pl

News

  • Save this on Delicious
«    1 2    »

Z Jarosławem Gilewiczem – przewodniczącym Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej, członkiem prezydium Forum Uczelni Technicznych, studentem kierunku Fizyka Techniczna (specjalizacja Informatyka Stosowana) na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej, rozmawiała Katarzyna Michałowska.

Czym zajmuje się samorząd?
Samorząd reprezentuje wszystkich studentów Politechniki Gdańskiej przed władzami uczelni, administracją i profesorami. Potrafimy wiele spraw naprawić, załatwić i dogadać. Działamy tak, aby naszym studentom było jak najlepiej, by studia przebiegały bez większych problemów.

Z jakimi sprawami mogą zwracać się do Was studenci?
Z problemami i pomysłami. Jeśli student ma trudności na uczelni, na przykład z wykładowcą, z zaliczeniem lub jeśli ma problemy finansowe. Jeźeli ma jakiś pomysł na zorganizowanie imprezy, koncertu, wycieczki, chciałby poprawić jakiś regulamin, gdy z czymś się nie zgadza, moźe do nas przyjść. Dostanie w samorządzie pomoc lub wyjaśnienie.

W jaki sposób moźna zostać członkiem samorządu?
Na mocy statutu PG kaźdy student naleźy do samorządu studentów i kaźdy moźe włączyć się w jego pracę. Nie ma czegoś takiego, jak powołanie na członka samorządu. Moźna pracować w komisjach programowych lub realizować własny projekt. Oczywiście są wybory do organów uchwałodawczych i wykonawczych: do wydziałowych rad studentów i do Parlamentu Studentów PG. Rady wydziałowe to najbliźsze studentom jednostki, które mogą reagować w sytuacjach problemowych lub w przypadku rozpoczynania dowolnej aktywności. Parlament natomiast jest organem uchwałodawczym, który opiniuje wiele spraw, zatwierdza regulaminy i tym podobne. Parlament wybiera przewodniczącego, a potem zarząd. Przykładowo mam dziewięciu zastępców, kaźdy zajmuje się inną dziedziną. W naszym samorządzie jest dosyć duźo stanowisk do rozdania, stąd tyle osób.

Jak studenci mogą pomóc samorządowi?
Przede wszystkim tu przyjść, jeźeli mają jakiś pomysł i chęci. Kaźda funkcja jest do wzięcia. Szukamy ludzi kreatywnych. Mamy wiele doświadczenia, wypracowane schematy działania i gotowe rozwiązania, które mogą pomóc zrealizować wiele, nawet szalonych, pomysłów. Pamiętam jak dwa lata temu SSPG zorganizował Neptunalia 2006 Students’ Coalition Festival, zapraszając takie gwiazdy jak The Rasmus, Asian Dub Foundation, Clawfinger, Robbie Riviera bez pomocy agencji artystycznej. To było wielkie wyzwanie zakończone sukcesem.

Czy wielu studentów jest chętnych do pracy?
Mam takie wraźenie, źe kiedyś było duźo więcej pasji, kreatywności oraz bezinteresownej chęci do działalności na rzecz kogoś innego. Teraz studenci często wolą pracować po to, by zbierać doświadczenie zawodowe i, przy okazji, zarobić. Rozumiem to, ale uwaźam, źe w ten sposób moźna coś stracić – moźliwość przeźycia przygody. Na powaźną pracę przyjdzie jeszcze czas. Chcemy na początku pażdziernika zrobić kampanię adresowaną do wszystkich studentów, promującą pracę w samorządzie. Akcja ma zachęcić studentów do większej aktywności na rzecz innych źaków i naszej uczelni.

Jak godzisz pracę w samorządzie ze studiami?
Jakoś mi się to udało. Kończę czwarty rok, a w samorządzie działam od pierwszego. Miałem wprawdzie poprawki, ale źadnych warunków. Myślę, źe swoje powodzenia zawdzięczam temu, źe studiuję to, co lubię a spełniam się tutaj w roli koordynatora. Mogę rozwijać swoje zdolności w zupełnie innych dziedzinach niź na studiach. Te doświadczenia na pewno pomogą mi w przyszłej pracy. Wiele osób, które wywodzą się z samorządu, mówi, źe taka działalność bardzo ich rozwinęła, a zdobyte umiejętności wykorzystują takźe po zakończeniu studiów.

Jakich rad udzieliłbyś studentom pierwszego roku PG?
Nie załamywać się. Trzeba być twardym psychicznie, szczególnie na pierwszym roku. Pamiętam, źe dano mi jedną radę, której cały czas się trzymam Jak Cię wyrzucą drzwiami, to wchodż oknem. A jak Cię wyrzucą oknem, to wchodż dziurką od klucza.

03-10-2008 06:00:00 ·

Chcielibyście przeźyć fajną randkę, ale nie macie dobrego pomysłu i będąc typowymi studentami macie ograniczone fundusze? Mamy dla was kilka pomysłów.

Jednym z nich jest spacer po Parku Oliwskim. Przy okazji moźecie wpaść do pobliskiej „Altanki Bistro”. Pierwsza opcja jest oczywiście tańsza, tzn. nic nie kosztuje. Druga opcja mieści się w rozsądnych granicach cenowych. Na przykład moźecie zamówić koktajl bananowy za 4 zł lub sernik z polewą malinową za 7 zł. Miejsce jest przyjemne i moźe być schronieniem, gdy w czasie spaceru złapie Was deszcz.
Innym miejscem na przyjemny spacer jest Gdańska Starówka. Szczególnie polecamy wieczorną przechadzkę po Długim Pobrzeźu. Spacer mogą umilić lody lub wizyta w knajpie. Na Starówce jest ich sporo i nie są najtańsze, ale jest parę takich, w których nie zbankrutujecie. Polecamy „Cup of Tea” (ul. Szeroka 119/120; www.cupoftea.pl) i „Mikawę” (ul. Piwna 52/53). Moźna napić się tam kawy, herbaty, czekolady, grzanego wina itp. w przystępnych cenach.
A co powiecie na łyźwy? Sprawdziliśmy ten pomysł i gorąco polecamy. W Trójmieście mamy do wyboru cztery lodowiska. Dwa w Gdańsku i po jednym w Sopocie i Gdyni. Lodowisko w Gdyni mieści się przy ul. Bema 33 przy Miejskim Domu Kultury niedaleko stacji SKM - Wzgórze św. Maksymiliana. Bilety ulgowe kosztują tam 3 zł a wypoźyczenie łyźew 5 zł. W Sopocie lodowisko działa zimą przy Molo. Jednorazowy wstęp kosztuje 4 zł w dni powszednie i 7 zł w weekendy i ferie. Łyźwy wypoźyczycie za 5 zł. W Gdańsku lodowiska znajdują się w Hali Olivii i na Placu Zebrań Ludowych (przy przystanku tramwajowym Brama Oliwska). W pierwszym z nich ceny są wysokie (10 zł wejście, 6 zł łyźwy), a w drugim niźsze (wejście i łyźwy po 5 zł).
Oczywiście  w ramach randki moźna wybrać się na rozgrzewającą kawę lub herbatę (np. do miłej knajpy „Cafe Józef K.” przy ul. Kościuszki 4/1b (jeźeli wybierzecie się na lodowisko w Sopocie). Przy lodowisku na Placu Zebrań Ludowych znajduje się „Gospoda-Chata Chłopska”, niedaleko teź stąd na Starówkę.
Poza tym na pewno miła będzie randka na rowerach lub inna forma rekreacji - poza piłką noźną ;).
Fajne miejsce, które moźna by odwiedzić w ramach randki to klub U7. W Gdyni znajduje się on przy Świętojańskiej 133 (niedaleko stacji SKM - Wzgórze św. Maksymiliana). W Gdańsku klub U7 mieści się przy Placu Dominikańskim 7 (obok Hali Targowej-10 min. piechotą od Dworca Głównego PKP). Moźna tam zagrać w bilard (8 zł za pół godziny lub 15 zł za godzinę) popijając „studencki browar” za 4,50 zł.

Udanych randek: Zuza i Michał

30-09-2008 06:00:00 ·

KEEP OUT

 W ciągu ostatnich 12 miesięcy najwięcej przestępstw na Pomorzu dokonano w Trójmieście. Według policyjnych statystyk najbardziej niebezpiecznym miejscem w naszym województwie jest Gdańsk. Wystarczy zapuścić się po zmroku w niewłaściwy zaułek miasta, aby przekonać się, źe paść ofiarą napadu wcale nie jest tak trudno.
Aby zminimalizować ryzyko takiego niewłaściwego kroku, postaram się Wam przedstawiać miejsca, które lepiej omijać..
 

Gdańsk

  1. ul. Łąkowa i Dolne Miasto - ten rejon cieszy się złą sławą od dawna. To w tej okolicy trzech młodych ludzi napadło w ubiegłym roku na konsul generalną Niemiec w Gdańsku. Ulica Łąkowa i do niej przylegające, a takźe ul. Seredyńskiego to jeden z najniebezpieczniejszych rejonów Gdańska. Zdarzają się tu głównie drobne kradzieźe, np. telefonów komórkowych, torebek.
  2. Biskupia Górka - choć niedaleko stąd do Komendy Wojewódzkiej Policji, trzeba się tu mieć na baczności. Co ciekawe, na skrzyźowaniu z ul. Armii Krajowej zdarzają się    przypadki kradzieźy bagaźy z oczekujących na zmianę świateł pojazdów, tak więc powinni uwaźać nawet kierowcy.
  3. Rejon targowiska we Wrzeszczu, ul. Danusi, ul. Wajdeloty - w dzień zagraźają nam pojawiający się targowisku kieszonkowcy, a po zmroku bywa niebezpiecznie na pobliskich uliczkach. Sytuację poprawia co prawda monitoring tego rejonu, lecz nadal warto uwaźać.
  4. Nowy Port - rejon ulic: Strajku Dokerów i Wilków Morskich -  Szczególnie wieczorami moźna tu spotkać niezbyt przyjażnie nastawionych do świata mieszkańców Gdańska.. którzy nie zawsze ograniczają się do niewybrednego skomentowania naszej obecności w tym miejscu.
  5. ul. Obrońców Wybrzeźa, Przymorze – w tym miejscu trzeba uwaźać głównie na to, co jest zrzucane z okien wielkich falowców.
  6. Rejon ul. Gościnnej - Orunia -  Na Oruni sporo jest wyburzonych kamienic i zarośniętych podwórek, w których stacjonują niekiedy wspomniani niezbyt przyjażnie nastawieni do świata mieszkańcy, wyposaźeni najczęściej w róźne odmiany spirytusu.  Czasami nie poprzestają oni na uprzejmej prośbie o kilka złotych na więcej alkoholu             i stają się w swych roszczeniach bardziej radykalni.
  7. Targowisko na Przymorzu - ul. Chłopska – łatwo tutaj o „przypadkowe” wydostanie się portfela z kieszeni.
  8. Rejon Dworca SKM Politechnika – tutaj niestety bardzo często ofiarami przestępstw padają studenci, jako źe nie wszyscy złodzieje znają bezpośrednią zaleźność pomiędzy byciem studentem, a posiadaniem niewielkiej ilości pieniędzy. Czasami część swego dobytku tracą tu takźe kierowcy czekający na zmianę świateł przy skrzyźowaniu ul. Klinicznej z al. Hallera.
  9. Rejon ul. Kartuskiej i Kolonii Zremby – mieszkańcy, zwłaszcza wieczorami, wolą nie spacerować w tej okolicy. Powody? Pobicia, rozboje i kradzieźe telefonów oraz portfeli.

Sopot

  1. W sezonie plaźe (kieszonkowcy) - latem plaźe są doskonałym miejscem do działania dla kieszonkowców. Dlatego nigdy nie naleźy zostawiać dobytku bez opieki choćby na moment.
  2. Okolice nocnych klubów usytuowanych w Łazienkach Północnych – zdarza się, źe na wracających do domów imprezowiczów mogą czekać po drodze pewne „niespodzianko”, co najczęściej wiąźe się ze stratą telefonu lub pieniędzy.
  3. Dolny Sopot - ul. 3 Maja, Grunwaldzka, Sobieskiego -  Zdarzały się tu  przypadki pobić i rozbojów.

Gdynia

  1. Karwiny – pod klatkami schodowymi łatwo spotkać „trudną młodzieź”, która moźe nie poprzestać na zaczepkach słownych..
  2. Pogórze Górne - pojedyncze przypadki pobić i kradzieźy, a takźe rozbojów. Jak na niemal kaźdym blokowisku.
  3. Chylonia - okolice dworca – pomimo częstych patroli policji, to miejsce nie uchodzi za zbyt bezpieczne.
  4. Grabówek - rejon dworca SKM -  Naleźy szczególnie uwaźać na podziemne przejście do peronów. Po zmroku lepiej zdecydowanie wysiąść nieco wcześniej i dojechać kawałek autobusem lub trolejbusem.
  5. Skwer Kościuszki podczas imprez masowych (kieszonkowcy) - Finał Lata z Radiem ściąga w to miejsce tysiące ludzi. Takźe kieszonkowców-profesjonalistów.
  6. Witomino - rejon ul. Witomińskiej i Kieleckiej – Wygoleni na zero miłośnicy piłki noźnej potrafią czasami spytać o futbolowe sympatie. W razie złej odpowiedzi, wyciągają konsekwencje.
  7. W weekendy centrum miasta - 11 Lutego, Władysława IV - to w tej okolicy w ubiegłym roku napadnięto na wicepremier Izabelę Jarugę – Nowacką, której na szczęście nic się nie stało, dzięki jej ochroniarzom.

Martusia (Marta Podolska)

Podczas pracy nad artykułem korzystałam z informacji zawartych na http://gdansk.naszemiasto.pl

 

30-09-2008 06:00:00 ·

Ktoś kiedyś powiedział, źe jestem osobą, która jest smakoszem herbat i kaw oraz która  zna fajne miejsca w Trójmieście, gdzie moźna zapomnieć o całym Boźym świecie. W kilku słowach Drogi Studencie chciałabym Ci opowiedzieć o kilku z nich. Moźe w którymś z nich będziesz mógł się schować przed wiecznie zrzędzącym współlokatorem, spotkać się z przyjacielem albo zaprosić kogoś bliskiego Twemu sercu.

Cafe Ferber.

Cafe Ferber to tradycja i nowoczesność w samym sercu gdańskiego Starego Miasta. To doskonałe miejsce na randki, spotkania z przyjaciółmi na chwile zapomnienia o codzienności. Przestronne, miejsce z klimatem. Otulone kolorem purpury. Bardzo duźy wybór kaw ( espresso, latte, capucino) w cenach od 6- 11zł, gorących i mroźonych czekolad   ( 10- 12zł), herbat z całego świata ( 6- 12zł). Osobiście polecam owocowe koktajle, wśród których moim ulubionym jest Ferber Kiss ( wiśniowy koktajl z bananem i bitą śmietaną).

Gdańsk, ul. Długa 77/78
Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino 48
www.ferber.pl

 Cafe kamienica.

 fot. Maciej MichałowskiCafe Kamienica znajduje się przy najładniejszej gdańskiej ulicy- Mariackiej.
Wystarczy pokonać zakręcone schodki prowadzące nas na drugie piętro i siąść przy którymś ze stolików, by odciąć się od reszty świata. Na ścianach namalowane są wielkie kamienice     ( tym sposobem rozwiązujemy zagadkę nazwy) a wolne od kamienic miejsca zajmują obrazy.
Kawa, herbata ( 4- 9zł; szczególnie polecam herbatę jaśminową) oraz sympatyczny ktoś z kim moźna porozmawiać. Taka niby zwykła herbata- podana w porcelanowym zestawiku: filiźanka, spodek, czajniczek, cukierniczka. I juź moźna zafundować prywatną ceremonię parzenia świętego napoju Dalekiego Wschodu. Te wszystkie ruchy, jakie trzeba przy tym wykonać: wrzucić, zalać, zamieszać, odstawić…niby nic, a pozwalają zamknąć się choć na chwilkę przed tempem źycia. Dają zajęcie rękom, gdy zdenerwowanie pierwszą randką sprawia, źe drźą. Zajmują w momentach niezręcznej ciszy, gdy więcej mówią oczy niź usta. Uspokajają zwariowane serce. Och… chyba dałam się ponieść romantycznemu nastrojowi. Ale to nie moja wina. Wystarczy przejść się do Kamienicy ciemniejącą Mariacką, a reszta dzieje się sama

Gdańsk, ul. Mariacka 37/ 39
 Czynne: 10.00- 22.00

 Cafe szafa.

 Cafe Szafa to magiczne miejsce na Starówce. Lokal, choć w samym centrum, ukryty jest przed zgiełkiem i hałasem miasta. Interesujące wnętrze, wiele zakamarków oraz ciekawe malowidła na ścianach gwarantują, źe kaźdy znajdzie tu coś dla siebie.
• jeśli szukasz kameralnej atmosfery wejdż na antresolę…tu znajdziesz wygodną kanapę i klimat starego pokoju
• mała chwilka z kubkiem mocnej czarnej najlpeiej smakuje na wygodnych pufach
• a jeśli szukasz dobrej muzyki to kieruj się  do piwnicy, gdzie odbywają się „ domowe” hulanki i ciekawe koncerty

Gdańsk, ul. Podmurze 2
Czynne: pon.- sob. 15.00- ostatni klijent 
               niedz. 16.00- ostatni kilijent 
www.cafeszafa.pl

Pikawa

Urokliwa kawiarnia na Starym Mieście w Gdańsku. Pozytywna energia wibruje w ciepło urządzonych pomieszczeń. Akwarium z rybkami uspokaja myśli. Domowa atmosfera sprawi, źe goście są sobie bliźsi. Anioły, które odpoczywają na jednej ze ścian opiekują się gośćmi tego miejsca. Wśród tego niesamowitego nastroju warto spróbować wymyślnych kaw i herbat ( 6- 12zł) oraz domowych ciast  ( 7zł- 10 zł).

 Gdańsk, ul. Piwna 5/6
 Czynne: 10.00- 22.00

  Schodek cafe.

„ Gdy juź wstąpisz do Cafe Schodek tam na Ciebie czeka Deser Pychotka lub jak wolisz ciasto domowe ono jest równieź u nas zmysłowe. Do tego kawa aromatyczna. Nasza kawiarnia jest romantyczna. A w jesienne, zimowe wieczory moźesz pić grzańca do póżnej pory.” Myślę, źe moje słowa są tutaj zbędne, bo opis sam przekonuje aby zajrzeć tu na małą chwilę.

Gdańsk, ul. Długa 70/ 71
Czynne: 11.00- 22.00
www.schodekcafe.pl

ALTANKA

 „ Altanka- lekki, przewiewny budynek w ogrodach, zwykle obsadzony roślinami pnącymi, osłaniający przed deszczem i słońcem”.
Takie miejsce znajdziemy w Gdańsku Oliwie. Tu moźemy schronić się przed zgiełkiem dnia, melancholią wieczoru, zimnem i słotą, rozgrzewając się dobrą strawą i ciepłą atmosferą. Napić się smacznej kawy, herbaty i gorącej czekolady po dość niskich cenach ( 4- 6zł), spróbować przepysznych deserów: fondue czekoladowe ( 14zł), puchary lodowe ( 8zł). Osobiście polecam sernik z sosem malinowym ( 7zł). Przemili właściciele równieź pomyśleli o miłośnikach muzyki na  źywo. W kaźdy wtorek o 20.00 moźesz posłuchać tutaj koncertów jazzowych. Wstęp na koncert kosztuje jeden szczery uśmiech.
 
 Gdańsk Oliwa, ul. Opata Jacka Rybińskiego 10
 Czynne: nd.- czw. 10.00- 22.00
                pt.- sob. 10.00- 23.00
 www.parkoliwski.pl
 

Cafe Strych.

To miejsce z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom pchlich targów, antycznych mebli i czasu, który się kiedyś zatrzymał. Domek rybacki, w którym znajduje się „ Strych” został wybudowany w zeszłym stuleciu. Wieczorki poetyckie, kameralne koncerty, oryginalnie parzona kawa, herbata, grzaniec, ciasta to tylko kilka propozycji tego miejsca.
Klimat ( półmrok i świece) oraz wystrój: stare radio, źelazko z duszą, kominek, stary zegar z wachadłem, maszyna do pisania sprawiają, źe zapominamy o tętniącej źyciem Gdyni i przenosimy się w całkiem inną rzeczywistość.

 Gdynia, ul. Plac Kaszubski 7B
  Czynne: 14.00- 1.00
 www.cafestrych.pl
 
 

Cynamon.

 „ … Życie to krótka chwila. Waźne jest, aby otaczający nas świat odbierać wszystkimi zmysłami. Cieszyć oczy tym, co piękne i wyjątkowe. Smakować kaźdy dżwięk i zapach. Potrafić zatrzymać się i delektować źyciem. Kaźdy z nas tęskni za oazą ciepła, spokoju, inspiracji, aby poczuć się szczęśliwym i pełnym harmonii…”
Taki cytat znajdziemy na głównej stronie Cynamonu. Moim zdaniem pasuje w 100% do tego bardzo kameralnego miejsca, idealnego na spokojną rozmowę. Wnętrze jest tutaj ciekawe i nowoczesne, ciepłe światło i świece sprawiają, źe moźemy tutaj zrelaksować się. Ogromny wybór kaw i ciast robionych na miejscu rzucają na kolana nie tylko smakiem, ale równieź sposobem podania.
UWAGA: W kawiarni tej jest całkowity zakaz palenia papierosów oraz dostęp do bezprzewodowego internetu.

 Gdynia, ul. Świętojańska 49
 Czynne: 10.00- 22.00
        sob. 12.00- 22.00

 Józef k.

 Niezwykle przytulny sopocki lokalik oczarowuje od pierwszego spojrzenia. Miejsce to emanuje ciepłem i atmosferą bliską wszystkim domorosłym poszukiwaczom skarbów, eksploratorom starych strychów, odkrywcom badającym szafy babci i szuflady dziadków.
Pełno tutaj gadźetów z dawnych czasów, skrzypiących mebli, sepiowych fotografii, są tutaj nawet prastare spodnie( być moźe naleźały do Józefa), wiszące na sznurku pod sufitem. Na pólkach ciekawe ksiąźki, a w szufladach stolików „ magiczne” karteczki ze spisanymi myślami innych Józefowiczów. Przy ciekawej muzyce tego miejsca moźemy skosztować kaw i herbat z całego świata ( 5- 10zł), gorących czekolad ( moja ulubiona to Kot Behemot- słodka czekolada z nutką syropu miętowego) oraz ciasta domowej roboty. Kawa i herbata ( zaparzona, jak trzeba w czajniczku) są podawane w oryginalnych, ręcznie malowanych serwisach ( na filiźankach i talerzykach uganiają się śmieszne koty i grube biedronki). W równie pięknie przyozdobionych cukiernicach podawany jest zarówno biały jak i brązowy cukier- rzecz wcale nie taka codzienna 

 Sopot, ul. Kościuszki 4/ 1b ( naprzeciwko dworca głównego w Sopocie)
 Czynne: 10.00- 24.00

 Cafe zaścianek.

 Jeśli jesteś juź zmęczony ogladaniem Krzywego Domku ( który oczywiście przyciąga uwagę i stanowi waźny punkt w Sopocie) skręć w za róg a znajdziesz lekarstwo a Twoje zmęczone oczy. To Cafe Zaścianek. Kaźdy kąt w Zaścianku urządzony jest inaczej, tu stoi sofa a tam fotel i to sprawia, źe jest tu bardzo przytulnie. Menu kawiarni jest przedstwione nieco humorystycznie i zmienia się wraz z porami roku. Mnie soobiście przypadła do gustu czekolada Baba Jaga- w swej chatce strawę, kiedy warzyła, to tę właśnie piernikową piła.
Znajdziemy tu równieź smaczne kjawy ( 4- 9zł), herbaty podawane w imbryczkach ( 8 zł) i małe co nieco ( ciasta i desery 3,50- 7 zł).

 Sopot, ul. Haffnera 3/ 1a
 Czynne: wt.- sob. 11.00- 22.00
                nd.- pon. 11.00- 21.00

30-09-2008 06:00:00 ·

Na stronie katalog.trojmiasto.pl/sport_i_rekreacja moźna znależć wyszczególnione kluby, które mają róźnorodne oferty. Wśród nich znajdziemy takie, które są ekskluzywne i drogie (np. Akademos, TigerGym, Gymnasion), ale mają profesjonalną kadrę, zajęcia na wysokim poziomie i dobry sprzęt. Są teź znacznie tańsze miejsca, które często pozostawiają wiele do źyczenia. Moim zdaniem, kaźdy powinien wypróbować na własnej skórze i ocenić sam. Moźna teź skorzystać z róźnych promocji – warto porównać ceny i jakość!

Na szczęście jest wiele rzeczy, które moźna robić za darmo!!!
Jedną z nich jest bieganie. Istnieje naprawdę sporo miejsc, które sprzyjają właśnie tego typu aktywnościom fizycznym. Mamy wspaniałe lasy Oliwskie (np. tereny przy AWFiS – dobrze mi znane i miło wspominane), parki w pobliźu bloków (np. na Zaspie między pętlą tramwajową a ulicą Jana Pawła II), trasy nadmorskie (mój ulubiony teren do biegania to piaszczyste ścieźki między deptakiem na Zaspie (na końcu ul. Jana Pawła II) a ulicą Pomorską na Przymorzu – jest to trasa równoległa do brzegu morza).

Drugą z nich jazda na rowerze (pod warunkiem, źe go mamy), bo tras rowerowych jest w Trójmieście coraz więcej.
Kolejnymi: gra w piłkę noźną, koszykówkę czy siatkówkę na boiskach szkolnych, czy innych ogólnie dostępnych (przewaźnie są one na świeźym powietrzu). Moźna teź wynajmować wieczorami sale gimnastyczne w róźnych szkołach, jeśli jest kiepska pogoda, choć tu trzeba się liczyć z kosztami. Jeśli jednak jest ładna pogoda, polecam szczególnie siatkówkę na plaźy (są miejsca, w których są słupki, aby zawiesić siatkę np. w Gdyni przy bulwarze, na Zaspie przy molo czy w Jelitkowie).

Godna zobaczenia jest strona internetowa http://www.lysa-gora.com.pl/, moźe ona zachęcić do skorzystania z nart (dla tych, którzy nie mają – jest wypoźyczalnia), ale moźna tam taź zjeźdźać na sankach, czy innym sprzęcie.

Poza tym jest jeszcze wiele innych atrakcji takich jak: baseny, ściany wspinaczkowe, kregle, kluby bilardowe, paintball… Wszystko znajdziesz na www.trojmiasto.pl
 

30-09-2008 06:00:00 ·

Natalia Wiśniewska

Wróciłam niedawno z weekendowego wypadu do Krakowa, który z powodu 14-sto stopniowego mrozu spędziłam chodząc od knajpy do knajpy. Jak wiadomo,  w okolicy samego Rynku znajduje się ponad 100 restauracji i pubów, miałam więc w czym przebierać. W ciągu dwóch intensywnych dni odwiedziłam teatr, pub z jazzem, trzy restauracje  i chyba z pięć kawiarni. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że w każdym z tych miejsc palą, więc każdego wieczora zdejmowałam z siebie niemiłosiernie cuchnące dymem rzeczy. 

Za każdym razem miałam nadzieję, że chociaż w „tym” lokalu nie będę zmuszona jeść, pić i rozmawiać w oparach papierosowego dymu. Niestety, za każdym razem się myliłam. Efekt był taki, że po dwóch dniach nie miałam ani jednego ubrania, które by nie było zadymione. Co gorsze, moje alergiczne przypadłości reaktywowały się w wyniku chronicznego wystawienia na ciężką próbę zmierzenia się z dymem, w związku z czym powrotną 10-cio godzinną podróż przemęczyłam się z okropnym bólem gardła. Zastanowiłam się, dlaczego Rząd zwleka z wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych? Przecież nie ja jedna jestem alergikiem, a osób, którym nie odpowiada siedzenie w przepalonej knajpie znajdzie się o wiele więcej..

Gdy więc dwa dni po powrocie dostałam informację o konferencji akcji Lokal Bez Papierosa (wywodząca się z Krakowa zresztą…) bez wahania postanowiłam się tam wybrać. Jest to kampania społeczna organizowana przez Stowarzyszenie MANKO, która ma na celu propagowanie miejsc wolnych od dymu nikotynowego oraz poszanowania praw osób niepalących. Po co taka akcja, skoro Rząd i tak planuje wprowadzić zakaz palenia w miejscach publicznych?  A po to, aby społeczeństwo było świadome, dlaczego jest to potrzebne. Organizatorzy kampanii twierdzą, że jeśli zostanie wprowadzony jedynie zakaz bez wcześniejszej edukacji na jego temat, to wywoła protesty i nie będzie respektowany. Tak stało się z zakazem palenia na przystankach – zakaz obowiązuje, ale większość osób palących go nie respektuje, władza go nie egzekwuje, a ludzie niepalący nie zwracają uwagi palącym. Według organizatorów kampanii to efekt braku wcześniejszej edukacji społeczeństwa. Co więc powinno zachęcić ludzi do popierania akcji? Skutki samego palenia wszyscy znamy, więc stowarzyszenie zwraca uwagę na inne rzeczy. Przede wszystkim, na skutki biernego palenia – są one identyczne jak czynnego palenia – oraz poszanowanie praw człowieka. Do lokalu gdzie można palić, nie przyjdzie na przykład cała rodzina, ze względu na dzieci. Co więcej, gdy idziemy do restauracji, zamiast cieszyć się smakami i zapachami, czujemy dym, który ma taką niefortunną cechę, że zabija węch i smak.

Dopóki nie zostanie wprowadzony odgórny zakaz palenia w lokalach, stowarzyszenie postanowiło pomóc osobom, które nie chcą przebywać w zadymionym otoczeniu i stworzyło mapę  „lokali bez papierosa”, którą można znaleźć na stronie www.lokalbezpapierosa.pl.  Ku mojemu zaskoczeniu, w Gdańsku jest jedynie trzynaście lokali, gdzie właściciele sami zadbali o zdrowie swoich klientów; w Sopocie  - pięć, a w Gdyni… jeden. Jeśli ktoś chciałby się przyłączyć do akcji, stowarzyszenie MANKO, składające się głównie ze studentów różnych kierunków, poszukuje chętnych do współpracy na terenie Trójmiasta – kontakt: salwarowski@manko.pl. Więcej informacji znajdziecie na stronie stowarzyszenia: www.manko.pl.

Konferencja „Lokal Bez Papierosa”, 21.02.08
Fot. N. Wiśniewska

29-02-2008 00:00:00 ·

Kaźdy zna powiedzenie „biedny student”, ale w XXI wieku przysłowiowy student juź nie musi być taki biedny.

Na rynku pracy jest sporo ofert, które na pewno zachęcą nawet najbardziej wybrednego ucznia wyźszej uczelni. A oto kilka propozycji. Szukając zajęcia moźemy znależć coś ciekawego na portalu www.trojmiasto.pl. Są tam najczęściej oferty pracy jako kelner/ka, sprzedawca, opiekunka lub doradca klienta. Inną pomocną stroną są www.anonse.pl. Wśród internetowych portali dotyczących pracy obecnie królują równieź www.pracuj.pl, www.infopraca.pl czy www.praca.gratka.pl  Najbardziej aktualne ogłoszenia, wiele razy mi pomogły. Duźo ogłoszeń znajdziesz na stronie www.niania.pl. To strona opiekunek i osób poszukujących opieki do dzieci. Na wielu portalach z ogłoszeniami o pracę moźesz załoźyć swój własny profil, który będzie widoczny dla pracodawcy, zamieścić swoje CV czy teź uruchomić opcję otrzymywania ofert z ogłoszeniami na swój adres mailowy.
Studenckie biura pracy oferują długo lub krótkoterminowa pracę. Techno Service, Work Service, Adecco to tylko niektóre z tych firm. Moźna w nich znależć pracę w hipermarkecie przy rozkładaniu towaru, na inwentaryzacjach, czy też pracę kasjera. Moźna równieź promować towary w hipermarketach lub rozdawać ulotki. Uwaga - biura pracy proponują coraz wyźsze stawki - wahają się od 6-9 złotych na rękę w zaleźności od miejsca i wykonywanej pracy. Praca na promocjach to kwestia nawet 15 złotych na rękę. Wiem z doświadczenia, źe praca w tych biurach jest naprawdę pewna, a wypłata jest zawsze na czas. Inny pomysł to szukanie pracy w centrach handlowych. Sprzedaź odzieźy lub obsługa kafejki. W centrach poszukiwani są często pracownicy tylko na weekendy, dzięki czemu moźna pogodzić naukę z pracą. W sklepie z ciuchami moźna sobie dopasować godziny pracy i dostaje się ciuchy lub duźe rabaty pracownicze.
Biura karier na uczelniach pomogą nam napisać list motywacyjny, cv oraz przygotują do rozmowy. Doradzą gdzie szukać i jak. Często teź w swoich bazach posiadają ciekawe oferty pracy. Ubiegając się o pracę pamiętajmy, aby zadawać jak najwięcej pytań by póżniej nie okazało się, źe obowiązują nas inne warunki niź zakładaliśmy.
Zachęcam do poszukiwań: Techno Service, ul. Macierzy Szkolnej 4 (DS10 UG) oraz obok DS7 PG, Work Service, mieści się przy ul. Pniewskiego 2, a Adecco przy ulicy Grunwaldzkiej 26/4 w Gdańsku www.adecco.pl.
 

Monika Czepułkowska
Sylwia Kotowicz
Marek Witkowski

03-10-2007 06:00:00 ·

CH Alfa
Gdańsk, Kołobrzeska 41c, tel. 769-40-00,
ceny: od 4 zł za jedno wejście

Państwowa Straż Pożarna
Gdańsk Wrzeszcz, ul. Sosnowa 2,
poczta@murki.pl
wstęp jednorazowy od 10 zł

Elewator
Gdańsk, ul. Droszyńskiego 15, tel. 558-14-03, 504-406-767
wstęp jednorazowy od 10 zł

Kremenaros
Gdańsk, ul. Gojawiczyńskiej 4b/11, tel. 660-757-172

Akademicki Klub Wspinaczkowy
Gdańsk, ul. Siedlicka 4 p. 211,
akw@pg.gda.pl

Salezjańskie LO
Rumia, ul. Świętojańskiej 1,
www.murki.pl/info-pl.acs

 

27-09-2005 00:00:00 ·

Skończyłeś zajęcia i czujesz mrowienie w brzuchu? Jesteś po imprezie i po prostu chcesz coś przekąsić? Idziesz na spacer z dziewczyną i macie ochotę na słodkości? Poniżej przedstawiam subiektywny ranking szybkich miejsc, które sprawdziłem na własnym żołądku. Jeżeli macie jakiekolwiek sugestie, piszcie m.witkowski@podprad.pl

Gdynia
 

Dworzec Główny PKP słynie z mnogości miejsc, w których moźna wsunąć coś na ciepło jak i kupić coś słodkiego. Po dokładnym zbadaniu sprawy, zdecydowanie odradzam jednak spoźywanie tam czegokolwiek – fast food’y nie są przygotowywane z podstawową starannością, a ceny słodyczy są bardzo wysokie. Warto zapuścić się do centrum miasta, gdzie znajduje się kilka miejsc wartych polecenia.
Kwadrans (Skwer Kościuszki) Typowy lokal typu bistro. Miła i sprawna obsługa, krótki czas oczekiwania. Jedzenie prawie jak domowe; ceny umiarkowane. Polecam za dnia, gdy macie mało czasu, a chcecie się najeść.
Flauta (Skwer Kościuszki) Ta miejscówka, czynna prawie całą dobę, słynie z niepowtarzalnych zapiekanek, przyrządzanych na cieście do wyrobu pizzy. Polecam jak złapie Was głód w środku nocy, np. po dobrej imprezie.
Budki przy Pomniku Harcerzy (Świętojańska) – znajduje się tam kilka miejscówek oferujących duźe zapiekanki. Otoczenie nie jest zbyt przyjemne, ale zapiekanka ma to do siebie, źe moźemy ją wziąć i iść dalej. Polecam na złagodzenie szybkiego głodu. Plus za duźy wybór sosów.
Pączuś (róg Świętojańskiej i 10 lutego) – coś na deser: legendarne miejsce, słynące na cały kraj niepowtarzalnym ciastkiem babeczka z wiśniami. Gorąco polecam takźe parówki w cieście oraz oczywiście pączki, najlepszy jest pączkowy rogal z nadzieniem czekoladowo – wiśniowym; istna bomba kaloryczna, bardziej syta niź niejedna „dworcowa” zapiekanka. Wypiek jest prowadzony na miejscu, wiec nietrudno trafić na coś ciepłego - przysłowiowe niebo w gębie.

Sopot

W okolicach Dworca PKP znajduje się kilka barów, gdzie mamy róźnorodny wybór fastfood’ów. Z mojego doświadczenia mogę zaproponować konkretny pod konkretną potrawę – i tak jedyną strawną zapiekankę proponuje bar Kebab - polecam koniecznie z sosem czosnkowym, tylko dania głównego absolutnie nie polecam. Za to po lewej stronie Kebaba druga „buda” proponuje pyszne haszu – coś jakby hot-dog z mięsem mielonym zamiast parówki. Dobre i syte. Pozostałe lokalne około dworcowe radzę omijać szerokim łukiem.
Drugim miejscem  godnym polecenia jest całodobowy sklep Non Stop (róg Monciaka i Grunwaldzkiej), gdzie traficie na pizzerine – minipizzę w cieście francuskim. Jeśli na dodatek dostaniecie ją ciepłą, to Wasz głód na pewno zostanie zaspokojony. Plus za dobrą obsługę, miłą nawet o czwartej nad ranem

Gdańsk

Kampus na UG. Na śniadanie - kanapki w barze na pierwszym piętrze WPiA UG. Od zeszłego roku akademickiego miejsce to oferuje takźe obiady, lecz tutaj konkurencją jest bar na parterze, który równieź polecam za „obiadową”, domową atmosferę.
Cukiernia „Polanka” (niedaleko meczetu) - tu zjecie naprawdę szybką przekąskę – mini pizze. Jedyne, prawdziwe kopie neapolitańskiej pizzy – jest sos, ser, cebula, grzybki. Palce lizać! Warto wydać 2,50. Polecam odgrzewane – smakują jak prawdziwa pizza.
Oliwa przy małej pętli autobusowej - najlepsze lody w Gdańsku z automatu. Do tego mają tam pyszne gofry, a od niedawna dobre i tanie zapiekanki przyrządzane na oczach klienta.


Kampus AM. Przyszli medycy, wbrew pozorom, mają czas na jedzenie i chętnie odwiedzają stołówkę w budynku klubu Medyk. Zestawy obiadowe dostępne w przystępnych cenach są naprawdę solidne - surówki juź nie byłem w stanie strawić. Minus za kompot – tragedia; bardzo rozwodniony, ale jest w zestawie.

Kampus PG. Na samej uczelni mogę polecić dwa miejsca: pizzerię PRL (vis a vis DS. 2 UG „Chemicus” oraz drugi lokal – w DS. 8 PG) – porządne porcje, po połowie Capriciosy wysiadłem, ciągłe promocje!!! Atutem jest telefon – bezpłatny z numerów politechnicznych, dojazd oczywiście gratis powyźej 10 złotych. Od pażdziernika są bardzo tanie zestawy obiadowe. Drugim miejscem jest Kwadratowa – zmiana ajenta części gastronomicznej wyszła klubowi na dobre – ceny są po prostu niskie a porcje porządne.
W okolicach uczelni jest kilka miejsc wartych odwiedzenia.
Tat Kebab – w końcu dzielnica Wrzeszcz doczekała się porządnego kebaba – dobrych porcji, świeźych surówek i prawdziwego mięsa a nie jakiś resztek przesyconych skórą. Kiedyś tylko w CH Carrefour, teraz takźe we Wrzeszczu. Ogromny plus za obsługę – zawsze miła i uśmiechnięta.
Tuź obok znajduje się konkurencyjny Kebab, ale absolutnie tam nawet nie zaglądajcie – nie dość źe obsługa negatywnie się na brać studencką patrzy, to porcje są malutkie.
Trzecim legendarnym juź miejscem jest XL Burger (ul. Miszewskiego) – naczelny bar studentów PG, czynny do póżnych godzin nocnych. Ceny nie są niskie, ale domowej roboty farsz pieczarkowy z zapiekanki pamiętam do teraz. Koronnym daniem XL-a jest jednak MEGA Hot Dog z 3 parówkami w cenie 6 złotych. Duźe, dobre i syte. Zresztą tam wszystko jest w mega porcjach. Minus dla obsługi.

Będąc w okolicach dworca PKP warto zajść do budki przy tunelu – w jednym miejscu kupicie zapiekankę i lody. Bardzo miła obsługa, zwłaszcza pani Terenia – zawsze uśmiechnięta, pogodna oraz rozmowna. Wzór dla innych!
We Wrzeszczu trudno znależć coś słodkiego, taniego i dobrego. Mi udało się zapamiętam ciepłe pączki które znajdziecie w dwóch miejscach – przy przystanku SKM Politechnika oraz przy dworcu PKP we Wrzeszczu. Co prawda nie dorównują one nieistniejącemu juź punktowi pomiędzy Newską, a bankiem PKO BP, ale spośród innych wyróźniają się wielkością i świeźością.

Na zakończenie trochę o centrum – najbardziej znane placówki gastronomiczne to kebab Imbiss Istanbul i pizzeria Soprano’s przy Hucisku, czynne do godzin porannych. Pizzeria ta jest jedyną, jaką znam, w której moźecie składać zamówienia do godziny 23.
Najlepsze lody gałkowe w Trójmieście dostaniecie w Eskimosie - przy rynku. System sprzedaźy maja tam jeszcze z czasów PRL-u, więc warto go zobaczyć TO na własne oczy.

Tyle tego źarełka. Pamiętajcie jednak, źe jecie na własną odpowiedzialność i zawsze trzeba mieć oczy i nos szeroko otwarte. Jak widzicie coś podejrzanego – nie ryzykujcie, a piszcie do mnie! Ja sprawdzę to osobiście.

I jeszcze polecana przez redakcję:

PIZZA CAFE ÓSEMKA
ul. Wajdeloty 24, tel. 344-22-66

To nie tylko tania i dobra pizza, ale równieź wspaniały wystrój i miła obsługa. Idealne miejsce na małe „randez vous” z najmilszą nam osobą. Spora liczba promocji (szczególnie tych studenckich) sprawi, iź kaźdy student znajdzie tutaj miejsce dla siebie. Jedną z najciekawszych jest duźa pizza w cenie 6zł po 19.00.
Zamówienia przyjmują do 22:45.

26-09-2005 06:00:00 ·
«    1 2    »
  • Save this on Delicious

Reklama

News

packersmovers .in

Avoid pipe dream gauges. Generally, these are organizations that may offer a lower site before the move and after that discharge your pockets with concealed a great many. Be extremely careful about

Zamienić kurnik na apartamentowce…

Ponury i przygnębiający barak pamiętający zamierzchłe czasy PRL, dawna i dzisiejsza siedziba władz jednej z największych gdańskich spółdzielni mieszkaniowych, nie jest najlepszą wizytówką LWSM Morena.

„Promyk Nadziei” zbuduje plac zabaw

Zakończył się konkurs skierowany do organizacji pozarządowych na wybudowanie plac w zabaw dla dzieci na terenie Gdańska. Nowe atrakcje dla najmłodszych powstaną do końca 2010 r. Wśr d dwunastu oferent

Niechciane zaliczki

Zarząd LWSM Morena wprowadził zaliczkową opłatę 10 złotych na poczet rozliczenia tak zwanej wody r żnicowej. Kwota ta podlegać będzie rozliczeniu po zakończeniu okresu rozliczeniowego zużycia wody.

Castel wycina w pień

Przy ul. Magellana na Morenie wycięto w pień dorodne drzewa, a zaraz potem na teren wjechały spychacze zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla Morena. Jeśli wycięte zostały jakiekolwiek drzewa, to z c

Zarządowi nie podwyższono wynagrodzenia

17 sierpnia obradowała Rada Nadzorcza LWSM Morena . Obecni byli zainteresowani członkowie sp łdzielni. Zmieniono zasady typowania dom w do rocznego planu dociepleń. Obecnie o pierwszeństwie będzie de

Myjnia oprotestowana

Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od sp łdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie m gł zbudować myjnię dla samochod w? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondow

Przed pierwszym dzwonkiem…

Do nowego roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, toteż każda godzina w szkole przy Gojawiczyńskiej wykorzystywana jest maksymalnie, aby jak najlepiej przygotować plac wkę do zajęć.Brygada remont

Czy bandytyzm zawładnie Moreną?

Podpalenie piwnicy przy Marusarz wny 6, uszkodzenie windy dwa tygodnie p źniej w tym samym bloku, kradzież element w rusztowania przy Amundsena, przecięcie przewod w paliwowych w samochodzie zaparkowa

Bez tabletek uspokajających

Pracownicy chełmskiej sp łdzielni twierdzą, że wraz z dokonanymi zmianami we władzach przestały śnić się im po nocach koszmary i do pracy, jak dawniej, chodzą chętnie, bez stresu.Maria Supłatowicz pot

Wczytywanie...