pl

News

  • Save this on Delicious
«    1 2    »

 Ta myśl towarzyszy rodzicom uczestniczącym w kursach Akademii Familijnej i zapisującym swoje dzieci do Akademii Przedszkolaka LOKOMOTYWA.

Jak zapewnić dziecku wszechstronny rozwój, poczucie własnej wartości? Jak spowodować, aby ceniło takie wartości jak uczciwość, pracowitość, wytrwałość, odpowiedzialność, odwaga? Jak rozwijać w dziecku przyzwyczajenia, aby w przyszłości umiało zarządzać swoim czasem, realizować cele, dobrze korzystać ze swojej wolności? Jak sprawić, żeby było szczęśliwe?

MĄDRE WYCHOWANIE wymaga wiedzy Rodziców (http://www.akademiafamilijna.pl/) i Nauczycieli (http://www.lokomotywa.edu.pl/), a M.P.K. – to klucz do Twojego Dziecka. Czy wiesz co on znaczy?

 LOKOMOTYWA przyjmuje zapisy na rok 2006/2007. Zapraszamy w podróż!!!
24-08-2006 08:30:00 ·

Degustacja przepysznych dań przygotowywanych przez Karola Okrasę, gwiazdę telewizyjnego programu kulinarnego, turniej piłki plażowej oraz zajęcia dla dzieci
– to tylko niektóre z atrakcji jakie czekają na sopockich plażowiczów w sobotę,
26 sierpnia przed Barem Przystań.

Organizatorzy Pikniku „Mrożonki Pełne Natury” zapraszają miłośników dobrej kuchni, rodziców z dziećmi oraz wszystkich tych, którzy chcą spędzić czas aktywnie. Impreza rozpocznie się o godzinie 10.00 na plaży przed Barem Przystań
przy Al. Wojska Polskiego 11 w Sopocie.

Główną atrakcją pikniku będzie degustacja dań przygotowywanych z mrożonych oraz świeżych warzyw i owoców przez Karola Okrasę, gwiazdę telewizyjnego programu „Gotuj z Okrasą”. – Chcemy pokazać, że mrożone warzywa i owoce doskonale sprawdzają się
w kuchni nie tylko zimą i wiosną, ale również latem. Plażowicze będą mogli się przekonać, że koktajle, zupy czy inne potrawy przygotowane z mrożonek smakują równie dobrze jak te przyrządzone ze świeżych warzyw i owoców. I co najważniejsze, można je znacznie szybciej przygotować.
– tłumaczy Barbara Przybylska, sekretarz Stowarzyszenia Mrożonej Źywności, organizator pikniku.

 

Degustacji towarzyszyć będzie szereg dodatkowych atrakcji. W trakcie Pikniku będzie można wziąć udział w turnieju siatkówki plażowej oraz darmowych lekcjach aerobiku. Specjalnie dla rodziców z dziećmi uruchomiony zostanie kącik zabaw. Pod opieką doświadczonego animatora nasi milusińscy będą mogli wziąć udział w licznych zabawach
i konkursach, a także obejrzeć przygotowane specjalnie dla nich przedstawienie.

Piknik rodzinny „Mrożonki Pełne Natury” jest organizowany w ramach ogólnopolskiej kampanii informacyjno-promocyjnej finansowanej ze środków Unii Europejskiej, Rzeczpospolitej Polskiej oraz Stowarzyszenia Mrożonej Źywności.

 

***

„Mrożonki Pełne Natury” to ogólnopolska kampania informacyjno-promocyjna, której celem jest informowanie
 o zaletach mrożonych warzyw i owoców oraz właściwych sposobach ich przygotowywania oraz przechowywania. Według statystyk Polacy spożywają aż pięciokrotnie mniej warzyw i owoców mrożonych niż mieszkańcy innych krajów Unii Europejskiej. Zdaniem ekspertów jest to przede wszystkim efekt niewielkiej wiedzy na temat mrożonek a także wielu mitów, które pokutują w naszym społeczeństwie.

PIKNIK RODZINNY „MROŹONKI PEŁNE NATURY”

10.00 – start

10.10 – 10.45 – gotowanie z Karolem Okrasą, degustacja, konkursy

10.45 – 11.05 – taneczna gimnastyka plażowa

11.05 – 11.40 – gotowanie z Karolem Okrasą, degustacja, konkursy

11.40 – 12.30 – przedstawienie dla dzieci „Bajka o Smoku i Królu Leniuchu”

12.00 – 12.35 - gotowanie z Karolem Okrasą, degustacja, konkursy

12.35 – 13.00 – taneczna gimnastyka plażowa

13.00 – 13.35 - gotowanie z Karolem Okrasą, degustacja, konkursy

13.35 – 13.50 – mecz siatkówki – „Plażowy mecz o Puchar Mrożonej Truskawki”

13.50 – 14.00 – podsumowanie, rozstrzygnięcie konkursów, rozdanie nagród  
22-08-2006 14:37:00 ·

HALA ZOSTANIE WYBUDOWANA
Czas szykować łopaty i rezerwować bilety

Opóźniona i wywołująca wiele kontrowersji budowa hali widowiskowo-sportowej na granicy Sopotu i Gdańska w końcu ruszy. Wszystko wskazuje na to, że już niedługo za hipodromem zostanie otwarty jeden z największych placów budowy w naszym województwie.

Tak nagłe przyspieszenie prac to wynik rozstrzygniętego w końcu przetargu na roboty ziemne. Chodzi o wyrównanie terenu, a także wbicie tzw. pali fundamentowych. Do walki o zlecenie stanęły dwie firmy - Hydrobudowa i Doraco. Procedura trwała kilka miesięcy. Ciągnęła się od połowy 2005 roku. Firmy zgodnie składały kolejne odwołania, a te – zgodnie z prawem – trafiały do specjalnych urzędów. W tym przypadku był to Urząd Zamówień Publicznych w Warszawie.

Ostatecznie okazało się, że słuszne jest powiedzenie: do trzech razy sztuka. Komisja w końcu przyznała rację Hydrobudowie. Propozycja Doraco odpadła, gdyż zdaniem arbitrów firma dołączyła złą polisę ubezpieczeniową. Jest to dobra wiadomość dla zwolenników jak najszybszego rozpoczęcia budowy, ale nieco gorsza dla zleceniodawców. Hydrobudowa wyceniła bowiem przygotowanie terenu pod budowę hali na osiem milionów złotych. Doraco zapowiadało, że zrobi to za niepełna siedem milionów.

Prace mają potrwać kilka miesięcy. W tym czasie urzędnicy będą musieli zmierzyć się z jeszcze większym wyzwaniem – przetargiem na samą budowę hali. Koszt tej części inwestycji jest wyceniany na około 180 milionów złotych. Jeśli tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem pierwsze zawody w nowej hali odbędą się za dwa lata.

Przypomnijmy, że hala pomieści 10-15 tysięcy widzów (liczbę miejsc na widowni będzie można w razie potrzeb zwiększyć). Umożliwi ona organizowanie w Trójmieście imprez halowych o międzynarodowym zasięgu.

(M)


27-04-2006 10:46:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·

PROGRAM PROFILAKTYCZNY
Darmowe badania i porady

Mieszkańcy Sopotu mogą w tym roku liczyć na kilka zdrowotnych programów profilaktycznych. Przetargi na ich realizację ogłosił sopocki magistrat.

Na bezpłatna pomoc będą mogli liczyć mieszkańcy Sopotu, którzy cierpią na kilka schorzeń. Między innymi chodzi o program profilaktyki nowotworu gruczołu krokowego i jelita grubego – programem objęci zostaną mieszkańcy , którzy ukończyli 50 rok życia (około 200 osób). Więcej, bo aż około 900 kobiet może liczyć na zbadanie w ramach programu profilaktyki nowotworu piersi. Dodajmy, że programem zostaną objęte kobiety urodzone w latach 1934, 1935, 1936, 1943, 1944, 1945.

Około 500 osób będzie mogło skorzystać z programu wczesnego wykrywania jaskry. A ponad 1700 mieszkańców z programu rehabilitacji domowej.

Najmniej, bo około 100 osób otrzyma możliwość rozwiązania swoich problemów związanych z zagrożeniem uzależnieniami. Ten program będzie także dotyczył rodzin osób z grup podwyższonego ryzyka.

Informacji dotyczących rozpoczęcia programu i sposobu skorzystania z jego oferty będzie można szukać w gabinetach lekarskich i przychodniach, a także w kolejnych numerach „Źycia Sopotu”.

(kol)


25-04-2006 10:46:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·

CARITAS POMAGA SOPOCIANOM
Bezrobotni mieszkańcy dostali wielką szansę

Centrum Organizacji Lokalnej Przedsiębiorczości Społecznej im. św. Benedykta powstaje właśnie w Sopocie. Budynek jest już prawie gotowy. Projekt realizowany jest w ramach inicjatywy europejskiej Equal, Partnerstwo na Rzecz Rozwoju „Na fali”.

Na razie do udziału w projekcie zostało zakwalifikowanych ponad 70 osób. Otrzymają oni możliwość teoretycznego szkolenia i praktycznego zdobycia umiejętności, które mają otworzyć im drogę do wyjścia z bezrobocia. Program jest bowiem skierowany właśnie do osób pozbawionych pracy.

Projekt realizowany jest od kilku miesięcy. W ostatnim czasie wszedł jednak w decydującą fazę: w Sali Herbowej Urzędu Miasta Sopotu odbyło się bowiem spotkanie informacyjno-rekrutacyjne dla osób chętnych do udziału w programie. Było ono poprzedzone swoistą akcją marketingową, jaka została przeprowadzona m.in. w sopockich parafiach. Księża odczytywali odpowiednie ogłoszenia, a na słupach informacyjnych pojawiły się plakaty.

Program wzbudził bardzo duże zainteresowanie Sopocian - na spotkanie przyszło około 150 osób. 125 z nich wypełniło specjalne ankiety i testy. To właśnie one miały zdecydować o tym, kto zostanie zakwalifikowany do kolejnego etapu. Ostatecznie zaproszenie do kolejnych zadań otrzymało ponad 70 osób.

Jak się okazało najwięcej chętnych chciało uczestniczyć w projekcie, który zakłada wykształcenie i przygotowanie do samodzielnego działania właścicieli małych pensjonatów. Nie ma się zresztą czemu dziwić – Sopot to jeden z najchętniej odwiedzanych kurortów w tej części Europy, a miejsc noclegowych nigdy nie jest zbyt wiele. Nie brakuje także dużych mieszkań, w których zawsze znajdzie się kilka, a przynajmniej jeden pokój, który można wynająć „letnikom”. Tak w Sopocie było od kiedy miasto to uzyskało status kurortu. Jednak dzisiaj do prowadzenia takiego „mini-pensjonatu” potrzebne są umiejętności np. związane z prowadzeniem księgowości.

Jednak oprócz propozycji dla „hotelarzy” autorzy programu proponują także teoretyczne i praktyczne przygotowanie do na przykład prowadzenia profesjonalnej opieki nad osobami starszymi i dziećmi, a także kursy obsługi komputerów i nauki języków obcych.

- Większość osób postrzega Sopot, jako elitarny kurort, w którym wszyscy są piękni i bogaci - mówi pan Mirosław Kochańczyk, mieszkaniec Sopotu. - Może nie widać tego na ulicach, bo większość ludzi rzeczywiście wygląda dostatnio, ale proszę pamiętać, że to przede wszystkim turyści. Wśród mieszkańców jest duża grupa osób potrzebujących, co widać w jadłodajniach wydających darmowe posiłki. Nie brakuje także bezrobotnych. Zainicjowanie programu w Sopocie to bardzo dobry pomysł.

Dodajmy, że organizatorzy – Caritas Archidiecezji Gdańskiej – przyznają, że Sopot ma być podwórkiem doświadczalnym. Jeśli projekt odniesie sukces zostanie przeniesiony do innych ośrodków.

Dodajmy także, że centrum przedsięwzięcia będzie się mieścić w miejscu, gdzie jeszcze do niedawna działała stołówka Caritas. Mieściła się ona przy Alei Niepodległości, w starym, zniszczonym budynku. Po odnowieniu i generalnym remoncie osoby potrzebujące otrzymają do dyspozycji nowocześnie urządzony i przystosowany do prowadzenia różnej działalności obiekt. Otwarcie już wkrótce.

(M)


31-03-2006 10:46:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·

ROZBUDOWA PRZYSTANI RYBACKIEJ
Źeby pasowała do kapliczki

W Sopocie powstanie Przystań Rybacka z prawdziwego zdarzenia. Miasto rozpisało przetarg na projekt. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem wiosną będzie można planować konkretną inwestycję.

Chodzi o Przystań Rybacką przy Alei Wojska Polskiego. A czego po projekcie spodziewają się mieszkańcy kurortu?

Moim zdaniem wystarczy trochę odremontować zabudowania, które już istnieją. One mają swój niepowtarzalny klimat – opowiada pani Maria Załuska. – Staram się spacerować nad morzem codziennie. Jedna z moich tras wiedzie właśnie koło dzisiejszej Przystani Rybackiej. Zdarza się, że kupuję tam ryby. Wówczas mam gwarancję, że są świeże... Przystań ma swój klimat. Mówię przynajmniej o zabudowaniach, jakie stoją na plaży. Uważam, że niewielki remont, który dostosowałby wystrój do działającej obok restauracji „Przystań” będzie wystarczający.

Zgadza się z tym pan Roman Kochańczyk.

Pochodzę z Gdyni, ale Sopot jest moim ulubionym miejscem spacerów. Bardzo często odwiedzam przystań. Stojąc od strony zabudowań, wystarczy spojrzeń w kierunku morza, żeby zobaczyć najpiękniejszy widok na świecie – opowiada pan Roman. – Jestem marynarzem. Widziałem wiele malowniczych miejsc, ale przystań w Sopocie jest niepowtarzalna. Nie wyobrażam sobie, aby po remoncie zabrakło działających dzisiaj wyciągarek do kutrów, czy innych wyglądających na stare i nadających wspaniały klimat urządzeń.

Z kolei pan Wojciech Karolak nie ma wątpliwości. Przystań potrzebuje generalnego remontu.

Wyobrażam sobie, że kurort zasługuje na przystań złożoną z domów w skandynawskim stylu. Małe, kolorowe, drewniane budowle stworzą wyjątkowy klimat – opowiada pan Wojciech. – Taka przystań będzie jak „perełka”. Na pewno przyciągnie turystów na spacery, a także klientów dla miejscowych rybaków. Wystarczy spojrzeć jakim zainteresowaniem cieszy się urządzona ze smakiem i wyczuciem pobliska restauracja. Poza tym przystań musi pasować do przepięknej kapliczki, która stoi na plaży.

(M)


31-03-2006 10:46:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·

KONIEC KŁOPOTÓW Z DZIURAWĄ DROGĄ
Nowy fragment asfaltu

Za kilka tygodni mieszkańcy ul. 3-go Maja i kierowcy, którzy korzystają z tej drogi otrzymają „prezent”. Wyremontowana zostanie nawierzchnia na odcinku od ul. Sobieskiego do ul. Grunwaldzkiej.

Bardzo dobrze, bo jest to bardzo uczęszczany odcinek – mówi Kamil Komorowski. - Po zmianie organizacji ruchu w Dolnym Sopocie to jedna z najważniejszych ulic. Stan nawierzchni jest na prawdę fatalny. Niedawno były w tym rejonie prowadzone prace przy przebudowie rurociągów więc sytuacja jest na prawdę dramatyczna. Można tu „zgubić” koło...

Dodajmy, ze jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem remont zakończy się najpóźniej w czerwcu.

(kol)


31-03-2006 10:46:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·

PAŃSTWOWA GALERIA SZTUKI NA UL. SKŁODOWSKIEJ - CURIE
Nowy adres PGS

Dobre bo polskie”, „Teraz polska”, „Kupując polskie produkty dajesz pracę”. Właściwie wszyscy znają prosprzedażowe działania wobec rynku polskich produktów. Działania organizowane przez różne podmioty, zwykle fundacje, stowarzyszenia bądź firmy.

Choć od uroczystego otwarcia nowej siedziby Państwowej Galerii Sztuki minęło już kilka miesięcy Sopocianie często słyszą pytania co się stało z PGSem. Nic dziwnego - z reprezentacyjnego budynku tuż przy Monciaku i Molo najsłynniejsza sopocka galeria przeniosła się do domu przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej 10/12.

Kilka razy musiałam wskazywać drogę osobom, które myślały, że galeria została zlikwidowana – opowiada z uśmiechem pani Monika Kruk. - Kilka dni temu spotkałam małżeństwo, które dopytywało się, co się stało z galerią. Nie jest też łatwo wytłumaczyć „przybyszom”, gdzie w Sopocie jest ulica Marii Curie-Skłodowskiej. Co prawda ktoś bardzo mądrze pomyślał i umieścił w pobliżu galerii specjalne tabliczki, ale i tak nie jest łatwo tam trafić.

Słowa mieszkanki Sopotu potwierdzają spotkani przy galerii Gdynianie.

Kiedy kilka dni temu wybraliśmy się do PGS-u pierwszy raz od dwóch lat to dotarliśmy do starej siedziby. Na szczęście jakoś trafiliśmy tutaj, ale nie było łatwo – przyznają Mariola i Paweł Kamyk.

Podpowiadamy – aby dojść do galerii należy kierować się w stronę skrzyżowania ul. 3 Maja z ul. Władysława IV. Ulica Marii Skłodowskiej-Curie to pierwsza przecznica w lewo od ulicy Władysława IV idąc w kierunku centrum Sopotu. Idąc od przystanku SKM Sopot Główny należy kierować się w stronę Gdańska ul. Kościuszki. Następnie skręcić w ul. 3 Maja. Dojść do ul. Władysława IV i postępować jak poprzednio. Przypominamy – wejście znajduje się od strony podwórka.

Niestety wszystko wskazuje na to, że przeprowadzka nie wyjdzie PGS na dobre także pod względem „mieszkaniowym”. Twórcy wystawiający w sopockiej Państwowej Galerii Sztuki, kiedy mieściła się ona w starej siedzibie, mieli do dyspozycji przestronne wnętrza. W sumie liczyły one około tysiąca metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej. Niestety nowa siedziba nie jest tak przestronna. Artyści otrzymają jedną-piątą powierzchni - w nowej siedzibie powierzchnia wystawiennicza będzie liczyć zaledwie dwieście metrów. Można się więc spodziewać, że wystaw będzie mniej i będą organizowane z mniejszym rozmachem. Dużo do życzenia pozostawia także wejście do nowej siedziby PGS. Znajduje się ono nie od strony ulicy, ale... od podwórka. Jeszcze kilka miesięcy temu było ono zaniedbane, a w deszczowe dni goście galerii byliby zmuszeni na przeskakiwanie przez kałuże. Na szczęście z pomocą przyszło miasto. Sopot wydał 220 tysięcy złotych na remont i adaptację nowej siedziby i 24 tysiące na uporządkowanie terenu wokół domu. PGS przeznaczyła na ten cel 30 tysięcy złotych.

Przypomnijmy, że przeprowadzka galerii jest związana z planami odbudowy Domu Zdrojowego. Zakładają one, że naprzeciwko wejścia na Molo zostanie wybudowany działający przed wojną obiekt. Ma powstać w ciągu dwóch lat. Wówczas też galeria ma wrócić na swoje dawne miejsce.

(M)


31-03-2006 10:46:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
W dniu 24 września 2005 (2005.09.24) w Sopocie na plaży przy Al. Mamuszki nr
22 (Restauracja i Pub "Bulaj") odbędzie się turniej łucznictwa tradycyjnego
III Parada Łuczników "O Strzałę Prezydenta Sopotu". Obowiązują stroje, łuki
i strzały tradycyjne. Łuki bez limitu naciągu. Uczestnictwo na zasadzie
zgłoszeń potwierdzonych.

Organizator: Konfraternia Smorgońskiej Akademii, PTS "Samson Sopot", Miejski
Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sopocie.

III Parada Łuczników w Sopocie jest szóstą paradą łuczniczą organizowaną
przez Konfraternię Smorgońskiej Akademii wraz z Kręgiem Oliwskim. Poprzednie
to: Parada Łuczników Dnia Niepodległości 11.11.2003 na Grodzisku w Gdańsku,
Parada Łuczników "O Strzałę Prezydenta Gdańska" przy Zielonej Bramie w
Gdańsku 21.02.2004, Parada Łuczników "O Strzałę Prezydenta Sopotu"
11.11.2004 na plaży w Sopocie, Parada Łuczników "O Strzałę Prezydenta Miasta
Sopotu" 3.05.2005 na plaży w Sopocie, Parada Łuczników św. Dominika
12.08.2005 na Wyspie Spichrzów w Gdańsku.
30-08-2005 11:49:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·

Sopocianie chcą uhonorować Ojca Świętego

Sopoccy radni zadecydowali o nadaniu najbardziej reprezentacyjnemu obiektowi w mieście - historycznemu molu imienia Jana Pawła II. Decycja o tym zapadła na ostatniej sesji rady miasta jednogłośnie.

Na wiadomość o śmierci Jana Pawła II Sopot rozjarzył się tysiącami świec w domach, kościołach, pod “Krzyżem Papieskim”, na plaży i na molu. Sopocianie oddali hołd największemu Polakowi, uczestnicząc w apelach jasnogórskich i mszach, a także w pogrzebie.

Zdaniem radnych za nazwaniem mola imieniem Papieża przemawiają względy nie tylko emocjonalne, ale i związek Ojca Świętego z tą charakterystyczną dla Sopotu unikalną budowlą. Molo, ten najznamienitszy symbol Sopotu, najświetniejsza atrakcja turystyczna uzdrowiska, z którego dumni są sopocianie, godna jest zatem imienia Jana Pawła II.

- Jeżeli się kogoś ceni, kocha i podziwia to stara się mu dać to, co najcenniejsze. Dla nas sopocian najcenniejszym skarbem jest molo. Wiemy, że Ojciec Święty lubił molo i podobało mu się. Uważamy, że to najlepszy sposób złożeni mu hołdu. Każdy turysta odwiedzający Sopot kieruje swoje kroki na molo. Od tej pory ten zabytek nierozerwalnie będzie się kojarzył z papieżem Janem Pawłem II – mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Kalendarium

To na sopockim molu postawił pierwsze kroki Papież, gdy w roku 1987 odbywał III podróż apostolską do Polski. Spotkanie z wiernymi miało się odbyć w Gdańsku. Zgodnie z życzeniem Ojca Świętego uwzględniono pobyt w Gdyni. Diecezjalny Komitet Organizacyjny ds. Pielgrzymki Ojca Świętego do Gdańska pragnął pokazać Janowi Pawłowi II “Perłę Bałtyku” – Sopot. Strona państwowa wyraziła aprobatę. 22 kwietnia 1987 podpisano “Protokół uzgodnienia organizacji pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II w Sopocie w dniach 11 i 12 czerwca 1987 r.”.

W czwartek, 11 VI 1987 roku, około 21.30 Papież opuścił Gdynię i na pokładzie trałowca Marynarki Wojennej “Mewa” odbył rejs do Sopotu. Około godziny 22.00 okręt przycumował do kei sopockiego mola. Po przejściu do nasady mola Ojciec Święty przywitał się z mieszkańcami Sopotu. Przy bramie wjazdowej na molo czekał papamobil, którym Jan Paweł II udał się do Oliwy. Od dawnego Placu Przyjaźni Polsko–Radzieckiej, poprzez ul. Bohaterów Monte Cassino, Podjazd, Al. Niepodległości do granicy z Gdańskiem, Ojcu św. towarzyszyły tłumy rozradowanych Sopocian.

W piątek, 12.VI 1987 r. ok. godz. 8.00, odbył się przejazd z katedry Oliwskiej do mola w Sopocie, skąd Papież odpłynął trałowcem “Mewa” na Westerplatte.

W kronikach i na zdjęciach utrwalono szereg momentów związanych z pobytem Ojca Świętego na molo, np.: podziękowanie i pożegnanie załogi “Mewy”, samotny spacer papieski molem, serdeczne przywitanie przez dzieci sopockie i przedstawicieli mieszkańców (11 VI 1987 r.).

W przemarszu przez molo 12 czerwca Papieżowi towarzyszyli dostojnicy kościelni z Watykanu i Polski oraz przedstawiciele władz państwowych. Z mola Jan Paweł II pozdrawiał sopockich rybaków.

Pobyt w Sopocie, wiążący się z możliwością odbycia podróży morskiej, zapadł Ojcu Świętemu w pamięć, o czym wspominał w latach późniejszych.

Sopot znany był Papieżowi i jego otoczeniu, gdy zaproponowano Hipodrom jako miejsce spotkania z mieszkańcami Wybrzeża w 1999 roku. VII pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny rozpoczęła się w sobotę, 5 czerwca 1999r., w Sopocie.

Papież w Sopocie

Ojciec Święty odwiedzał też molo prawdopodobnie w 1970 i 1975 r.

- Pracowałam wówczas w Szpitalu Reumatologicznym. Wiedzieliśmy, że Ojciec Święty będzie płynął morzem w kierunku Gdańska i koniecznie chcieliśmy pootwierać okna i go pozdrowić. Ale do szpitala wpadli funkcjonariusze MO i zabronili nam, zbliżać się do okien Poinformowali nas, że wzdłuż trasy trałowca “Mewa” ustawieni są strzelcy wyborowi, z lufami skierowanymi w stronę brzegu – opowiada Barbara Gierak-Pilarczyk, wiceprzewodnicząca Rady Miasta.

Ojciec Święty spacerował po molo samotnie. Chciał w spokoju nasycić się pięknem Bałtyku i wsłuchiwać w jego szum. Ochrona podążała kilka metrów za nim.

U nasady mola witały papieża ówczesne władze miasta, proboszczowie parafii oraz sześcioro sopockich dzieci komunijnych. Podczas sesji Rady Miasta padła propozycja, by odnaleźć te osoby (dziś są dorosłymi ludźmi) i zaprosić na uroczysty “chrzest” mola.

Gdy Ojciec Święty płynął na Westerplatte pozdrawiali go sopoccy rybacy paląc znicze i rybackie latarnie wzdłuż brzegu.

- Ojciec Święty kilka razy powtórzył pamiętne zdanie “my mamy halny, wy macie wiatr od morza, oby połączyły się w jeden wiatr Ducha Świętego – powiedział ksiądz dziekan Stanisław Dułak, wieloletni przyjaciel papieża.- Kiedy powiedziałem Ojcu Świętemu, że przejąłem parafię w Sopocie i przeprowadzam się do sopockiej Perły, uśmiechnął się i powiedział “i będziesz miał molo” – wspomina ksiądz Dułak.

Uroczyste otwarcie mola i nadanie mu imienia Jana Pawła II nastąpi 3 maja o godz. 17.

Wiecznie w remoncie

Najdłuższe w Europie, sopockie molo przechodziło różne koleje losu. Niektórzy twierdzą, że jest ono właściwie cały czas w nieustannym remoncie. Po wojnie, kiedy obiekt był bardzo zrujnowany ówczesne władze zamierzały go nawet rozebrać. Chciał tego sam prezydent Bolesław Bierut. Ostatecznie potem cofnął decyzję o likwidacji największej atrakcji turystycznej Sopotu i nawet przyznał na jego budowę ogromną sumę - 35 mln złotych.

Potem molo kaleczyły kolejne sztormy. Najbardziej drewnianemu pomostowi dał się we znaki ten jesienią 1967 roku, zimą 1978 roku i 1982 roku, kiedy to silny wiatr i ogromne fale zupełnie zniszczyły trójkątną głowicę mola. Po letnim sezonie zdecydowano się ją potem rozebrać. Dwa lata później, w trakcie trwającego niemal dwa lata remontu, głowicę wzmocniono o żelbetonowy podest i obłożono drewnem.

Odbudowa zniszczonej odnogi bocznej zbiegła się z 85 urodzinami Czesława Miłosza, które ten obchodził właśnie w Sopocie.

Na przełomie 1992 i 1993 roku przeprowadzono remont dolnych pokładów wraz z pokładem żeglugowym. Sześć lat później przy pomocy Fundacji Współpracy Polsko- Niemieckiej wzmocniono konstrukcję głowicy i wymieniono pale nośne. Z nich powstała m.in. kapliczka przy przystani rybackiej.

Najgorzej było zimą 2001/2002, kiedy to sztorm dochodzący do 12 w skali Beauforta potężnie naruszył drewnianą konstrukcję mola. Zabytek został zgłoszony do finansowania z programu Phare 2002, jednak odrzuciła to ówczesna minister gospodarki, co wywołało oczywistą falę sprzeciwów. W końcu ministerstwo wpisało obiekt na listę rezerwową. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu nie czekając na pieniądze ministerialne postanowił wtedy ratować obiekt z miejskiej kasy.

Obecny remont mola trwa z przerwami od października ub. roku. Ma zakończyć się na początku maja.

Co roku silne wiatry i fale demolują drewniane molo. Dlatego właśnie jest ono w nieustannym remoncie. Fot. UM w Sopocie.

ELO, AK

14-04-2005 09:00:00 · Jest Aktywny: Tak · Jest zatwierdzny: Tak ·
«    1 2    »
  • Save this on Delicious

Reklama

News

packersmovers .in

Avoid pipe dream gauges. Generally, these are organizations that may offer a lower site before the move and after that discharge your pockets with concealed a great many. Be extremely careful about

Zamienić kurnik na apartamentowce…

Ponury i przygnębiający barak pamiętający zamierzchłe czasy PRL, dawna i dzisiejsza siedziba władz jednej z największych gdańskich spółdzielni mieszkaniowych, nie jest najlepszą wizytówką LWSM Morena.

„Promyk Nadziei” zbuduje plac zabaw

Zakończył się konkurs skierowany do organizacji pozarządowych na wybudowanie plac w zabaw dla dzieci na terenie Gdańska. Nowe atrakcje dla najmłodszych powstaną do końca 2010 r. Wśr d dwunastu oferent

Niechciane zaliczki

Zarząd LWSM Morena wprowadził zaliczkową opłatę 10 złotych na poczet rozliczenia tak zwanej wody r żnicowej. Kwota ta podlegać będzie rozliczeniu po zakończeniu okresu rozliczeniowego zużycia wody.

Castel wycina w pień

Przy ul. Magellana na Morenie wycięto w pień dorodne drzewa, a zaraz potem na teren wjechały spychacze zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla Morena. Jeśli wycięte zostały jakiekolwiek drzewa, to z c

Zarządowi nie podwyższono wynagrodzenia

17 sierpnia obradowała Rada Nadzorcza LWSM Morena . Obecni byli zainteresowani członkowie sp łdzielni. Zmieniono zasady typowania dom w do rocznego planu dociepleń. Obecnie o pierwszeństwie będzie de

Myjnia oprotestowana

Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od sp łdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie m gł zbudować myjnię dla samochod w? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondow

Przed pierwszym dzwonkiem…

Do nowego roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, toteż każda godzina w szkole przy Gojawiczyńskiej wykorzystywana jest maksymalnie, aby jak najlepiej przygotować plac wkę do zajęć.Brygada remont

Czy bandytyzm zawładnie Moreną?

Podpalenie piwnicy przy Marusarz wny 6, uszkodzenie windy dwa tygodnie p źniej w tym samym bloku, kradzież element w rusztowania przy Amundsena, przecięcie przewod w paliwowych w samochodzie zaparkowa

Bez tabletek uspokajających

Pracownicy chełmskiej sp łdzielni twierdzą, że wraz z dokonanymi zmianami we władzach przestały śnić się im po nocach koszmary i do pracy, jak dawniej, chodzą chętnie, bez stresu.Maria Supłatowicz pot

Wczytywanie...