pl

News

  • Save this on Delicious
«    1 2 3 4 5 6    »

Wielkimi krokami zbliżają się niezwykłe „urodziny” w kościele pod wezwaniem Świętej Trójcy. W tym roku wierni z Dąbrowy świętują bowiem 20-lecie erygowania parafii oraz 10-lecie wmurowania kamienia węgielnego pod budowę świątyni.

Właściwie, budowa kościoła ruszyła już w 1996 r. W listopadzie rozpoczęto wykopy i zalewanie pierwszych fundamentów. Jednak dopiero 4 maja 1997 r. metropolita gdański, ks. abp Tadeusz Gocłowski poświęcił i wmurował kamień węgielny w posadzkę budowanego kościoła. Był to kamień niezwykły, bowiem pochodził z grot w Lourdes i został ofiarowany przez ks. infułata Wiesława Lauera.

Sierpniowe święto

Jednak najpierw, dziesięć lat wcześniej, dokładnie 5 sierpnia 1987 r., ks. biskup Marian Przykucki ustanowił na Dąbrowie parafię pod wezwaniem Trójcy Świętej. Proboszczem nowej parafii został ks. Marek Boniewicz. Na początku, do czasu powstania zrębów świątyni, msze święte były odprawiane w tymczasowej kaplicy przy ulicy Anyżowej 90.

Od momentu powołania parafii rozwój dąbrówkowej wspólnoty nabrał tempa. Od razu wymalowano tymczasową kaplicę, przygotowano akcję charytatywną pomocy dla najbiedniejszych parafian, rozpoczęto katechezy. Zawiązała się pierwsza w parafii Róża Różańcowa. Wierni postanowili także regularnie zbierać fundusze na budowę kaplicy i kościoła. Na podstawie danych z pierwszej wizyty duszpasterskiej nasi kapłani ustalili, że na początku 1988 r. w parafii mieszkało 260 rodzin katolickich.

Pierwsze komunie i 2 tys. wiernych

Duszpasterska Rada Parafialna zaczęła działać w kwietniu 1988 r. Zaledwie miesiąc później 28 dzieci przyjęło pierwszą Komunię Świętą. W czerwcu natomiast zostały zakupione materiały budowlane, a 20 lipca z kolei wykupiono ziemię pod budowę kościoła. Na początku września został poświęcony plac pod budowę kaplicy oraz krzyż misyjny. A pierwsza msza święta na placu – o czym pamiętają jeszcze liczni parafianie - została odprawiona 11 września 1988 r. o godz. 11. Jednak, ponieważ jesienno-zimowa aura nie sprzyjała przebywaniu na świeżym powietrzu, od połowy października msze były nadal odprawiane w tymczasowej kaplicy.

Zaledwie po pierwszych dwóch latach od momentu erygowania wspólnotę parafialną stanowiło już 2 tys. wiernych, czyli 592 rodziny.

Mury rosły...

W kwietniu 1989 r. w Pelplinie został zatwierdzony projekt obiektu katechetycznego. Pod koniec maja zakupiono materiały i rozpoczęto wstępne prace budowlane. We wrześniu na zalanych fundamentach stały już mury kaplicy i sal katechetycznych. Ze względu na zbliżającą się zimę, prace mogły być kontynuowane dopiero wiosną. W międzyczasie okazało się, że w lata 90. wierni z Dąbrowy wkroczyli w liczbie 957 rodzin, liczących łącznie 3593 osób.

Od kwietnia ruszyły prace budowlane. Zaszalowano strop, położono krokwie dachu kaplicy, prowadzono prace przy instalacji elektrycznej. Jesienią dach kaplicy pokryto papą, wykonano okna i schody oraz rozpoczęto prace tynkarskie.

Kaplica na wigilię

W przeddzień wigilii Bożego Narodzenia w 1990 r. kaplica została poświęcona. W kolejnym roku kontynuowano prace wykończeniowe - zakupiono dachówkę, farbę i inne materiały. Uporządkowano teren wokół świątyni. W styczniu 1992 r. powstało malowidło z Trójcą Świętą na głównej ścianie w prezbiterium. Miesiąc później dąbrówkowa parafia została przydzielona do nowo utworzonej Archidiecezji Gdańskiej. Nowy rok szkolny i katechetyczny powitali tutaj uczniowie zarówno ze Szkoły Podstawowej nr 45, jak i nowej Szkoły Podstawowej nr 47. Podczas odwiedzin duszpasterskich na początku 1994 roku okazało się, że w naszej parafii jest... prawie 2,2 tys. rodzin.

Budowa właściwej świątyni ruszyła, jak to zostało wspominane na początku, w roku 1996.

Pierwsza msza

Natomiast w roku 2000, w nowym (jeszcze niewykończonym) kościele, odprawiona została pierwsza msza święta - pasterka w Święta Bożego Narodzenia. W kwietniu 2001 r., w ścianie frontowej nad wejściem do kościoła, zamontowano witraż z wizerunkiem Trójcy Świętej. A 9 września 2001 r. poświęcenia kościoła dokonał ks. abp metropolita gdański Tadeusz Gocłowski.

Teraz parafianie szykują się do jubileuszu 20-lecia parafii. Jednak na razie jeszcze żadne uroczystości się nie odbędą.

- Wszystko jest przesunięte do czasu konsekracji kościoła, którą przewidziano na 20 października – mówi ks. kanonik Marek Boniewicz. – Wtedy odbędą się wszystkie uroczystości.

Trzeba przyznać, że dąbrówkowa świątynia będzie do nich znakomicie przygotowana. W błyskawicznym tempie posuwają się bowiem prace związane z wykończeniem budowli, a kościół zyskał właśnie piękną, nową elewację.

(drako)

03-08-2007 10:26:00 ·
Klaudiusz Sevkovic, pytany przez "Super Express", dlaczego wybrali nazwę Ich Trzech, odpowiada: "No bo jest nas trzech. Ale prawdą jest też, że my pierwsi braliśmy udział w reality show. To Michał Wiśniewski poszedł naszym śladem. Teraz my zamierzamy robić to, co on zrobił przed nami". "Ja na pewno nie jestem tym dotknięty. W obliczu wszystkich kalumni, jakie na nas spadają, jest to nawet sympatyczne. Zresztą jeśli jakiś zespół wykorzystuje naszą nazwę, to można nawet wysnuć wniosek, że Ich Troje już trafiło do klasyki polskiej muzyki rozrywkowej" - mówi z kolei Maciej Durczak, menedżer Ich Troje. Klaudiusz, Piotr i Arek utrzymują ze sobą bliskie kontakty. Razem spędzili ostatniego sylwestra i wówczas też wystąpili razem. Podobno wszyscy dobrze się bawili podczas ich występu. Ich Trzech zamierza wykonywać muzykę do zabawy. Sami też chcą się przy niej dobrze bawić i zapewniają, że nie marzy im się wielka kariera i wielkie pieniądze. "Liczymy na dobrą zabawę. Byłoby oczywiście miło, gdybyśmy odnieśli sukces" - zapewnia Sevkovic w rozmowie z "Super Expressem".
14-04-2003 00:00:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
W poniedziałek, 31 marca, nie doszło do ugody między stronami. Monika Obarzanek i jej matka żądają 50 tys. złotych odszkodowania. Michał Wiśniewski zgłosił gotowość zapłacenia tej kwoty, ale nie na rzecz Moniki, tylko na cel społeczny. Wypadek zdarzył się w październiku 2001 roku, podczas koncertu zespołu Ich Troje w Częstochowie. Według 17-letniej dziś Moniki, lider grupy niespodziewanie rzucił się ze sceny na publiczność i przewrócił dziewczynę, która w wyniku upadku doznała m.in. wstrząśnienia mózgu. "Jeszcze dziś nie czuję się dobrze, mam zawroty głowy" - powiedziała poszkodowana przed, zamknietą dla mediów, rozprawą pojednawczą. Jej przebieg zrelacjonował adwokat Wiśniewskiego, mecenas Józef Tyszkiewicz z Łodzi. "Michał oświadczył sądowi, że gotów jest przeznaczyć 50 tys. złotych na cele społeczne - Czerwony Krzyż, Caritas czy na renowację Jasnej Góry. Chce przez to pokazać, że nie jest chytry na pieniądze. Ale nie będzie płacił za sytuację, której nie czuje się winny". Adwokat dodał, że Wiśniewski przeprosił Monikę przed sądem. "Pan Wiśniewski był autorem koncertu, w wyniku którego ta pani znalazła się w przykrej sytuacji", i z tego powodu był wcześniej skłonny "obdarować ją prezentem". Chodzi o 5 tys. złotych, jakie chciał wypłacić Monice, ale poszkodowana odrzuciła propozycję i podniosła żądania do 50 tysięcy. Do ugody nie doszło, więc sprawa będzie rozpatrywana przez sąd, który rozstrzygnie o ewentualnej winie lidera Ich Troje. Pierwszy termin wyznaczono na 9 czerwca. Według Tyszkiewicza, do skazania nie dojdzie, bo występujące z prywatnym oskarżeniem poszkodowane musiałyby udowodnić, że Wiśniewski chciał skoczyć ze sceny i uszkodzić Monikę, "a takiego zamiaru niewątpliwie nie było". "Monika, jest mi przykro z powodu tego, co się stało. Ale nie czuję się winny" - powiedział Michał Wiśniewski na sądowym korytarzu do Moniki Obarzanek. W obecności kamer telewizyjnych rozmawiał chwilę z nią i jej matką, tłumacząc, że to nie on jest winny wypadku, a zapewne ochroniarze koncertu. Monika Obarzanek zapewnia, że upadła nie dlatego, że odepchnęli ją ochroniarze, ale dlatego, że skoczył na nią Wiśniewski. "Czułam przy sobie jego twarz" - powiedziała. "Wierzcie mi, że nikomu nie dam 50 tysięcy bez wyroku sądu, chyba że na chore dzieci" - powiedział dziennikarzom lider zespołu Ich Troje.
31-03-2003 00:00:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
Podczas programu "Tonight Show" Jay'a Leno, dziewczęta wprawiły widownie w osłupienie swym silnie erotycznym występem, okraszonym wzajemnym pocałunkiem. Co więcej, zrobiły to pomimo wcześniejszych obietnic złożonych producentom programu, że tym razem zachowają się na scenie dużo skromniej niż zazwyczaj. "Dziewczęta obiecały nie posuwać się zbyt daleko, a jednak zrobiły to. W ten sposób złamały zawartą wcześniej ustną umowę, więc usunięto je z programu. Nigdy więcej nie zostaną już do niego zaproszone" - tłumaczy informator. Istnieje obawa, że dziewczęta znajdą się teraz na "czarnej liście" większości amerykańskich telewizji stanowych. Osoba z bliskiego otoczenia Tatu zapewnia jednak, że dziewczęta ani odrobinę nie spuszczą z tonu. "Dziewczyny nie mają zamiaru zmieniać czegokolwiek. Ich wizerunek jest przecież zbudowany wokół tego, że są młodymi kochankami". Prasa rosyjska często jednak informuje, iż obie wokalistki widywane są w Moskwie u boku ich chłopaków. Debiutancki album Tatu jak na razie w Europie znalazł ponad milion nabywców, a w USA sprzedano ponad 300 tysięcy nośników.
25-03-2003 00:00:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
Linkin Park postanowili zrobić wszystko, aby ich nowe kompozycje nie były dostępne na rynku przed premierą płyty. Do albumu nie ma dostępu nikt poza zespołem, menedżerem grupy i szefami wytwórni płytowej. Podczas obróbki materiału studio było otoczone przez ochroniarzy 24 godziny na dobę. Kiedy ukończono nagrywanie płyty, wszystkie wcześniejsze kopie zostały zniszczone. Ani jeden krążek nie został wysłany do prasy, radia, lub dystrybutorów. Chcąc posłuchać wydawnictwa, należy udać się do wytwórni płytowej. Wszystko za sprawą coraz częstszych ostatnio wycieków nie opublikowanego jeszcze materiału do Internetu. Jonathan Davis, lider Korn, twierdzi np., że za słabą sprzedaż ostatniego albumu jego grupy, "Untouchables", odpowiedzialne jest właśnie piractwo. "Ostatni raz zrobiono nas w konia - pirackie płyty znalazły się w sprzedaży na cztery miesiące przed oficjalną premierą. Następnym razem nie wypuścimy z ręki ani jednej kopii albumu. Wytwórnia dostanie płytę dopiero na tydzień przed premierą" - tłumaczy Davis. Wygląda jednak na to, że nie wszyscy tak panicznie boją się piractwa. Członkowie angielskiej grupy Radiohead nie mają podobno zamiaru podejmować jakichkolwiek środków ostrożności. Jej rzecznik prasowy podaje, że nie wydaje się, by piractwo aż tak drastycznie wpływało na sprzedaż albumu, a poza tym wcześniejsze pojawienie się utworów powoduje powstanie wokół zespołu sporej ilości wysoce pożądanego zamieszania.
19-03-2003 11:00:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
Na płycie "Kora ola ola!" znalazły się różnorodne utwory - przedwojenne tanga, piosenki Mieczysława Fogga i Wandy Warskiej, a także zaskakujące aranżacje przebojów Maanamu. Ta mieszanka zyskała sympatię fanów, dzięki którym zdobyła szczyt zestawienia najpopularniejszych albumów w Polsce. Dalej w górę pnie się najnowszy album Rod Stewarta, "It Had To Be You... The Great American Song Book", na którym możemy usłyszeć nowe wersje największych standardów amerykańskiej muzyki rozrywkowej. Płyta znajduje się obecnie na miejscu drugim. Tuż za nią uplasował się album "100th Window", brytyjskiej formacji Massive Attack, który jeszcze w zeszłym tygodniu znajdował się na samym szczycie zestawienia. Od razu na 4. pozycji debiutuje składankowy album "Radio Zet, to co lubisz - więcej muzyki". Miejsce piąte należy do nowej, poszerzonej wersji płyty "4", ostatniego wydawnictwa zespołu Wilki, promowanego ostatnio przebojem "Here I Am". Na szóste spada album z muzyką do najnowszego filmu Pedro Almodóvara, zatytułowanego "Hable con ella" ("Porozmawiaj z nią"), a na siódme, aż z osiemnastego, wskakuje kolejna kompilacja nagrań różnych wykonawców, zatytułowana "Something Swinging". Nieźle ma się polski hip-hop - ostatnia płyta Tede "3h = hajs, hajs, hajs", znajduje się na pozycji dziewiątej, a pierwszą dziesiątkę uzupełnia w tym tygodniu "Fanaberia" grupy Blue Cafe. Pomimo rozgłosu, jaki Norah Jones zyskała dzięki tegorocznej ceremonii rozdania nagród Grammy (artystka zdobyła aż pięć statuetek), jej debiutancka płyta "Come Away With Me" w Polsce utrzymuje się tylko na 11. miejscu. Może jednak należy uznać to za sukces, bowiem jeszcze tylko "Nocturama", najnowsza płyta Nicka Cave'a i The Bed Seeds, utrzymała pozycję sprzed tygodnia, czyli siedemnastą. Natomiast wszystkie pozostałe wydawnictwa z drugiej dwudziestki odnotowały spadek. W Top 50 mamy jeszcze dwie nowości. Na 23. miejscu debiutuje najnowszy album niemieckiej formacji Guano Apes, zatytułowany "Walking On A Thin Line", a na 26. pojawia się składankowy album "42 x Bułat Okudżawa".
01-03-2003 00:00:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
25 stycznia, po ośmiu latach działalności, grupa O.N.A. postanowiła się rozwiązać, jako powód podając różnice artystyczne pomiędzy poszczególnymi członkami. Zespół O.N.A. w ciągu tych ośmiu lat zdobył sobie wierną publiczność, nagrał pięć płyt i zdobył szereg wyróżnień. Ze względu na wiernych i oddanych fanów, członkowie zespołu zdecydowali się zagrać ostatni, pożegnalny koncert, w trakcie którego będzie można usłyszeć wszystkie najbardziej znane utwory grupy. To jedyna i ostatnia szansa aby zobaczyć O.N.A. na żywo. Bilety są do nabycia w klubie "Stodoła", Empiku Megastore, Empiku Junior, Samorządzie Studentów Politechniki Warszawskiej p.165. Ceny biletów w przedsprzedaży: 25 PLN; w dniu koncertu 30 PLN.
20-02-2003 15:50:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
Tom Sneddon, prokurator okręgowy, nakazał policji przestudiowanie wypowiedzi, które padają w filmie i zbadanie, czy nie ma konieczności przesłuchania dzieci, które miały kontakt z gwiazdorem. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w 1993 r. Jackson był oskarżony o molestowanie seksualne dzieci. "W tej sytuacji, każda dorosła osoba musi się liczyć z tym, że tego typu zachowanie będzie budzić pewne wątpliwości" - mówi Sneddon. Nie wiadomo jeszcze, czy prokurator okręgowy wniesie przeciwko Jacksonowi pozew. Sprawa nie przejdzie jednak bez echa, bowiem jeden z kalifornijskich prawników oskarżył już (pod wpływem "rewelacji" ujawnionych w filmie) piosenkarza o molestowanie seksualne nieletnich. Sprawa jest w toku.
10-02-2003 21:30:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
Trzecie miejsce na podium zajmuje kolejny soundtrack, tym razem do najnowszego filmu Pedro Almodovara zatytułowanego "Hable con ella" ("Porozmawiaj z nią"). Płyta awansowała w zeszłym tygodniu aż o dwadzieścia pozycji. Na miejsce czwarte spada, bardzo długo znajdujący się w czołówce, album "... bo marzę i śnię" Krzysztofa Krawczyka, a tuż za nim znajduje się młodziutka Norah Jones, która z albumem "Come Away With Me" jeszcze w zeszłym tygodniu znajdowała się czternaście miejsc niżej. Na szóstym znajduje się Rod Stewart i płyta "It Had To Be You - The Great American Song Book", na siódme spada "Antidotum" Kasi Kowalskiej, a na ósme awansuje ostatni autorski album Eminema, czyli "The Eminem Show". O jedno oczko w dół, na dziewiąte, spada zielonogórska formacja Raz, Dwa, Trzy z albumem "Czy te oczy mogą kłamać - piosenki Agnieszki Osieckiej", a dziesiątkę zamyka tym razem Kanadyjczyk Garou. Sporo, bo aż na miejsce dwunaste, awansowała ścieżka dźwiękowa do filmu "Władca Pierścieni 2: Dwie wieże". Nie ma się czemu dziwić, skoro film właśnie wchodzi na nasze ekrany. W górę pnie się także składanka "Hip Hop" (14. miejsce) oraz ostatni album Justyny Steczkowskiej zatytułowany "Alkimja" (15. pozycja). Największą poprawę notowań w ramach Top 20 odnotował jednak Fisz z projektem Fisz Emade Jako Tworzywo Sztuczne, którego płyta "F3" awansowała z 38. pozycji na osiemnastą. Na liście zanotowano cztery powroty. Są to kolejno albumy: "La Revancha Del Tango" - Gotan Project (25. miejsce), "Fanaberia" Blue Cafe (28.), "Scarlet's Walk" Tori Amos (29.) i "Czas Ludzi Cienia" Sweet Noise (49.) Nowości zestawienia to "Na legalu plus", którego autorami są Peja, Slums Attack i Decks, składanka "Bravo party 4" i najnowszy album Porcupine Tree zatytułowany "In Absentia".
02-02-2003 21:05:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
Na oficjalnej stronie Stachursky'ego ukazało się stanowisko artysty w sprawie krajowego finału Eurowizji. Słynny wokalista mocno ubolewa nad zaistniałą sytuacją. "Nie ma takich słów, aby wyrazić to co czułem, kiedy pojawiły się pierwsze symptomy trudności w przesyłaniu głosów na piosenkę Tam gdzie Ty. Był to mój, i przypuszczam także Wasz, wielki dramat. Niestety, nie myślałem, że będzie on miał aż takie rozmiary. Już nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę i ilu ludzi chciało zagłosować na naszą piosenkę" - pisze Stachursky. "Wyniki, które zostaną opublikowane w żadnej mierze nie stanowią o wartości piosenek, a w tym o wartości naszej piosenki. Tego nie da się zmierzyć nawet w tak (jak to twierdzą przedstawiciele TVP 1) dobry i sprawdzony sposób, czyli sms-ami. Tutaj nie ma przegranych ani wygranych. I chciałbym, abyście to zapamiętali i przyjęli do swoich serc jako oddani i wartościowi sympatycy mojej muzyki" - dodaje Jacek Łaszczok, bo tak naprawdę nazywa się wokalista. Okazuje się także, że muzyk nie ma najmniejszego żalu do zwycięzców i zachęca wszystkich swych fanów, by w dalszej rywalizacji popierali zespół Ich Troje z całych sił. "W konfrontacji z technologią nalepiej poradził sobie zespół, z którym jesteśmy zaprzyjaźnieni i cieszymy się że to właśnie Michał i Ich Troje będą reprezentowali między innymi także Was w Konkursie w Rydze! Ich potęga i potęga ich fanów ukryta jest przede wszystkim w ich muzyce, tak jak Wasza w mojej". "Gdyby trzeba było oddać choćby część tej potęgi, aby pomóc im w sukcesie i zwycięstwie, oddałbym bez namysłu i tego samego oczekuję od Was, Moje Kochane Mordeczki, Iskiereczki, Pastereczki... Od wszystkich moich fanów i sympatyków w całej galaktyce! Pozdrawiam Was i niech moja muzyka i moc będzie z Wami zawsze i wszędzie!" - kończy artysta.
30-01-2003 17:55:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
«    1 2 3 4 5 6    »
  • Save this on Delicious

Reklama

News

packersmovers .in

Avoid pipe dream gauges. Generally, these are organizations that may offer a lower site before the move and after that discharge your pockets with concealed a great many. Be extremely careful about

Zamienić kurnik na apartamentowce…

Ponury i przygnębiający barak pamiętający zamierzchłe czasy PRL, dawna i dzisiejsza siedziba władz jednej z największych gdańskich spółdzielni mieszkaniowych, nie jest najlepszą wizytówką LWSM Morena.

„Promyk Nadziei” zbuduje plac zabaw

Zakończył się konkurs skierowany do organizacji pozarządowych na wybudowanie plac w zabaw dla dzieci na terenie Gdańska. Nowe atrakcje dla najmłodszych powstaną do końca 2010 r. Wśr d dwunastu oferent

Niechciane zaliczki

Zarząd LWSM Morena wprowadził zaliczkową opłatę 10 złotych na poczet rozliczenia tak zwanej wody r żnicowej. Kwota ta podlegać będzie rozliczeniu po zakończeniu okresu rozliczeniowego zużycia wody.

Castel wycina w pień

Przy ul. Magellana na Morenie wycięto w pień dorodne drzewa, a zaraz potem na teren wjechały spychacze zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla Morena. Jeśli wycięte zostały jakiekolwiek drzewa, to z c

Zarządowi nie podwyższono wynagrodzenia

17 sierpnia obradowała Rada Nadzorcza LWSM Morena . Obecni byli zainteresowani członkowie sp łdzielni. Zmieniono zasady typowania dom w do rocznego planu dociepleń. Obecnie o pierwszeństwie będzie de

Myjnia oprotestowana

Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od sp łdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie m gł zbudować myjnię dla samochod w? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondow

Przed pierwszym dzwonkiem…

Do nowego roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, toteż każda godzina w szkole przy Gojawiczyńskiej wykorzystywana jest maksymalnie, aby jak najlepiej przygotować plac wkę do zajęć.Brygada remont

Czy bandytyzm zawładnie Moreną?

Podpalenie piwnicy przy Marusarz wny 6, uszkodzenie windy dwa tygodnie p źniej w tym samym bloku, kradzież element w rusztowania przy Amundsena, przecięcie przewod w paliwowych w samochodzie zaparkowa

Bez tabletek uspokajających

Pracownicy chełmskiej sp łdzielni twierdzą, że wraz z dokonanymi zmianami we władzach przestały śnić się im po nocach koszmary i do pracy, jak dawniej, chodzą chętnie, bez stresu.Maria Supłatowicz pot

Wczytywanie...