Szkoły Baletowe z Gdańska, a także z Łodzi, Poznania, Warszawy i innych miast. Jest to interesująca impreza, pokazująca dorobek danej szkoły. Kiedyś w jury zasiadała osoba tej klasy jak Alicja Boniuszko. Nagrodą będzie możliwość reprezentowania Polski na XI Konkursie Eurowizji dla Młodych Tancerzy. W organizacji konkursu ma swój udział II program TVP, w składzie jury zasiada przedstawiciel telewizji. Przesłuchiwania uczniów szkół muzycznych I stopnia będą trwały od 25 lutego do 12 marca. Ich celem jest przyjrzenie się umiejętnościom uczniów i wyłowienie tych, którzy są najbardziej utalentowani i rokują największe nadzieje. Zostaną otoczeni opieką. Przesłuchania są ogromnym przeżyciem dla dzieci. Dyrektorzy mają okazję porównać poziom z innymi szkołami, a nauczyciele prezen tują swój dorobek. W przeglądach uczestniczą również szkoły z terenu. Przewodniczącym jury będzie nauczyciel akademicki z zewnątrz, w tym roku z Poznania.


PLAN IMPREZ DLA SZKÓŁ MUZYCZNYCH I i II STOPNIA
25 – 26 lutego 2003 regionalne przesłuchania uczniów klas instrumentów dętych; eliminacje do przesłuchań ogólnopolskich – PSM I stopnia Lębork,
4 marca 2003 regionalne przesłuchania uczniów klas gitary szkół muzycznych I st., eliminacje do przesłuchań ogólnopolskich - OSM I i II st. Gdańsk,
6 marca 2003 regionalne przesłuchania uczniów klas fortepianu szkół muzycznych I st. eliminacje do przesłuchań ogólnopolskich- PSM I st. Gdańsk – Wrzeszcz,
7 marca 2003 V Gdyński Konkurs Dziecięcej Kameralistyki Smyczkowej – PSM I st. Gdynia,
11-12 marca 2003 regionalne przesłuchania uczniów klas skrzypiec i wiolonczeli szkół muzycznych i stopnia – PSM I st. Malbork
Co rok maturzyści zapominają na chwilę o majowym egzaminie dojrzałości, by przygotować się do pierwszego, ważnego balu – studniówki. „Topolówka” bawiła się w hotelu „Mercure” do białego rana. Ostatnie dni w szkole mijały dziewczętom na rozmowach o przygotowanych kreacjach, chłopcy, również biegali po sklepach w poszukiwaniu idealnego stroju. „Ja tego nie kumam, o co tyle szumu? Przecież i tak wszyscy będą wyglądać tak samo!” – narzekał Mateusz. „Trzeba wyglądać wyjątkowo, to będzie niezapomniana noc!” – przekonywała Ania, i miała rację. Studniówka to bal, kiedy od młodych ludzi wymaga się już dorosłego zachowania. To wspólna zabawa uczniów i profesorów. Swego rodzaju rozstanie z młodzieńczym, beztroskim życiem. Impreza była wyjątkowa dla wszystkich. Różnorodność fryzur była tak oszałamiająca, że ogłoszona konkurs na najbardziej pomysło wą. Stroje również były niepowtarzalne. Teoretycznie powinna to być ostatnia zabawa przed egzaminem dojrzałości. Czy tak było w istocie? „Bimbałem sobie 3,5 roku, od jutra biorę się za naukę!” „Uczyłam się systematycznie, więc teraz mogę się spokojnie bawić. Matura stara, nowa czy międzynarodowa? Wszystko mi jedno, na pewno zdam!” Pozostaje tylko wszystkim maturzystom życzyć połamania piór!

Paulina Szołyga
Patronat nad konferencją objęli: minister Krystyna Łybacka, minister Michał Kleiber, przewodniczący Komitetu Badań Naukowych, Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli (CODN), program i portal edukacyjny Interkl@sa, Stowarzyszenie Nauczycieli Technologii Informacyjnej (SNTI), a także miesięczniki „Linux+” i „Software 2.0”. Szybki postęp sprawia, że coraz wydajniejsze komputery potrzebują coraz lepszego oprogramowania. Najpopularniejszym systemem operacyjnym w polskich szkołach wydaje się być system Windows. Jest on często pośrednio wskazywany do wykorzystania np. przez autorów szkolnych podręczników (wraz z grupą programów wchodzących w skład programu Office). Pomimo stosowanych przez firmę Microsoft upustów cenowych dla sektora edukacji i przyjaznej polityki, co do legalności używania wyprodukowanego przez firmę oprogramowania, nie każda szkoła może je posiadać. Bez wdrożenia umiejętności pracy w określonym systemie operacyjnym, edytorze tekstu, arkuszu kalkulacyjnym nie można zrealizować podstawy programowej nie tylko z informatyki w gimnazjach czy z technologii informacyjnej w szkołach średnich. Konkretnych systemów operacyjnych i programów użytkowych nie wskazano, dlatego pokazywanie bogatych możliwości wykorzystania komputerów oraz przedstawianie różnorodnego oprogramowania jest właściwą drogą. Musimy wiedzieć, co chcemy zrobić, jakie narzędzia wykorzystać, by jak najszybciej osiągnąć cel bez łamania prawa i naruszania podstawowych wartości. Na konferencji odbyła się premiera spolonizowanego systemu operacyjnego Linux – Aurox Linux 8.0. Praktycy dzielili się swoimi doświadczeniami w czasie prelekcji na następujące tematy:
• Aurox Linux - spolonizowany system operacyjny Linux
• Open Office - zgodny z MS Office, spolonizowany, darmowy pakiet typu Office dla Linuksa i Windowsa
• Programy edukacyjne na Linuksie
• Pracownia internetowa na Linuksie
• Programy nauczania w oparciu o Linuksa i OpenOffice.
Każdy uczestnik konferencji otrzymał w prezencie numer specjalny „Linux+Extra!”, zawierający pełną dystrybu cję Aurox Linux 8.0 (6 CD), wraz z opisem instalacji i konfiguracji systemu. Organizatorzy uznali konferencję za udaną, nauczyciele wrócili do szkół. I co dalej? Przedstawiono nowe możliwości wykorzystania bezpłatnych programów, ale one działają sprawnie w środowisku graficznym pod warunkiem, że komputer wyposażony jest w procesor Pentium 200 oraz ma przynajmniej 120 MB pamięci RAM. Co prawda, wskazywano w czasie konferencji na możliwości wykorzystania ubożej wyposażonych komputerów, ale instalacja i obsługa nie jest już tak intuicyjna i prosta jak w przypadku wersji „okienkowych”. Warto jednak podjąć próbę pracy z nowymi dystrybucjami Linuxa – instalacja systemu przebiega prawie bezproblemowo (pod warunkami jak wyżej), zaskoczy nas bogactwo i jakość programów – najważniejsze, że może to być początek naszego udziału w ogólnoświatowym przedsięwzięciu także na polu edukacji. Odwiedzając strony internetowe www.linux.com.pl, www.aurox.pl, możemy poszerzyć wiedzę na temat darmowego oprogramowania oraz dotrzeć do odnośnika „Linux w szkole”. Całe szczęście, że organizatorzy konferencji tak że zadali sobie pytanie „Co dalej?” i na stronach internetowych zamieścili apel o dzielenie się doświadczeniami. Kolejna konferencja odbędzie się 21 marca 2003 r. Pierwszy numer kwartalnika „Linux w szkole” –ma się ukazać w lutym. Udoskonala się auroxa w wersji dla szkół. Ma powstać wersja systemu z możliwością uruchomienia bezpośrednio z płytki CD. Ukazują się czasopisma dedykowane Linuksowi i prezentujące wolne oprogramowanie. Nowe polskie programy edukacyjne, przygotowane przez zwolenników Linuksa mogą rozbudzić ciekawość poznania i chęć podjęcia nowych wyzwań. Nie rozstrzygamy przecież sporu, który system i program używać w szkole czy w domu. Dobrze jest zejść z utartych szlaków i dawać na lekcji nie tylko te już dobrze znane i sprawdzone. Szukajmy najlepszych rozwiązań! Co również nie znaczy, że mamy przekreślić dotychczasowe rozwiązania.

Mirosław Schulfer

Strony do odwiedzenia: www.linux.com.pl, www.aurox.pl, www.linux.com.pl/lws, (ta ostatnia prowadzi nas do „Linux w szkole”).
Myśląc o Unii Europejskiej i o edukacji, wielu uczniów marzy, aby matura była przepustką na wyższą uczelnię. Tak obiecuje nowa matura, ale jest również matura zwana międzynarodową (IB – International Bacalaureat), która w wielu krajach świata otwiera drzwi znakomitych uczelni. W Polsce istnieje 5 szkół państwowych i 2 prywatne, które w ostatnim dziesięcioleciu wprowadziły program IB, funkcjonujący w świecie od ponad 30 lat jako jeden z najlepszych programów szkolnictwa średniego. Organizacja Matury Międzynarodowej (IBO) zrzesza obecnie 1300 szkół w 90 krajach, a absolwenci, posiadający dyplom IB, są poszukiwani przez renomowane uczelnie wyższe na całym świecie. Polscy uczniowie mogą tego swoim zagranicznym kolegom pozazdrościć, gdyż sytuacja w naszym kraju nie jest tak korzystna. Chcąc pomóc naszym uczniom, aby poczuli się docenieni w swoim ojczystym kraju w kwietniu 2002 I Prywatne Liceum w Poznaniu podjęło inicjatywę powołania Stowarzyszenia Szkół IB w Polsce. Miłą niespodzianką było majowe wydanie audycji „Linia specjalna”, w której minister edukacji Krystyna Łybacka, wypowiadając się za zmianami w ustawie korzystnej dla uczniów z dyplomami IB wlała wiele nadziei w serca uczniów, rodziców i nauczycieli. Aby sprawa nie została zapomniana, z III LO w Gdańsku, zwanego „Topolówką”, którego dyrektorem jest Grażyna Bogusz w styczniu 2003 skierowano pismo do pani minister na temat majowej inicjatywy. List o pomoc i podjęcie działań, poparty przez wszystkie szkoły IB oraz Dyrektora Regionalnego IBO Monikę Flodman, spotkał się z pozytywnym odzewem i przedstawiciele szkół zostali zaproszeni na spotkanie w MENiS w dniu 15 stycznia 2003. Uczniowie IB mogliby marzyć o tak przychylnie i przyjaźnie nastawionym Ministrze Oświaty. Wysłuchawszy nas minister Łybacka, zgodziła się z opinią, iż uczniowie realizujący trudny, ambitny i wymagający ogromnej pracy program zasługują na podobne traktowanie przez uczelnie w Polsce jak ich rówieśnicy za granicą. Dlaczego młody Anglik może dostać się na wiele swoich uczelni z ilością punktów 24 (na Oxford 36), a młody Polak mając nawet 45 punktów (maksymalna ilość, którą zdobywa niewielu absolwentów IB na świecie) musi zdawać egzaminy wstępne? Decyzyjność i zasadnicze postępowanie pani minister poznaliśmy po jej działaniach. Konkretne propozycje, które zaoferowała to: - kontakt z KRASP (Konferencją Rektorów Akademickich Szkół w Polsce) oraz z jej Przewodniczącym prof. Franciszkiem Ziejką i udział w spotkaniu Prezydium KRASP celem przedstawienia argumentacji dotyczącej rekrutacji uczniów IB na polskie uczelnie - propozycje zmiany w Ustawie o Szkolnictwie Wyższym. Na spotkaniu z Prezydium KRASP dnia 1 lutego 2003 dyrektor I Prywatnego LO w Poznaniu Ryszard Matuszewski oraz koordynator IB z gdańskiej „Topolówki”- Alina Spychała, w imieniu Stowarzyszenia przybliżyli program IB. Obecna na spotkaniu minister Krystyna Łybacka w zdecydowany sposób wypowiedziała się na rzecz europejskiego podejścia do sposobu rekrutacji względem kandydatów na studia z dyplomem IB. Opinię tę podziela prof. Jan Krysiński, odpowiedzialny w KRASP-ie za kontakty ze szkolnictwem średnim. Obecni na spotkaniu rektorzy wyższych uczelni również zainteresowali się programem. Czy marzenia polskich uczniów ziszczą się, zależy w dużej mierze od przychylnego nastawienia rektorów uczelni i ich senatów. Obecnie tylko Uniwersytet Gdański otwiera chętnie swoje podwoje dla absolwentów IB. Liczymy, że za nim pójdą inne szkoły wyższe. Doceniając wkład polskich szkół w rozwój IBO oraz przychylne nastawienie UG do absolwentów IB, organizacja ta postanowiła zorganizować kolejne, letnie warsztaty (23 czerwca - 4 lipca 2003) dla około 800 nauczycieli IB z 80 krajów świata właśnie w Gdańsku w World School No. 1309 - „Topolówce”.

Alina Spychała Koordynator IB III LO Gdańsk

Klasa IB w III LO w Gdańsku istnieje już drugi rok. Zapraszamy uczniów Trójmiasta po pierwszej klasie liceum do zmierzenia się z Programem IB. Egzaminy wstępne odbędą się 2, 3 i 4 czerwca 2003.
Organizacją, która pomaga kształtować poczucie własnej tożsamości, uczy samodzielnego działania i kierowania grupą, przygotowując do dorosłego życia jest Samorząd Uczniowski. W Gimnazjum Nr 9, mieszczącym się w zabytkowym budynku przy ulicy Śluza 3 w Gdańsku, Samorząd Uczniowski działa od września 1999r. Na jego czele stoi prezydium, składające się z kreatywnych, młodych ludzi, wybranych w wyborach wolnych i powszechnych. Wybory do władz samorządu odbywają się co roku i są poprzedzone kampanią wyborczą, w trakcie której kandydaci prezentują program wyborczy. W tym roku szkolnym zostały one uatrakcyjnione piknikiem oraz konkursem piosenki biesiadnej. Czując się odpowiedzialnymi za losy szkoły, przedstawiciele SU opracowali plan pracy, uwzględniając oczekiwania i potrzeby uczniów w zakresie zajęć pozalekcyjnych i rozrywek. Współtworzyli i opiniowali regulaminy szkoły. Powołali pogotowie koleżeńskie, które uzupełnia niedobory wiedzy uczniów i pogłębia więzi koleżeńskie. Ich dzieła to pasowanie na gimnazjalistę, Dzień Chłopaka, Dzień Nauczyciela, dyskoteki. Przeprowadzają konkursy, czego przykładem może być Liga Klas. Wykorzystują swoje zdolności manualne, malując szkło farbami witrażowymi i organizują kiermasz prac, z którego dochód przeznaczają na nagrody oraz materiał do wystroju szkoły. Przedstawiciele SU biorą udział w sesjach Sejmiku Samorządowego województwa pomorskiego. Zbierają odzież, zabawki książki, współpracując z dzielnicowym oddziałem PKPS. Organizują dni otwarte szkoły dla promocji gimnazjum. Szkoła stała się ośrodkiem aktywnego wypoczynku i działalności społecznej.

Opiekun Samorządu Uczniowskiego przy Gimnazjum Nr 9 w Gdańsku mgr Barbara Mierzwińska
Monika uważnie obserwowała otaczającą ją rzeczywistość, odmienną od naszej codzienności. Wiele zdjęć powstawało bardzo wcześnie rano, gdy niebo i powietrze nad Szanghajem było czyste – zanim zaczął się ruch samochodowy. Oglądamy egzotyczne dla nas krajobrazy i sytuacje. W kolorowych fotografiach odbija się Szanghaj bardzo zróżnicowany – nowoczesny i tradycyjny, bogaty i biedny. Bardzo ważna jest tu też obecność ludzi w różnym wieku, zajmujących się swoimi codziennymi zajęciami. Barwny świat pokazany na wystawie „Wokół Szanghaju” zachęca do dalekich podróży, ale i do refleksji nad tym, w jak rozmaitej scenerii toczy się ludzka egzystencja. W Galerii SAK wystawiają swoje prace nie tylko słuchacze i absolwenci Studium Animatorów Kultury, a także zaproszeni goście, twórcy już uznani ale i studenci. Goszczą tu wystawy pokonkursowe. Już wkrótce rozpocznie kolejna edycja konkursu fotograficznego OKNA! Studium Animatorów Kultury jest dwuletnią pomaturalną szkołą artystyczną. Ma uprawnienia szkoły publicznej, podlega nadzorowi Centrum Edukacji Artystycznej Ministerstwa Kultury. Można tu rozwijać swoje zainteresowania w dziedzinie teatru, filmu, plastyki i tańca. Szkoła przygotowuje także do podjęcia dalszych studiów artystycznych i humanistycznych. A już 30 stycznia SAK zaprasza na rozmowy kwalifikacyjne. Można rozpocząć naukę w Studium już od połowy lutego! Studium Animatorów Kultury, Gdańsk, ul.Polanki 124, Tel. 552 41 88, 552 41 69

Anna Mydlarska
W dniu spotkania harcerze przypomnieli postać druha Aleksandra Kamińskiego, który jest nam wszystkim znany jako autor książki „Kamienie na szaniec”. Pokazuje w nim postacie wspaniałych chłopaków i dziewczyn, którzy bynajmniej nie przybyli na ten świat z charakterem już gotowym, silnym jak stal i czystym jak kryształ. Wprost przeciwnie, musieli ciężko pracować nad sobą, wyrabiać siłę woli, odwagę i stałość. Taki również był sam Kamiński, stawiany za wzór, dzielny i zaradny. Tę rolę harcerstwa podkreślił obecny na uroczystości prezydent miasta Gdańska Paweł Adamowicz: „Nie byłem harcerzem, czego bardzo dziś żałuję, ale czytałem wszystkie książki Kamińskiego. Trudno sobie wyobrazić wychowanie młodego Polaka bez znajomości tej lektury. Świat pędzi do przodu i ulega szybkim zmianom; powstają nowe technologie, rozwija się informatyka i genetyka, ale w tym świecie pozostały wartości, które nigdy nie ulegną zmianom, są nimi braterstwo i przyjaźń - a to właśnie poznajemy poprzez harcerstwo, bo właśnie tu możemy zawrzeć prawdziwe przyjaźnie”. Prezydent otrzymał z rąk harcerzy Laskę Skautowską. O nagrodzenie prezydenta wystąpiły dwa gdańskie hufce – Gdańsk Portowa i Gdańsk Śródmieście. Swój wybór poparły dowodami wieloletniej współpracy gdańskich harcerzy z prezydentem Adamowiczem. Za główne zasługi na rzecz harcerstwa uznały: - traktowanie przez prezydenta ZHP jako partnera w wychowaniu młodego pokolenia - ułatwianie kontaktu z gdańskimi szkołami, pomoc w organizacji konferencji dla nauczycieli i dyrektorów szkół promujących działalność gdańskich hufców - umożliwienie bezpłatnego korzystania z pomieszczeń należących do Urzędu Miasta - docenienie roli harcerzy w służbie miastu. W zeszłym roku Laskę Skautowską otrzymał ks. infułat Stanisław Bogdanowicz.
Strony: «« « ... 3448 3449 3450 3451 3452 ... » »»
  • Save this on Delicious

Reklama

News

packersmovers .in

Avoid pipe dream gauges. Generally, these are organizations that may offer a lower site before the move and after that discharge your pockets with concealed a great many. Be extremely careful about

Zamienić kurnik na apartamentowce…

Ponury i przygnębiający barak pamiętający zamierzchłe czasy PRL, dawna i dzisiejsza siedziba władz jednej z największych gdańskich spółdzielni mieszkaniowych, nie jest najlepszą wizytówką LWSM Morena.

„Promyk Nadziei” zbuduje plac zabaw

Zakończył się konkurs skierowany do organizacji pozarządowych na wybudowanie plac w zabaw dla dzieci na terenie Gdańska. Nowe atrakcje dla najmłodszych powstaną do końca 2010 r. Wśr d dwunastu oferent

Niechciane zaliczki

Zarząd LWSM Morena wprowadził zaliczkową opłatę 10 złotych na poczet rozliczenia tak zwanej wody r żnicowej. Kwota ta podlegać będzie rozliczeniu po zakończeniu okresu rozliczeniowego zużycia wody.

Castel wycina w pień

Przy ul. Magellana na Morenie wycięto w pień dorodne drzewa, a zaraz potem na teren wjechały spychacze zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla Morena. Jeśli wycięte zostały jakiekolwiek drzewa, to z c

Zarządowi nie podwyższono wynagrodzenia

17 sierpnia obradowała Rada Nadzorcza LWSM Morena . Obecni byli zainteresowani członkowie sp łdzielni. Zmieniono zasady typowania dom w do rocznego planu dociepleń. Obecnie o pierwszeństwie będzie de

Myjnia oprotestowana

Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od sp łdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie m gł zbudować myjnię dla samochod w? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondow

Przed pierwszym dzwonkiem…

Do nowego roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, toteż każda godzina w szkole przy Gojawiczyńskiej wykorzystywana jest maksymalnie, aby jak najlepiej przygotować plac wkę do zajęć.Brygada remont

Czy bandytyzm zawładnie Moreną?

Podpalenie piwnicy przy Marusarz wny 6, uszkodzenie windy dwa tygodnie p źniej w tym samym bloku, kradzież element w rusztowania przy Amundsena, przecięcie przewod w paliwowych w samochodzie zaparkowa

Bez tabletek uspokajających

Pracownicy chełmskiej sp łdzielni twierdzą, że wraz z dokonanymi zmianami we władzach przestały śnić się im po nocach koszmary i do pracy, jak dawniej, chodzą chętnie, bez stresu.Maria Supłatowicz pot

Wczytywanie...