pl

Blogi użytkownika

  • Save this on Delicious
Podczas zimowych ferii dzieci mogły uczęszczać do osiedlowych klubów: Feluka i Galeon. - Codziennie robiliśmy coś innego mówi Agnieszka Adolińska-Posłuszny, kierująca klubem Feluka. Dzieci wykonywały prace plastyczne, przygotowywały przedstawienia teatralne, brały udział w licznych zabawach i konkursach. Jedną z największych atrakcji był kulig po osiedlu. Podobnie było w Galeonie. - Były zajęcia na świeżym powietrzu, wycieczki i spacery oraz wiele imprez w klubie mówi Irena Bogdan, kierująca klubem Galeon. Dzieci uczestniczyły w wielu konkursach, turniejach, grach i zabawach ruchowych. Kolejną atrakcją, oprócz kuligu, były zabawy karnawałowe. Pierwsza z nich odbyła się w Galeonie 31 stycznia. Druga - w Feluce 7 lutego. (drako)
II. Do dnia 31 grudnia 2002 r. dzięki staraniom Zarządu, rozmowom, negocjacjom, wezwaniami do zapłaty,opiniom biegłych udało się uzyskać od SM Osiedle Młodych kwotę 357,3 tysięcy złotych i Zarząd SM abianka prawdopodobnie wystąpi z pozwem do Sądu przeciwko SM Osiedle Młodych o kwotę 223 tysięcy złotych, ale koszty sądowe będą znacznie niższe niż przewidywano wcześniej. Natomiast z udzielonego wywiadu w Gazecie Źabianki nr 11 (listopad 2002 r.) przez przedstawiciela rady nadzorczej p. Witolda Targana dowiedziałem się że: - Próbowaliśmy dogadać się półprywatnie, w końcu znamy się z Zarządem SM Osiedle Młodych od wielu lat. Nie dało to jednak rezultatu.Zaproponowaliśmy aby spór rozstrzygnął Sąd Polubowny przy Izbie Radców Prawnych w Gdańsku, by uniknąć kosztów procesów sądowych. oraz, że: - Waldemar Pękalski przewodniczący komisji rewizyjnej rady nadzorczej SM abianka zrezygnował ze swojej funkcji.Obraził się, bo rada nadzorcza nie przychyliła się do wniosków komisji rewizyjnej, a Waldemar Pękalski został wybrany za to wiceprzewodniczącym rady. Natomiast nie ma żadnych informacji, co to były za wnioski! Z tonu wypowiedzi przewodniczącego rady przebija optymizm, zadowolenie z osiągniętych wyników (nawet półprywatnie) oraz otrzymanym okruchom finansowym jakie SM Osiedle Młodych raczyła przekazać w związku z podziałem spółdzielni. Nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać. Krótko mówiąc już najwyższy czas, żeby skończyć z głupotą jaką członkom spółdzielni wciskają obydwa zarządy, rady nadzorcze, prawnicy, biegli i doradcy, oraz przedstawiciele na ZPCz, którzy podjęli uchwałę nr 9 z dnia 29-30 czerwca 2001 roku o podziale spółdzielni z dniem 31 grudnia 2001 roku, a która winna być uzupełniona o zatwierdzony bilans i plan podziału składników majątkowych oraz praw i zobowiązań na dzień podziału, do czego zobowiązuje Prawo Spółdzielcze Art.108 par. 2 pkt 3. Rada nadzorcza i zarząd SM abianka są w posiadaniu wyroku Sądu najwyższego, który postanowieniem z dnia 20 czerwca 1997 roku orzekł, że uchwała o podziale spółdzielni winna zawierać aktualne sprawozdanie finansowe na dzień podziału, a plan podziału dokładny i precyzyjny ma ściśle określić majątek przypadający dla każdej ze spółdzielni, uwzględniając skutki podziału, o których mowa w art. 111 Prawa Spółdzielczego. Przez cały 2002 rok zabrakło czasu i dobrej woli oraz poszanowania Prawa Spółdzielczego przez zarządy i rady z całym sztabem doradców i prawników, aby uzupełnić uchwałę o podziale. Z powyższego wynika, że w/wymienieni za pieniądze spółdzielców mają pobierać jedynie duże wynagrodzenia za pracę, nie mającej nic wspólnego z dbaniem o interesy spółdzielców a wręcz odwrotnie. Próba doprowadzenia do procesów jest tego przykładem. Czy chodzi o interesy spółdzielców, czy o nabicie kieszeni kancelarii prawniczej kosztem Spółdzielców. A to już było przerabiane w SM Osiedle Młodych w latach 1991-2000. I pomimo tylu doradców (a może dzięki nim) zafundowano spółdzielcom następujące kwiatki: 1. Regulamin zebrań grup członkowskich SM abianka zatwierdzony został uchwa łą Zarządu nr.9 z dnia 5.04.2002 r., a jest to w gestii rady nadzorczej. 2. W 2002 r. wzrosło wynagrodzenie dla pracowników spółdzielni Źabianka o 200 tysięcy złotych (11 %) co lekką ręką zatwierdziła rada nadzorcza bo nikt za marne pieniądze nie będzie pracował- takie uzasadnienie jednego z członków rady było zasadniczym argumentem. 3. Zabrakło funduszy na ocieplenie chociażby jednego budynku i zwrotu za wymianę stolarki okiennej. 4. Nikt z członków spółdzielni abianka nie wie, jaka kwota z tytułu podziału SM Osiedle Młodych należy się SM abianka, oraz jakie prawa i zobowiązania przejęto i przekazano na dzień 31 grudnia 2001 roku. 5. Bilans za rok 2001 r. nie jest zatwierdzony przez powołane do tego organa, a tego wymaga Prawo Spółdzielcze. Rada Nadzorcza winna sprawować kontrolę i nadzór nad działalnością spółdzielni w imieniu jej członków, chroniąc ich interesy. Zarząd jest wynajęty do zarządzania naszym majątkiem i do wykonywania uchwał NZPCz, ZPCz, Grup Członkowskich i Rady Nadzorczej, a nie do prowadzenia swoich interesów, półrywatnych dogadywań się i łamaniem prawa. Źeby to wszystko uporządkować zgodnie z prawem, należy wziąć czynny udział zebraniach grup członkowskich i przegłosować właściwe wnioski do realizacji. Należy nie dopuścić do protokołowania zebrania przez pracownika spółdzielni ponieważ protokoły są niezgodne ze stanem faktycznym, ale zgodne z interesem zarządu. Nie wydane mandaty wraz z listą winny znaleźć się na stole prezydialnym, a fakt ten z podaniem ilości mandatów wydanych i nie wydanych należy zaprotokółować. Należy pamiętać, że chodzi o nasz prywatny majątek. Andrzej Malinowski W kolejnym wydaniu INFORMATORA Zarządu Spółdzielni abianka z dnia 24 stycznia 2003 roku członkowie Spółdzielni zostali w sposób obszerny poinformowani o nowelizacji Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i o przedsięwzięciach jakie zarząd będzie musiał podjąć dla realizacji tej ustawy. Zapomniano jednak wspomnieć o tym, że przepisy dot. podziałów spółdzielni, w oparciu o które podjęto próby podziału naszej Spółdzielni zostały w nowelizacji ustawy uchylone. W punkcie II/2 INFORMATORA poinformowano mieszkańców o dotarciu do spółdzielni postanowienia Sądu Rejestrowego, odrzucającego wniosek znacznej części przedstawicieli i członków Spółdzielni w sprawie przywrócenia terminu do odwołania od decyzji sądu dotyczącego rejestracji SM abianka. W sposób świadomy nie poinformowano spółdzielców, że skargę na to postanowienie Sąd Okręgowy przyjął i w związku z tym spra wa podziału majątku spółdzielni, praw i zobowiązań nadal na dzień dzisiejszy nie jest załatwiona i należy oczekiwać ostatecznego werdyktu Sądu Okręgowego. Informujemy o tym dlatego członków Spółdzielni, że zarząd celowo pomija te fakty, a sprawa jest nadal otwarta. Pragniemy ponownie podkreślić, że wnioskodawcy nie kwestionowali samej idei podziału Spółdzielni, a jedynie sposób podziału. Wiadomo, że podział majątku, praw i zobowiązań nie został do dnia dzisiejszego przedstawiony do akceptacji przedstawicieli, którzy podejmowali uchwałę o podziale Spółdzielni. Te sprawy były i są przedmiotem wystąpień do sądu. Przypuszczamy, że po wejściu w życie znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, spółdzielcy otrzymają informacje o podjętych działaniach zmierzających do realizacji w/w ustawy, a nie o następnych osiągnięciach zarządu i rady nadzorczej. Wzruszająca jest troska zarządu i rady (pkt 5) o członków spółdzielni w związku z pogarszającą się sytuacją finansową i dążenie organów spółdzielni do minimalizacji kosztów poprzez podniesienie składki na fundusz remontowy i eksploatację, podając jednocześnie informację (dla porównania), jakie to wysokie stawki są w Spółdzielni Osiedle Młodych. Szkoda, że nie przytoczono stawek Spółdzielni Przymorze, gdzie czynsz za M-5 (54 m2) wynosi 292 zł, cena za C.O. (bez mierników i oszczędzania) w skali roku wynosi tylko 1392 zł; ocieplona jest większość budynków, pomalowane klatki schodowe, założono domofony na koszt Spółdzielni i to bez brania kredytów. Członkom spółdzielni nie jest potrzebna współczucie, ale racjonalne zarządzanie majątkiem jej członków. za grupę inicjatywną Maria Cholewińska
- Po raz kolejny w liście (opublikowanym w poprzednim numerze Gazety Źabianka), autorka stawia dość poważne zarzuty w stosunku do pracy zarówno zarządu jak i rady nadzorczej SM Źabianka. Zarzuca również nieprawidłowe gospodarowanie funduszami spółdzielców. - Zarzuty, owszem, pojawiły się. Ale są one całkowicie bezpodstawne. Autorka listu nie ma i nie może mieć żadnych dowodów potwierdzających jej oskarżenia. Naszym zdaniem te listy są pewnego rodzaju kampanią przedwyborczą. Szkoda tylko, że ta kampania oparta jest na głoszeniu nieprawdy. - Przejdźmy więc do konkretów. Jeden z zarzutów, jaki padł w ostatnio opublikowanym liście, dotyczył wstrzymania wypłat za wymianę stolarki okiennej u mieszkańców, a wydania dużej ilości pieniędzy na wyremontowanie budynku. Czy to prawda? - Nieprawdą jest to, że wstrzymaliśmy wypłaty pieniędzy za wymianę stolarki okiennej. Plan funduszu remontowego na dany rok ustalany jest w roku poprzednim, potem musi zostać zatwierdzony przez Radę Nadzorczą. I to właśnie Rada Nadzorcza decyduje, jakie kwoty na jaki cel mają być przeznaczone. Na wymianę stolarki okiennej zabezpieczono 250 tysięcy złotych. Te pieniądze zostały wypłacone mieszkańcom. Jeśli zaś chodzi o remont budynku administracyjnego, była to konieczność. Budynek był nieremontowany od kilkunastu lat. Nieprawdą jest, że był to bardzo kosztowny remont. Wymieniliśmy wykładzinę podłogową, odmalowaliśmy ściany i w jednym korytarzu obniżyliśmy fragment sufitu. Większość tych prac została wykonana przez pracowników spółdzielni, właśnie po to, aby maksymalnie obniżyć koszty tego remontu. Prace dotyczące remontu budynku administracyjnego były zawarte w planie remontów 2002 r. - Temat dociepleń budynków wciąż powraca na łamy naszej gazety. Czy spółdzielnia planuje przeprowadzenie tych prac? - Oczywiście! Wszystkie budynki będą docieplone. Przedstawiliśmy radzie nadzorczej projekty, w jaki sposób te prace wykonać, ile czasu będą trwały no i oczywiście orientacyjny koszt. Jedna z możliwości to zaciągnięcie kredytu. Otrzymalibyśmy też 25 procentową premię termomodernizacyjną. Wtedy wszystkie wysokie budynki byłyby docieplone w ciągu roku. Pozostałe w ciągu kolejnego roku. Kredyt zostałby spłacony w ciągu 5 lat. Koszt dla mieszkańców nie byłby duży. Co miesiąc płaciliby o 40 groszy więcej za metr kwadratowy powierzchni mieszkania. Prace warto byłoby rozpocząć w tym roku, gdyż jest to ostatni rok, kiedy podatek VAT na materiały budowlane wynosi 7 proc. W przyszłym roku wzrośnie do 22 proc. Druga możliwość nie uwzględnia wzięcia kredytu. Ale wtedy docieplanie potrwa dużo dłużej. Wszystkie budynki byłyby bowiem skończone za około 8 lat. Zaciągnięcie kredytu na dany budynek mieszkalny będzie możliwe tylko po uzyskaniu pisemnej zgody większości członków tego budynku. - A dlaczego nie przeprowadzono żadnych prac dociepleniowych w zeszłym roku? - Plan remontów na 2002 rok był wstępnie ustalany jeszcze za czasów, kiedy Osiedle Młodych i Źabianka były jedną spółdzielnią. Na 2002 rok zaplanowane było zakończenie prac przy wymianie instalacji gazowych, niezbędnych ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. Ponadto program dociepleń opracowany w listopadzie 2000 roku przez ówczesny zarząd SM Osiedle Młodych nie znalazł uznania Rady Nadzorczej SM Osiedle Młodych i po wielu dyskusjach w 2001 roku został odrzucony. Obecnie czekamy na zatwierdzenie przez Radę Nadzorczą SM abianka obszernego i udokumentowanego programu dociepleń, jak i funduszu remontowego na 2003 rok. - Kolejna sprawa to papa dachowa, która jest obecnie wymieniana. Czy to prawda, że ta papa nie posiada odpowiednich atestów. - To nieprawda. Posiada wszystkie potrzebne atesty, wydane przez Instytut Techniki Budowlanej: aprobatę techniczną, certyfikat bezpieczeństwa oraz atest higieniczny. Poza tym firma zakładająca tę papę oferuje 12-letnią gwarancję. - Ostatnie pytanie dotyczy różnic w odczytach zużycia wody. Według wskazań wodomierzy zainstalowanych u lokatorów zużycie wody jest mniejsze, niż wskazania wodomierza głównego. Co jest tego przyczyną? - Ta różnica całkowicie mieści się w granicach normy, nie przekracza bowiem 5 procent. Jeśli zaś chodzi o przyczyny, to mogą być one różne. Jedną z nich jest na pewno różnica w czasie odczytów trwa to bowiem zwykle kilka dni. Najpierw odczytywane są wskazania wodomierzy w poszczególnych mieszkaniach, a później wodomierza głównego. A przecież przez ten czas lokatorzy korzystają z wody. Stąd różnica. Poza tym każdy przyrząd mierniczy ma swoją klasę dokładności, a więc jego wskazanie obarczone jest mniejszym lub większym błędem. W mieszkaniach zainstalowane są różne wodomierze, mogą więc być niewielkie odchyłki we wskazaniach. Podkreślamy jeszcze raz nie przekraczają one 5 procent, i mieszczą się w granicach normy. Zaznaczyć należy, że w około 60 proc. mieszkań zainstalowane w latach poprzednich wodomierze (głównie typu Wodnik) utraciły ważność legalizacji. - Dziękuję za rozmowę. - Również dziękujemy. Na koniec jeszcze jedna sprawa. Jeżeli którykolwiek z mieszkańców miałby jakieś wątpliwości co do zasadności naszych decyzji lub chciałby zapoznać się z jakąś dokumentacją, może to zrobić w siedzibie zarządu przy ulicy Gospody 10. Na pewno sprawę wyjaśnimy. Na pewno jest to lepsze wyjście, niż publiczne stawianie nam niesprawdzonych zarzutów.
Do Pani Marii Cholewińskiej Pani nieustanne publikacje na łamach Gazety Źabianki pełne półprawd i ćwierćprawd, zmuszają nas do napisania w tej formie paru zdań do Pani. Ostatnie wywody w numerze 1-szym dotyczyły w zasadzie Rady Nadzorczej i wywiadu z jej przewodniczącym. Nie mamy zamiaru bronić ani Rady Nadzorczej, ani jej przewodniczącego. Jeżeli będą mieli ochotę - zrobią to sami. Pani teksty wskazują, że jest Pani odporna na prawo, na wiedzę i na fakty. Pani nieprawdziwe informacje na temat działalności SM Źabianka (jak np. dotyczące użycia papy włoskiej bez certyfikatu i atestu ITB - są atesty i certyfikaty!) wskazują, że przed zbliżającymi się zebraniami Grup Członkowskich i ZPCz próbuje Pani w sposób populistyczny robić sobie propagandę wyborczą - tylko czy musi to Pani robić za pośrednictwem mediów? Na każde z zadawanych pytań, niekoniecznie za pośrednictwem Gazety Źabianki może Pani uzyskać odpowiedź w siedzibie Zarządu Spółdzielni. Na wiele mogła Pani również usłyszeć odpowiedź na NZPCz w dniu 25.09.2002 r. (zwołanego m.in. z Pani inicjatywy), gdyby nie fakt, że obrażona opuściła Pani salę obrad. Widać chce Pani zatrzeć złe wrażenie, które odniosło wielu członków po tym fakcie. Zamiast jątrzyć i wprowadzać w błąd ludzi, powinna Pani we wspólnym, dobrze pojętym interesie członków i mieszkańców abianki zmierzać do wyeliminowania tego, co było poprzednio złe w Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych - plotek, afer, pomówień, oskarżeń, powołań, odwołań, procesów sądowych uchylających uchwały itp., itd. Kogo chce Pani obwiniać i rozliczać za podział Sp-ni i koszty? - czy 53 spośród 63 Przedstawicieli, którzy w dniu 29.06.2001 r. przegłosowali uchwałę o podziale Sp-ni w formie i treści przygotowanej przez ówczesny Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych? Dziwimy się, że ma Pani czelność pisać w prezentowany sposób o Spółdzielni, skoro w listopadzie 2002 roku wniosła Pani do Sądu Rejonowego w Gdańsku XII Wydziału Gospodarczego Krajowego Rejestru Sądowego pozew o uchylenie postanowienia o rejestracji w dniu 31.12.2001 r. Spółdzielni Mieszkaniowej abianka. Sąd - słusznie zresztą - odrzucił Pani wniosek. Tak samo, jak w dniu 04.02.2003 r. odrzucił zażalenie na postanowienie o odrzuceniu. Czy Pani zależy na tym, aby wróciły stare struktury Osiedla Młodych? Wskazywać na to może fakt, że chce Pani uszczęśliwić mieszkańców Źabianki odpowiedzialnością i kosztami kradzieży przez wiele lat na Osiedlu Wejhera na kwotę ponad 340 tyś. zł (od początku lat 90-tych do 2000 r.). Robi to Pani z premedytacją, bo albo Pani wie, albo powinna wiedzieć, że w poprzednim układzie, w Statucie był zapis, że S. M. Osiedle Młodych składało się z dwóch samodzielnych, samofinansuiących się gospodarczo wyodrębnionych Osiedli - Wejhera i Źabianki. Zamiast pisać co miesiąc do Gazety Źabianki, proponujemy zapoznać się z okresowo wydawanymi INFORMATORAMI Zarządu Sp-ni (ostatni z 24.01.2003 r., poprzedni z 25.10.2002 roku) gdzie wszystkim członkom i mieszkańcom (a nie tylko wybranym) przekazujemy bieżące, najważniejsze informacje, albo należy zasięgnąć informacji u źródeł. Ech - więcej rozsądku i odpowiedzialności, a mniej występowania w roli hinduskiego guru (w hinduizmie: nauczyciel, przewodnik duchowy, mistrz). Nie może tak być, że Pani 3-5 osobowa GRUPA INICJATYWNA ma decydować o losie 4,5 tyś. członków Spółdzielni Mieszkaniowej abianka oraz 10,5 tyś. mieszkańców Źabianki. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Źabianka: Janusz Gogulski, prezes spółdzielni Andrzej Narkiewicz, zastępca prezesa do spraw technicznych Bogumiła Adamczak, zastępca prezesa do spraw finansowych
- Pierwszy taki domek dla kotów już wykonaliśmy mówi Andrzej Narkiewicz, zastępca prezesa do spraw technicznych SM Źabianka. Jest wykonany z drewna, dach pokryliśmy papą. Na pewno będzie znacznie lepszym i cieplejszym schronieniem dla bezdomnych zwierząt. Poza tym takie domki będą dużo lepiej wyglądać. Pierwsza budka stanie przy bloku Gospody 6. Kolejne będą stawiane w miejscach, gdzie już od dawna znajdują się prowizoryczne schronienia. (drako)
Propaguje także naukę pływania wśród najmłodszych. Wszystkie zajęcia odbywają się na Źabiance, na basenie Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1. Już wkrótce powstanie pięć sekcji specjalistycznych, łącznie z ratownictwem wysokościowym. - Zdarza się bowiem, że akcji nie można podjąć z wody ani z lądu, a np. z drzewa czy mostu - tłumaczy Jarosław Jerzy Rypniewski instruktor ratownictwa WOPR. - Jednocześnie chcemy propagować naukę pływania. Niech dzieci poznają podstawy ratownictwa. Często bywają jedynymi świadkami wypadku nad wodą. I zamiast wezwać pomoc, same gnają na ratunek, powiększając tylko liczbę ofiar. Z myślą o najmłodszych powstaje grupa Foczki. - Propozycja jest przeznaczona dla 10-14 latków - dodaje J. J. Rypniewski. - To dobre przygotowanie do służby ratowniczej. Ja sam złapałem ratowniczego bakcyla, gdy miałem 10 lat. Przykazanie dziecku, by nie zbliżało się do wody, nic nie da. Maluch musi wiedzieć, co go może nad wodą spotkać i jak uniknąć kłopotów. Pomyśleliśmy też o nastolatkach, którzy zdobyli uprawnienia młodszego ratownika, a nie mieli okazji ich wykorzystywać. Dla nich właśnie formuje się Młodzieżowa Ratownicza Grupa Kandydacka. Oczywiście, młodsi nie są od razu wrzucani na głębokie wody. Na początek współpracują z ratownikami. Dbają o logistykę, przygotowanie sprzętu, zabezpieczenie osoby wyratowanej z topieli. Podczas profesjonalnie prowadzonej akcji na jednego ratownika przypada trzech takich pomocników. WOPR-owcy nie ukrywają, że liczą na zaangażowanie wszystkich, którzy parają się ratownictwem. - Chodzi o to, że w tym fachu trzeba ciągle podwyższać kwalifikacje - mówi J. J. Rypniewski. - To tak, jak z silnikiem samochodowym. Gdy samochód stoi nieużywany, wygląda nieźle, ale silnik po kilku latach nie nadaje się do niczego. Tak samo ratownik - gdy nie korzysta ze swoich umiejętno ści, nie dba o kondycję, nie szkoli się, zostaje mu tylko dokument. Kwalifikacje istnieją tylko na papierze. Docelowo drużyna chce współpracować ze strażakami i włączyć się w Krajowy System Ratowniczo - Gaśniczy. - Jesteśmy niezastąpieni np. na terenach dotkniętych powodzią - zapewnia Rypniewski. - Chociaż nasz sprzęt ratowniczy pozostawia wiele do życzenia - w tej sprawie wciąż liczymy na przychylność sponsorów. Gdy oglądamy taki Słoneczy patrol, to aż łza się w oku kręci na widok tych wszystkich sprzętów i motorówek. Ale i tak polscy ratownicy są uważani za jednych z najlepszych na świecie. Bo myśmy się uczyli ratować nie sprzętem, ale człowiekiem. I tego się nie da niczym zastąpić... Nadarza się ostatnia przed wakacjami okazja zaliczenia kursu na stopień młodszego i wodnego ratownika. Egzamin wstępny odbywa się w każdy piątek, do końca lutego o godz. 19.45, na basenie żabiankowego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1. Zainteresowani mogą dowiedzieć się więcej o Drużynie Ratownictwa Specjalistycznego WOPR ze strony internetowej http://strony.wp.pl/wp/drswopr. Chętni mogą zgłaszać się lub zadawać pytania pod adresem drswopr@wp.pl lub numerem tel. 0-501-53-69-29. Kurs kończy się egzaminem, którego zaliczenie daje prawo do pracy w charakterze ratownika na kąpieliskach morskich i śródlądowych. (drako)
Napady i rozboje Do kilku rozbojów, napadów i pobić doszło na Źabiance w drugiej połowie stycznia i na początku lutego. Do pierwszego z nich doszło na ulicy Gospody 14 około godziny 17.30 w piątek 24 stycznia. Kolejny wydarzył się na tej samej ulicy we wtorek 28 stycznia w godzinach wieczornych. W czwartek 6 lutego nieznany sprawca dopuścił się pobicia. Do zdarzenia doszło na ulicy Subisława o godzinie 23.00. Nieznany sprawca dokonał rozboju na ulicy Sztormowej 4 w niedzielę 9 lutego w godzinach wieczornych. Dwa dni później w sobotę 15 lutego około godziny 17.20 na ulicy Subisława 28 sprawca o nieustalonej tożsamości usiłował dokonać napadu w sklepie. Złodziej groził sprzedawcy narzędziem przypominającym broń palną. Dzięki zdecydowanej postawie personelu sklepu sprawca zbiegł bez dokonania kradzieży. Włamania do mieszkań... Nie próżnowali też włamywacze do mieszkań. Na szczęście tych zdarzeń nie było dużo, bo tylko dwa. Do pierwszego z nich doszło na ulicy Orłowskiej 5 we wtorek 4 lutego o godzinie 17.35. W piątek 7 lutego w nocy na ulicy Subisława 23 nieznany sprawca włamał się do mieszkania. Do nieudanej próby włamania doszło na ulicy Rybackiej 1. Nieznany sprawca próbował dostać się do wnętrza w czwartek 13 lutego. ... i piwnic Złodzieje nie oszczędzili też piwnic. Pierwszą z nich okradli w poniedziałek 20 stycznia na ulicy Gospody 5. Następną przy Pomorskiej 90 w dniu 30 stycznia. Złodzieje włamali się także do piwnicy przy ulicy Gospody 5 w poniedziałek 3 lutego. Inne włamania Dwukrotnie włamywacze dostali się do wnętrz altanek działkowych: w poniedziałkową noc 20 stycznia i w niedzielę 26 stycznia. Nieznany sprawca okradł też pomieszczenie gospodarcze przy ulicy Subisława. Do zdarzenia doszło we wtorek 28 stycznia. Złodzieje nie oszczędzili też przychodni zdrowia przy ulicy Pomorskiej. Włamali się tam w sobotę 8 lutego o godzinie 23.00. Skradzione samochody W czwartkowe popołudnie 23 stycznia na ulicy Subisława 22 skradziono samochód. Tydzień później w czwartek 30 stycznia nieznany sprawca ukradł samochód z ulicy Pomorskiej. Kolejną kradzież pojazdu policjanci odnotowali na ulicy Wejhera w czwartek 6 lutego. Okradzione pojazdy Włamania do samochodów to drobne przestępstwa, ale patrząc pod kątem przekroczenia kodeksu karnego, można powiedzieć, że są z górnej półki. Sprawcy dopuszczają się bowiem nie tylko kradzieży, ale i włamania oraz uszkodzenia mienia. Włamanie do samochodu zgłosił mieszkaniec ulicy Orłowskiej 11. Do zdarzenia doszło w poniedziałek 20 stycznia. Kolejny okradziony samochód stał zaparkowany na ulicy Gospody 21. Sprawcy włamali się do pojazdu w piątek 24 stycznia. Do samochodów złodzieje włamali się także: w środę 29 stycznia na ulicy Szyprów, w poniedziałek 3 lutego na ulicy Subisława 28, we wtorek 4 lutego na ulicy Pomorskiej 94 oraz w poniedziałek 10 lutego na ulicy Pomorskiej 86. Inne kradzieże Złodzieje nie pogardzili również drobniejszymi przedmiotami, jak portfele czy torebki. We wtorek 21 stycznia o godzinie 19.00 na Pomorskiej 90E dokonano kradzieży torebki, w czwartek 23 stycznia o 14.30 na ulicy Subisława skradziono plecak. W sobotę 25 stycznia o godzinie 20.20 na dworcu SKM Źabianka skradziono damską torebkę. W piątek 31 stycznia o 19.45 na Pomorskiej nieznany sprawca ukradł portfel z pieniędzmi i dokumentami. Torebki damskie złodzieje ukradli: w poniedziałek 10 lutego na Pomorskiej 98 oraz na Gospody 20. W czwartek 13 lutego o 4.40 na Gospody 3 policjanci odnotowali kradzież dokumentów. Ukradli gazety Złodzieje skradli też prasę ze skrzynek na ulicach: Gospody 19 (w czwartek 16 stycznia) oraz Pomorskiej 16 (tu złodzieje włamywali się dwa razy - w czwartek 23 stycznia i w poniedziałek 10 lutego). Informacji o popełnionych przestępstwach udzielił nam starszy aspirant Daniel Nowak, kierownik rewiru dzielnicowych z Komisariatu Policji na Przymorzu. (drako)
Tak więc, jak w trakcie wakacji biliśmy na alarm, że szkoły z Karwin pokpiły interes dzieci nie organizując im absolutnie żadnej formy wypoczynku, tak teraz gratulujemy. Tym bardziej, że półkolonie w Zespole Szkół nr 13 i Zespole Szkół nr 10 były bardzo udane. Bazowano na zajęciach sportowych, ale nie tylko. Wypoczynek organizowali wykwalifikowani nauczyciele. Pieniądze wyłożył gdyński Urząd Miasta oraz Rady Rodziców placówek. - Dzięki temu zajęcia mogły być bezpłatne i nie ukrywam, że to dla nas jest optymalny wariant - mówi Andrzej Gogola, dyrektor ZS nr 13. - Każdy dzień kończył się też darmowym, ciepłym posiłkiem - zupą i pie czywem. Bawiliśmy się nie tylko w murach szkoły, ale także na zewnątrz. Śnieg dopisał, więc dzieci jeździły na sankach, lepiły bałwana. Było naprawdę dobrze. Zajęcia trwały przez kilka godzin, od 9 do 12, w niektórych dniach nawet do 13. Starsi uczniowie najchętniej grali w koszykówkę, piłkę nożną i siatkówkę na salach gimnastycznych placówki. Młodsi preferowali gry sprawnościowe i zabawy, a także unihokeja, dwa ognie. Płatne były jedynie dla chętnych wyjścia do kina i na basen. - A ten ostatni też mieliśmy udostępniany po najniższych, możliwych stawkach - podkreśla Gogola. - Jest tradycją, że w organizowanych przez nas feriach udział bierze od 15 do 20 procent wszystkich uczniów placówki. To niezły wynik biorąc pod uwagę, że część maluchów przecież wyjeżdża. Niektórzy przyprowadzają nawet kuzynów, czy znajomych z głębi Polski i im także nie odmawiamy wypoczynku. Frekwencja w tym roku ponownie dopisała. Podobnie udany wypoczynek zafundował swoim uczniom ZS nr 10 przy ul. Staffa. - Zajęcia trwały całe ferie i prowadzone były w pięciu grupach - mówi Alina Koryczan, pełniąca obowiązki dyrektora placówki. - Do dyspozycji dzieci była świetlica, maluchy wzięły udział w zajęciach ogólnorozwojowych i sportowych. Wszyscy bawili się świetnie, pod fachowym okiem i w spokojnej atmosferze. (s)
- Ta umowa to prawdziwy majstersztyk - twierdzi jeden z lokatorów SM Karwiny. - Kwota długu przepisana została z nie narzekającej na brak pieniędzy osoby prywatnej na spółkę cywilną, która jednak posiada znikomy majątek. Nie ma nawet sensu nikogo pozywać do sądu, bo to tylko powiększy koszty. Zważywszy na to, że byli właściciele sklepu nie płacili dodatkowo firmom wyposażającym im wnętrza, wszystko to wygląda bardzo podejrzanie i od dawna tak wyglądało. Dlaczego spółdzielnia zgodziła się więc na taki manewr? Przecież 40 tys. zł to niemało. Można by za to np. dodatkowo sprzątać klatki schodowe. W sprawie podejrzanej umowy skontaktowaliśmy się z Jackiem Głuchowskim, który ją sygnował. Prezes zaprzeczył, jakoby dokument był niekorzystny dla spółdzielni.- A czy w wyznaczonych w umowie terminach (które dawno już minęły - przyp. red.) odzyskano owe 40 tys. zł? - zapytaliśmy. - To tajemnica handlowa i nie będę o tym rozmawiał - odparł pan prezes.Warto jedynie nadmienić, że to nie pierwszy raz, kiedy lokatorzy SM Karwiny mają poważne wątpliwości odnośnie działań włodarzy spółdzielni. Poprzednia afera, szeroko przez nas opi sywana, dotyczyła systemu dociepleń bloków. Część mieszkańców Karwin twierdziła, iż jest on ustalony niekoniecznie pod potrzeby szarych lokatorów, bo w pierwszej kolejności docieplane są bloki nowe, gdzie jednak mieszkają władze spółdzielni i członkowie jej rady nadzorczej. Przedstawiciele SM Karwiny i w tamtym wypadku zaprzeczali. (s)
Strony: «« « ... 3792 3793 3794 3795 3796 ... » »»
  • Save this on Delicious

Reklama

News

Movers and Packers Pune - http://packmovefast.com/pune.html

Welcome to Relocate Services is a reputable service supplier for movers and packers pune households, office furniture and equipment, factories and machineries, industrial goods andsure.Relocate Servi

packersmovers .in

Avoid pipe dream gauges. Generally, these are organizations that may offer a lower site before the move and after that discharge your pockets with concealed a great many. Be extremely careful about

Zamienić kurnik na apartamentowce…

Ponury i przygnębiający barak pamiętający zamierzchłe czasy PRL, dawna i dzisiejsza siedziba władz jednej z największych gdańskich spółdzielni mieszkaniowych, nie jest najlepszą wizytówką LWSM Morena.

„Promyk Nadziei” zbuduje plac zabaw

Zakończył się konkurs skierowany do organizacji pozarządowych na wybudowanie plac w zabaw dla dzieci na terenie Gdańska. Nowe atrakcje dla najmłodszych powstaną do końca 2010 r. Wśr d dwunastu oferent

Niechciane zaliczki

Zarząd LWSM Morena wprowadził zaliczkową opłatę 10 złotych na poczet rozliczenia tak zwanej wody r żnicowej. Kwota ta podlegać będzie rozliczeniu po zakończeniu okresu rozliczeniowego zużycia wody.

Castel wycina w pień

Przy ul. Magellana na Morenie wycięto w pień dorodne drzewa, a zaraz potem na teren wjechały spychacze zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla Morena. Jeśli wycięte zostały jakiekolwiek drzewa, to z c

Zarządowi nie podwyższono wynagrodzenia

17 sierpnia obradowała Rada Nadzorcza LWSM Morena . Obecni byli zainteresowani członkowie sp łdzielni. Zmieniono zasady typowania dom w do rocznego planu dociepleń. Obecnie o pierwszeństwie będzie de

Myjnia oprotestowana

Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od sp łdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie m gł zbudować myjnię dla samochod w? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondow

Przed pierwszym dzwonkiem…

Do nowego roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, toteż każda godzina w szkole przy Gojawiczyńskiej wykorzystywana jest maksymalnie, aby jak najlepiej przygotować plac wkę do zajęć.Brygada remont

Czy bandytyzm zawładnie Moreną?

Podpalenie piwnicy przy Marusarz wny 6, uszkodzenie windy dwa tygodnie p źniej w tym samym bloku, kradzież element w rusztowania przy Amundsena, przecięcie przewod w paliwowych w samochodzie zaparkowa

Wczytywanie...